JustLaw

blog prawniczy Kancelarii Adwokackiej Tomasz Kaszuba

Dobra wiadomość dla kierowców ciężarówek – uchwała Sądu Najwyższego w sprawie ryczałtów za noclegi

| 183 Komentarze

ryczałty za noclegiNa posiedzeniu w dniu 12 czerwca 2014 roku Sąd Najwyższy, w sprawie o sygnaturze II PZP 1/14 uchwałą 7 sędziów SN odniósł się do zagadnienia prawnego przedstawionego przez inny skład sądu, dotyczącego istotnych rozbieżności w orzecznictwie tegoż sądu, a dotyczącego wynagrodzeń kierowców ciężarówek odbywających zagraniczne podróże za godziny nadliczbowe, diety, ryczałty za noclegi i wynagrodzenie za czas dyżuru.

Sąd Najwyższy, w składzie 7 sędziów Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych podjął uchwałę o następującej treści:

Zapewnienie pracownikowi – kierowcy samochodu ciężarowego odpowiedniego miejsca do spania w kabinie tego pojazdu podczas wykonywania przewozów w transporcie międzynarodowym nie stanowi zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz. Nr 236, poz. 1991 ze zm.), co powoduje, że pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1-3 tego rozporządzenia albo na korzystniejszych warunkach i wysokości, określonych w umowie o pracę, układzie zbiorowym pracy lub innych przepisach prawa pracy.

W ustnym uzasadnieniu motywów wyżej przedstawionego rozstrzygnięcia Sąd wskazał, iż podejmując uchwałę ma świadomość tego, iż rozstrzygnięcie to nie dotyczy wprost wyłącznie sprawy, w której wydawana jest uchwała, ale ma także duże znaczenie na przyszłość i chodzi też o to, by „reguły gry były jasno sprecyzowane na przyszłość” zarówno w odniesieniu do pracodawców, pracowników jak i związków zawodowych. Pracodawca ma prawo wiedzieć, jakie świadczenia ma przyznawać pracownikowi, pracownik jakie mu przysługują, zaś związki zawodowe – jaki jest przedmiot negocjacji w kształtowaniu układów zbiorowych, ewentualnie w regulaminach wynagradzania.

Sędzia sprawozdawca wyjaśnił, iż w nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców ustawodawca wprowadził szczególną definicję podróży służbowej oraz wskazał, iż kierowcy przysługują świadczenia związane ze podróżami służbowymi (art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców). Następnie wskazał, iż umowa AETR oraz rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady WE nr 561/2006 z 15 marca 2006 roku nie dotyczą wynagradzania za pracę oraz świadczeń z tych związanych, a zatem pojęcia użyte w tych aktach nie są adekwatne do analizy pojęć prawnych, które podlegają wykładni przy ocenie świadczeń przysługujących pracownikowi w podróży służbowej. Wobec powyższego pojęcie „odpowiednie miejsce odpoczynku w kabinie” użyte w rozporządzeniu, oraz pojęcie „bezpłatny nocleg” – którym posługuje się § 9 ust. 3 rozporządzenia wydanego na podstawie art. 77(5) Kodeksu pracy nie mogą być utożsamiane.

Sąd wskazał również, iż za powyższym stawiskiem przemawia zarówno wykładnia systemowa, jak i wykładnia językowa. Czym innym bowiem jest, zdaniem sądu, miejsce do spania, a czym innym jest nocleg. W potocznym znaczeniu pojęcie „nocleg” stanowi coś więcej niż tylko „miejsce do spania”. Zasadniczo nocleg utożsamiać można z usługą hotelarską, zaś ta przewiduje znacznie szerszy zakres usług niż tylko „miejsce do spania”. Przepisy rozporządzenia (Parlamentu Europejskiego i Rady WE nr 561/2006) oraz odpowiadające mu przepisy ustawy o czasie pracy kierowców wyznaczają jedynie minimalny standard stworzenia kierowcy odpoczynku, jednakże nie są to przepisy dotyczące świadczeń wynikających z tytułu podróży służbowej.

Powyższe wynika również z przepisu art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców, który odsyła wprost do przepisów dotyczących świadczeń z tytułu podróży służbowej, przy czym niezmiernie istotnym jest, iż czyni to w sposób jednoznaczny, bez jakichkolwiek ograniczeń.

Również przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1991 ze zm.) nie czyni jakichkolwiek zróżnicowań czy wyłączeń dotyczących traktowania kierowców. Wobec powyższego kierowcy przysługują takie same świadczenia jak osobom, które podróże służbowe odbywają w sposób incydentalny i nie ma jakichkolwiek podstaw do różnicowań poszczególnych grup pracowników. Gdyby ustawodawca miał zamiar wyłączyć ze stosowania analizowanych przepisów do kierowców, to uczynił by stosowne zastrzeżenie w przepisach odsyłających, bądź w przepisach wykonawczych.

Sąd wyjaśnił, iż zasada zwrotu koszów noclegu polega na tym, że pracownik może nocować w hotelu (zakładzie świadczącym usługi hotelarskie), zaś pracodawca powinien zwrócić koszty noclegu za okazaniem rachunku w granicach limitu określonego w załączniku do rozporządzenia wykonawczego, przy czym limity te odpowiadają mniej więcej kosztom usługi hotelarskiej w danym kraju. Alternatywnie pracownik może nie korzystać  hotelu oraz nie przedstawiać rachunku, lecz w takim wypadku przysługuje mu jedynie 25 % limitu, stanowiący ryczałt. Sąd Najwyższy wskazał iż ryczałt ten, jako świadczenie kompensujące wydatki pracownika związane z pracą jest niezależny od poniesienia tych wydatków i wynika to z samej jego istoty jako świadczenia kompensacyjnego.

Komentarz

Uchwała Sądu Najwyższego jest niezwykle istotna z punktu widzenia interesów kierowców. Wprawdzie dotyczy rozporządzenia dotyczącego świadczeń z tytułu podróży służbowych z grudnia 2002 roku, jednakże obecnie obowiązujące rozporządzenie ze stycznia 2013 roku zawiera identyczne rozwiązania dotyczące kwestii ryczałtów za przejazdy służbowe.

Zagadnienie rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy powinno ujednolicić praktykę sądową, dotyczącą należności przewoźników – pracodawców z tytułu ryczałtów za służbowe wyjazdy zagraniczne. Do tej pory sądy w większości zasądzały na rzecz kierowców odpowiednie kwoty, lecz zdarzały się niejednokrotnie orzeczenia (także w orzecznictwie SN – wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2013 r., II PK 296/12, Monitor Prawa Pracy 2013 nr 11, s. 598-601; LEX nr 1341269), które w przypadku negowały możliwość dochodzenia jakiejkolwiek rekompensaty za brak hotelu w przypadku wyposażenia pojazdu w miejsce do spania, z którego korzysta kierowca w czasie nocnego wypoczynku. Po wydaniu uchwały przed kierowcami otwiera się możliwość wyegzekwowania należnych świadczeń, które po zsumowaniu mogą sięgnąć nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Czytaj też: Ryczałty za noclegi w kabinie – czy warto iść do sądu ?

183 thoughts on “Dobra wiadomość dla kierowców ciężarówek – uchwała Sądu Najwyższego w sprawie ryczałtów za noclegi

  1. KOMENTARZ UZASADNIENIA:

    Zakładając że ustne uzasadnienie zostało oddane w sposób wierny, może poważnie zastanawiać jego logika i jak się wydaje pozorna troska o to aby „reguły gry były jasno sprecyzowane na przyszłość”.
    Rzecz w tym, że jest to jedynie czysta retoryka, ponieważ:
    a) Sędzia SN doskonale zdaje sobie sprawę, że uchwała SN w składzie 7 Sędziów określa także „reguły wstecz” (!) we wszystkich toczących się postępowaniach jak również tych, które toczyć się będą w odniesieniu do roszczeń,
    b) z perspektywy pracodawców na ironię może zakrawać odwołanie się Sędziego SN do tezy, iż: „pracodawca ma prawo wiedzieć, jakie świadczenia ma przyznawać pracownikowi” w sytuacji gdy treść § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS jest całkowicie jasny i jednoznaczny. Przepis ten stanowi jednoznacznie, że kierowcy ryczałt o którym mowa jeśli pracodawca (…) zapewni pracownikowi bezpłatny nocleg.
    Można w jaskrawy sposób dostrzec, że na gruncie normatywnym przedmiotowe zagadnienie jest oczywiste i nie ma powodu aby „dorabiać” do niego zbędną ideologię. Clara non sunt interpretanda – treść oczywista nie wymaga interpretacji. W przedmiotowym zagadnieniu naprawdę nie ma czego interpretować, niezależnie od tego jakiejkolwiek retoryki nie zaprezentowałby Sąd Najwyższe w uzasadnieniu. Norma jednoznacznie określa, iż oceniając słuszność roszczenia kierowcy należy ocenić, czy pracodawca zapewnił mu bezpłatny nocleg ?
    Przedmiotowe zapisy można oceniać jedynie na płaszczyźnie ustalenia, czy kierowca poniósł koszt czy też nie poniósł kosztu noclegu. Odwoływanie się do jakiejkolwiek dodatkowej ideologii wykracza poza zasady wykładni prawa.

    KOMENTARZ DO TEZY NR 1 UZASADNIENIA:
    Dla pełnej jasności warto wiedzieć co dokładnie stanowi art. 21 a u.ocz.p.k., ponieważ z tak przedstawionego uzasadnienia Sędziego SN wynikać być może by mogło, iż jego treść uzasadnia wypłatę ryczałtów za nocleg kierowcom, nawet gdy ci nie ponieśli kosztu.
    Tym czasem treść przedmiotowej normy brzmi następująco: „Kierowcy w podróży służbowej, przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego (…)”.
    Trudno więc zrozumieć powód przytoczenia przez Sędziego SN w uzasadnieniu treści przytoczonej normy, ponieważ ta stanowi dokładnie przeciwstawnie do wniosków z uzasadnienia uchwały SN.
    Nie wiadomo nawet jak prościej tłumaczyć to co w treści normy zostało przez ustawodawcę zapisane w sposób nader oczywisty, jasny, klarowny, wyczerpujący, jednoznaczny, prosty, logiczny: „kierowcy (…) przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego (…)”.
    Nic dodać…nic ująć !

    KOMENTARZ DO TEZY NR 2 UZASADNIENIA:
    Zacząć należy od stwierdzenia faktu, iż teza wyrażona w ustnym uzasadnieniu Sędziego Sądu Najwyższego niezupełnie odpowiada stanowi normatywnemu. Warto bowiem wiedzieć, że rozporządzenie 561/2006 WE wyraźnie odwołuje się do zasad wynagradzania i premiowania kierowców a konkretniej rzecz ujmując – do zakazanych form wynagradzania i premiowania. Warto wyjaśnić tę kwestię dla porządku, ponieważ powyższe ustalenie wyraźnie wskazuje odrębne uregulowanie wynikające z rozporządzenia 561/2006 WE względnej tezy wyrażonej w ustnym uzasadnieniu Sędziego SN.

    Można jednak poważnie zaskakiwać łączenie w uzasadnieniu zagadnienia „wynagrodzenia za pracę” oraz „świadczeń z nim pochodnych” z instytucją „ryczałtu za nocleg”. Nie do końca można zrozumieć jaki zdaniem Sądu Najwyższego występuje formalny związek pomiędzy „wynagrodzeniem za pracę i ich pochodnymi” a „ryczałtami za nocleg” ?
    Ryczałty za nocleg nie są przecież formalnie ani wynagrodzeniem kierowców ani żadną jego składową. Nie występuje więc jakikolwiek związek pomiędzy ustaleniem przez SN że rozporządzenie 561/2006 WE nie reguluje zagadnień związanych z wynagrodzeniem (co jak wykazałem jest błędnym ustaleniem), a zasadami wypłaty „ryczałtów za nocleg”.
    Dla przykładu: to tak, jakby uzasadniać, że koń powinien posiadać biało-czarne paski, ponieważ zebra je posiada…

    KOMENTARZ DO TEZY NR 3 UZASADNIENIA:
    Może zastanawiać, dlaczego Sędzia SN w uzasadnieniu nie odwołał się do pełnej treści przytoczonego przez siebie art. 8 ust. 8 a znaczną jego część zmienił (!)
    Z tak wybiórczo „przytoczonej” w uzasadnieniu treści normy można faktycznie wywnioskować, że pojęcie „odpowiednie miejsce odpoczynku w kabinie” użyte w rozporządzeniu, oraz pojęcie „bezpłatny nocleg” nie są tożsame.
    Jednak treść normy art. 8 ust. 8 brzmi całkowicie inaczej – cytuję: „odpowiednie miejsce do s p a n i a” – a nie odpowiednie miejsce odpoczynku – jak stwierdził SN !
    To zasadnicza różnica, ponieważ zupełnie inny jest związek pomiędzy określeniami takimi jak miejsce do „snu” i „nocleg”.
    Czymże zdaniem Sądu Najwyższego jest „nocleg” jak nie miejscem do „snu” ?
    Jest to kolejna poważna rozbieżność pomiędzy treścią normy a tezą stawianą w ustnym uzasadnieniu SN.

    KOMENTARZ DO TEZY NR 4 UZASADNIENIA:
    Zastanawiać może, na jakiej podstawie normatywnej SN wyraża stanowisko, iż „nocleg” stanowi coś więcej niż tylko „miejsce do spania” ? Czy SN uważa że w trakcie odbierania odpoczynku w kabinie przystosowanej do snu kierowca nie będzie realizował „noclegu” tylko dlatego że SN tak założył ?
    Czy SN zakłada że kierowcy nie będą „nocowali” w przystosowanym do „snu” pojeździe tylko dlatego że SN przyjął takie założenie wbrew treści przytoczonych powyżej uregulowań wspólnotowych ? (art. 8 ust.8/561/2006 WE)
    Zastanawiać może także dlaczego SN nie podaje podstawy normatywnej, iż zapewnienie kierowcy „odpowiedniego miejsca do spania” w kabinie nie stanowi zapewnienia „noclegu” oraz że nocleg jest „czymś więcej” ?
    Skoro SN oparł swoją tezę na takim przekonaniu to powinien – a wręcz ma obowiązek – wskazać jej podstawę prawną…ale tego nie czyni.
    Podstawy takiej brak, więc sąd jej nie może wskazać. Jest to jedynie założenie…teza SN.

    KOMENTARZ DO TEZY NR 5 UZASADNIENIA:
    Należy w pełni zgodzić się ze stanowiskiem SN, że treść art. 21a u.ocz.p.k., odsyła wprost do WSZYSTKICH przepisów regulujących świadczenia z tytułu podróży służbowej, czyli nie wyłącza treści § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS który stanowi, że ryczałtu nie wypłaca się jeśli „pracodawca (…) zapewni pracownikowi bezpłatny nocleg”.
    Ustalenia są zgodne ze stanowiskiem SN, lecz wnioski diametralnie odmienne.

    KOMENTARZ DO TEZY NR 7 UZASADNIENIA:
    Należy w pełni zgodzić się z tezą uzasadnienia SN, iż: „kierowcy przysługują takie same świadczenia jak osobom, które podróże służbowe odbywają w sposób incydentalny i nie ma jakichkolwiek podstaw do różnicowań poszczególnych grup pracowników”.
    Rzecz w tym, że pracownikom wykonującym okazjonalnie podróże służbowe ryczał należy się także wyłącznie jeśli „ponieśli koszt” lecz nie przedstawili z tego tytułu rachunku z hotelu.
    Tyle i tylko tyle !

    KOMENTARZ DO TEZY NR 8 UZASADNIENIA:
    Warto zauważyć, że SN w ustnym uzasadnieniu dopuścił się konstrukcji wewnętrznie kontradyktoryjnej (sprzecznej). Sąd bowiem wyjaśnił na czym polega „zasada zwrotu kosztu”.
    Już sama ta formuła próby wyjaśnienia przez SN może zastanawiać, ponieważ nie trzeba być prawnikiem aby rozumieć, że „zwrot kosztów” polega na tym, że najpierw występuje koszt…który następnie należy zwrócić.
    Nie możliwe bowiem jest „zwrócenie” kierowcy czegoś, czego wcześniej kierowca nie poniósł…! Takie są zasady logiki, która jest immanentną składową wykładni językowej.
    Jeśli kierowca nie poniósł kosztu, w takiej sytuacji można kierowcy coś: podarować, pożyczyć, wypłacić…ale nie można „zwrócić kosztu” który nigdy nie istniał !!!!
    Trudno ustalić dlaczego SN brnie w uzasadnianie konstrukcji wewnętrznie sprzecznych ?
    Trudno więc wywnioskować na jakiej podstawie SN twierdzi, iż „ryczałt za nocleg” należy się kierowcom automatycznie jeśli tylko nie okazali się rachunkiem za nocleg, skoro z treści całego omawianego § 9 rozporządzenia MPiPS, wynika jednoznacznie, że jedynym czynnikiem warunkującym roszczenie kierowców jest „poniesiony (wcześniej) koszt”. Pośrednio wynika to każe z treści ust. 4 omawianego paragrafu.

    KOMENTARZ DO TEZY NR 9 UZASADNIENIA:
    Zadziwiająca jest także ostatnia teza uzasadnienia ustnego SN, iż „ryczałt (…) jako świadczenie kompensujące wydatki pracownika związane z pracą jest niezależny od poniesienia tych wydatków i wynika to z samej jego istoty jako świadczenia kompensacyjnego”.
    Zdanie powyższe w kategoriach logicznych jest w oczywisty sposób sprzeczne !!!
    W jaki sposób zdaniem Sędziów SN „ryczałt jako świadczenie kompensujące wydatki pracownika” może być „niezależne od poniesienia tych wydatków” ????????????????

    Albo mamy w tym zdaniu przekłamanie uzasadnienia Sędziego SN albo też powstały jakieś nowe zasady logiki, które nie są mi znane…

    Zadziwia także dalsze zdanie: „wynika to z samej jego (ryczałtu – przypis) istoty jako świadczenia kompensacyjnego”.
    Wręcz nie potrafię uwierzyć, że Sędzia SN wyraził takie stanowisko w uzasadnieniu !
    Dlaczego ?
    Ponieważ podając za słownikiem synonimów – „kompensata” oznacza: odszkodowanie, wyrównywanie, wyrównanie strat, wyrównanie, restytucja, powetowanie strat, indemnizacja, zrównoważenie, wynagrodzenie strat i szkód, kompensacja, zwrot kosztów, równoważenie, zadośćuczynienie, refundacja, refundowanie, wynagrodzenie krzywd, rekompensata, satysfakcja, reperacja, wypłata, kompensowanie, likwidacja szkód, powetowanie.

    Nie można więc zrozumieć, dlaczego SN uważa że należy się wypłata ryczałtu niezależnie od poniesionych kosztów skoro: „wynika to z samej jego (ryczałtu – przypis) istoty jako świadczenia kompensacyjnego”.
    Przecież powyższe zdanie jest wewnętrznie sprzeczne !
    Cóż tu więcej dodać ?

    Parafrazując logikę wyrażoną w niniejszym uzasadnieniu, jedyne co jest w nim spójne jego wewnętrzna sprzeczność.

    Proszę wybaczyć…szanuję Sędziów Sądu Najwyższego ale nie potrafię zaakceptować woluntaryzmu interpretacyjnego.

    Mariusz Miąsko
    Kancelaria Prawna Viggen Sp.j,

    • Panie Mięsko, nie dało się dotrzeć do tej strony przed buńczucznymi i błędnymi tezami stawianymi w kilku artykułach na Pańskiej stronie od początku lipca ? :) Mec. Zoń pogubi się w tej skardze którą ponoć pisze :) Czy na prawdę myśli Pan że SN ugnie się i sędzia zacznie modyfikować pisane obecnie uzasadnienie pod wątpliwej jakości tezy lansowane przez Viggen? Interpretacja i poglądy zawarte w uchwale z 12/06 są takie same od wielu już lat. To że sędzia MG „uwielbia pracowników inaczej” nie zmieni stanowiska jej kolegów i koleżanek. Pan go też nie zmieni. Klamka zapadła. Doradzaliście źle to przyznajcie się do tego. Podać link do artykułu z jazdaprawna.pl sprzed paru lat gdzie pisano jakie warunki muszą być spełnione? Jakoś się to nie klei z aktualną linią kancelarii :) Za to przy okazji zauważam, że u Pana „podzielić się” łączy się z dalszym „ale nie za darmo” jeśli idzie o tę ekstra umowę jaką Pan przygotował….. Mam nadzieję, że faktycznie warto i będzie się Pan dzielił jak najczęściej, za drobnym wynagrodzeniem rzecz jasna.

    • Panie Mariuszu,

      Dziękuję za komentarz. Jednakowoż chcę podkreślić, iż pomimo tego, że zdolność notowania i szybkiego pisania jaką wyniosłem z pracy protokolanta, którą dane mi było wykonywać kilka lat wstecz, oceniam jako bardzo dobrą, to jednak nie ręczę za to, że wszystkie słowa ustnego uzasadnienia zasadniczych powodów rozstrzygnięcia są odzwierciedlone tak, jak zostały wypowiedziane. Dlatego moja rada jest taka, żeby wstrzymał się Pan z rozpowszechnianiem komentarzy do uzasadnienia do momentu, kiedy takie uzasadnienie i jego poszczególne tezy faktycznie powstaną NA PIŚMIE.

      Jednocześnie pozwolę sobie nie zgadzam się z Pańskim stwierdzeniem, że „przedmiotowe zapisy można oceniać jedynie na płaszczyźnie ustalenia, czy kierowca poniósł koszt czy też nie poniósł kosztu noclegu. Odwoływanie się do jakiejkolwiek dodatkowej ideologii wykracza poza zasady wykładni prawa”. Nie chodzi bowiem o to, czy kierowca poniósł czy nie poniósł koszt noclegu, ale o to, czy pracodawca zapewnił mu bezpłatny nocleg, czy nie. Z uzasadnienia wynika, iż zapewnienie bezpłatnego noclegu to więcej niż zapewnienie miejsca do leżenia w kabinie samochodu, z czym się należy zgodzić. Załóżmy, że Pańska spółka ma pracowników i wysyła ich Pan na wyjazd służbowy, powiedzmy do Niemiec. Czy Pana zdaniem buda na kołach na przydrożnym parkingu, bez prysznica, umywalki, nawet z klimatyzacją postojową spełnia warunki bezpłatnego noclegu ? Nie widzę powodów, by – zgodnie z poglądami wyrażanymi przez jedną z pełnomocniczek pozwanej spółki przed SN różnicować pracowników na kierowców ciężarówek i innych, którzy incydentalnie wyjeżdżają w zagraniczne podróże służbowe. A od takich bzdur aż roją się pisma procesowe i regulaminy wynagradzania w aktach spraw o ryczałty.

      Szanując Pana pogląd w (i mając świadomość z czego wynika), w pełni identyfikuję się z poglądami SN, zwłaszcza zaś interpretacją charakteru prawnego ryczałtu oraz zasad ponoszenia jego ciężarów przez przewoźników na rzecz ich pracowników.

      Pozdrawiam,
      TK.

      • Zgadzam się w całej rozciągłości z Pańskim stwierdzeniem, iż nie można różnicować sytuacji kierowcy i jakiegokolwiek innego pracownika póki tak nie postanowi ustawodawca. Faktycznie zaś jest tak, że przykładowo kancelaria Viggen na sali sądowej prezentuje tezę o braku wystarczającej liczby miejsc w hotelach. Dlaczego miejsc ma brakować akurat dla kierowcy? Z czego to wynika? Z godną pożałowania konsekwencją kancelarie nie chcą też zauważyć, że rozp. 561/06 wyraźnie stanowi o możliwości korzystniejszych regulacji w prawie krajowym. Jednocześnie nie chcą zauważyć np. tego jak uregulowana jest kwestia zwrotu kosztów przejazdu. W tym zakresie rozporządzenie wykonawcze wprost stanowi, że ryczałt (to samo słowo!) nie przysługuje gdy pracownik nie poniósł tych kosztów. W którym miejscu jest podobne wyłączenie co do noclegów? W żadnym. Dlaczego? Ano dlatego że przejazdy nie są niczym pewnym a ustawodawca założył że nocleg zawsze ma miejsce. Czy błędem jest takie założenie i oderwanie ryczałtu od kosztów? Być może. Nie mnie jednak i nie sądom przysługuje ocena. Sąd stosuje aktualnie obowiązujące prawo. Nic więcej. Póki tak jest mec. Miąsko lub każdy kto widzi taką potrzebę może lobbować za przyjęciem innego rozwiązania tworząc choćby stowarzyszenie. Czemu nikt nie chce wrócić pamięcią do czasu gdy w uoczpk wprowadzano art. 21a? Przecież ideą tego przepisu było zrównanie praw kierowców, przyjęcie że są w podróży służbowej i że należy im się dokładnie to, co każdej innej kategorii pracowników. Z uzasadnienia rozp. wynikało zaś wprost że chodzi o nocleg w hotelu, stąd też np. w 2013r. podniesiono limity. Czy kabina to hotel? Czy w kabinie spełnione są jakiekolwiek parametry – zdefiniowane przez prawo w każdym niemal aspekcie – pokoju hotelowego? Czy jest tak jak twierdzi mec. Miąsko, że leżanka w kabinie ma szerokość co najmniej równą hotelowemu łóżku? Czy przykładowo kabina spełnia też przepisy dotyczące ogólnych warunków bhp ze starego jak świat, ale obowiązującego rozporządzenia? Widzę tu jakąś krucjatę przeciwko SNowi. Nie oszukujmy się, że prowadzoną w imię innych niż finansowe interesów. Poza tym jest spóźniona i nierzetelna. Każdy średnio rozgarnięty prawnik spostrzegł jakie głupoty wypisano w uchwale z 4/6/2014r. Pomimo to nie było chęci do jej rzetelnej oceny. teraz też takiej chęci nie widać.

  2. Pingback : Komentarz do uzasadnienia uchwały 7 Sędziów SN w sprawie ryczałtów za noclegi | Jazdaprawna.pl

  3. Dyskusja nie dotyczy faktycznego zapewnienia kierowcy noclegu, ale konieczności wypłacania ryczałtu za nocleg. Czy zatem przedsiębiorcy powinni płacić za coś czego faktycznie nie ma i nie będzie (nie wyobrażam sobie kierowców śpiących po hotelach/motelach, w momencie posiadania miejsca do spania w kabinie pojazdu)? Owszem można powiedzieć, że innym osobom, w trakcie wyjazdu służbowego, należy się zwrot kosztów, to dlaczego w przypadku kierowców miałoby być inaczej? Racja, ale na czym opiera się praca kierowcy, a na czym praca innej osoby. Podróż to przecież główny (choć nie jedyny) obowiązek kierowcy. W przypadku innych pracowników wyjazd służbowy to nie główny aspekt ich pracy. Istotą transportu jest przemieszczanie i jako takowe stanowi cel. Inna działalność to przemieszczenie aby w danym miejscu ten cel wykonać.
    Z praktycznego punktu widzenia mogę sobie wyobrazić kontenerowe hotele/motele przy autostradach i głównych drogach, oferujące tani nocleg dla kierowcy. Co jednak w przypadku ich niedostępności? Czy kierowca zatem otrzyma bezpłatny nocleg, czy odbędzie go w kabinie? Co w innych krajach Europy, gdzie polskie firmy transportowe wykonują gigantyczną pracę? Czy mając 40 kierowców za granicą mam przez cały dzień szukać dla nich noclegów, robić rezerwacje, liczyć na to, że dojadą w czasie pracy na miejsce noclegu. A może od razu wynająć kilkanaście pokoi po całej Europie, ponieść koszty. Czy lepiej powiedzieć kierowcy ;masz spać w hotelu, ja zapłacę. Otóż transport to materia żywa, w której sytuacja zmienia się praktycznie z godziny na godzinę. I właśnie po to są miejsca do spania w pojazdach. Żeby w każdej chwili, w dowolnym miejscu (mniej lub bardziej komfortowym) ten kierowca mógł odpocząć. I to jest właśnie istota problemu – wyjazd służbowy daje szansę planowania,
    określenia warunków, dat , terminów, wynajęcia hotelu, mieszkania. Kierowca ma 9 godzin jazdy i pauza, tam gdzie skończy „tacho”. I w tym właśnie miejscu jest jego hotel.

    • Zgoda, dlatego właśnie należy się ryczałt. Albo kierowca parkuje na parkingu z hotelem/motelem jak zwał tak zwał i pracodawca płaci powiedzmy do 160 euro, w zależności od wybredności kierowcy, albo daje mu kabinę, mówi – jak chcesz to korzystaj, ale za wszelkie niedogodności z tym związane, tj. hałas, mała ilość miejsca, czasami brak lodówki, klimatyzacji, ogrzewania, konieczność doglądania naczepy (to chyba nie jest rzadkość) wypłaca mu ryczałt w wysokości 25 % jako ryczałt – kompensatę. I wcale nie jest to kwota, która przewyższała by realne koszty rezerwacji pokoju.

      W ogóle nie trafia do mnie argumentacja bazująca na podziale pracowników na zwykłych i niezwykłych i istotę ich pracy, to że jedni wyjeżdżają, a drudzy są w permanentnym wyjeździe. Lege non distinguente nec nostrum est distinguere. Rozumiem sytuację pracodawców, już było dużo spraw w tym temacie, a będzie więcej. Jednocześnie musieli mieć świadomość tego, że stąpają po niepewnym gruncie, gdyż dotychczasowa wiodąca linia orzecznicza, mimo wyłomów była mniej więcej zgodna z omawianą uchwałą siódemkową. Można było z pewnością zabezpieczyć jakieś środki na poczet roszczeń wynikających z ryczałtów. Zresztą wciąż nie są bezbronni we wszelkich sporach sądowych, zapewne spora część kierowców obudzi się za rok czy dwa z „ręką w nocniku”.

      • Ustawodawca niestety nie nadąża w wielu dziedzinach za życiem. W wielu przypadkach nie będzie to nic innego jak tylko wyciąganie kasy (zazwyczaj przez byłych pracowników). Zapraszam do kabiny kierowcy i nie po to by pokazać brak lodówki,klimatyzacji, etc. Takie wyposażenie jest, a nie jeden driver ma nawet lepsze. Nie po to firmy kupują auta typu space cab, xxl, topline, etc, aby tylko pięknie wyglądały, ale żeby dały większy komfort pracy kierowcy.
        Co do dzielenia pracowników ze względu na istotę ich pracy – pardon, w Polsce taki tekst? Przecież to nasza norma. Sektor, rodzaj umowy – to tylko dwa przykłady wg których dzieleni są pracownicy. Przykład księgowa w administracji publicznej na umowie o pracę – księgowa w prywatnej firmie zatrudniona na umowie śmieciowej. Jeżeli zatrudniam zbrojarza, to będzie dla mnie pracował w miejscu budowy, gdziekolwiek ono jest( zadbam o jego transport i nocleg). Czasami w miejscu gdzie mam siedzibę, a czasami 1000 km dalej. Jeżeli zatrudniam kierowcę to po to by jeździł i zazwyczaj jest to 1000 km dalej ( w oparciu o czas pracy kierowców oraz kodeks pracy- godziny nocne, zwrot za dni wolne).
        Powiedzmy sobie wprost, skoro możemy budować ekrany za miliony. to stać nas na zarżnięcie branży transportowej.
        Do niczego innego to nie prowadzi.

  4. Nie da się nie dostrzec, że moja publikacja wzbudziła Państwa zainteresowanie.
    Bardzo dziękuję za komentarze Pana Tomka ale dziękuję także za pozostałe komentarze – wszystkie, zwłaszcza te mniej zgodne z moim stanowiskiem…
    Dzięki nim rozumiem lepiej Państwa tok myślenia…
    Mam świadomość, że moje stanowisko nie pomaga w biznesie tzw.: „kancelarii parkingowych” (jak je nazywa prasa).
    Nieco zaskakują mnie dwie kwestie:
    a) ewidentna agresja jednego z zastępców procesowych…Panie Mecenasie…przypominam o deontologii prawniczej. Nie atakuję Pana imiennie i Pana punktu widzenia więc skąd ta tendencja do nieeleganckich uwag i przekręcania nazwiska ? Wie Pan…takie zachowania przystoi do poważnego Pana Mecenasa,
    b) w zasadzie poza jednym wyjątkiem nie widzę tu komentarza „poszkodowanych” kierowców lecz wyłącznie Panów Mecenasów reprezentujących kierowców…symptomatyczne ….prawda ???

    Na wstępie wyjaśnię, iż faktycznie zupełnie inaczej patrzę na zagadnienie uchwały SN w sprawie ryczałtów niż większość prawniczego środowiska w naszym kraju. Zresztą gdy patrzę na większość zagadnień prawa transportowego to widzę je zazwyczaj inaczej niż utarte stereotypy.
    Może dlatego że po prostu dłużej zajmuję się szeroko rozumianym prawem transportowym – w tym transportowym prawem pracy. Robię to od 14 lat i być może po prostu miałem więcej czasu na niektóre przemyślenia…ale nikomu niczego nie ujmuje – wręcz przeciwnie.
    Znam i rozumiem tą branżę od każdej strony. Rozumiem ją jako teoretyk prawa ale także rozumiem ją od strony praktycznej. Przez wiele lat obserwowałem funkcjonowanie tej branży w przedsiębiorstwie transportowym moich rodziców (obecnie już zlikwidowanym), jeździłem w trasy z naszymi kierowcami, rozumiem ich trud i specyfikę pracy. Brat mojego ojca przez całe życie był kierowcą ciężarówki (w PKS Elbląg na żółtych Volvo, później w Iraku i na koniec na „wannach” w Elblągu).
    W życiu przeszkoliłem ponad 10 tys kierowców, rozumiem ich (Państwa) mentalność i charakter pracy jak mało który prawnik w tym kraju. Zresztą, dosłownie każdego dnia pomagam kierowcom podczas kontroli drogowych w kraju i poza granicami. Nigdy nie można powiedzieć że się wie wszystko, ale wiem i rozumiem naprawdę na temat tej pracy bardzo bardzo bardzo dużo.

    Szanuję także poglądy Panów Mecenasów reprezentujących kierowców – nieustannie pozwalają mi się rozwijać ale pozwolą Panowie że pozostanę przy dotychczasowym stanowisku.

    Więc do rzeczy – odpowiem kolejno na wszystkie Panów uwagi i bardzo cenne spostrzeżenia. Pan Mecenas „senzloty” (rozumiem że to nick: ”sen złoty” ? …hmmm) może potraktować moją wypowiedź jako poradę…bez obawy…darmową dla Pana Panie Mecenasie…warto.

    Pan Mecenas „sen złoty” pyta:

    1. Czy liczę że SN pod wpływem merytorycznych publikacji zmieni stanowisko w uzasadnieniu ?

    Tego nie wiem panie Mecenasie. Nie jestem jasnowidzem. Oby ! Na naukę nigdy nie jest za późno nawet dla sędziów Sądu Najwyższego…a może zwłaszcza dla nich. Jeśli SN nie zmieni stanowiska w uzasadnieniu to w naszym kraju znikną setki jeśli nie tysiące firm transportowych. Głównie małych i średnich a duże na dobre wyprowadzą się z naszego kraju. Z nimi znikną dziesiątki tysięcy a może nawet kilkaset tysięcy miejsc pracy. Panu to wszystko jedno Panie Mecenasie – nie wiem. Łatwo jest namówić kierowców na łatwe 60 tys. zł ale Pan raczej nie będzie szukał miejsca pracy dla tysięcy ludzi, którzy zlikwidują swoje stanowiska pracy ? Ludzi głównie nie najlepiej wykształconych, dla których nie ma w dowolnym miejscu pracy. Kierowcy to 5 grupa zawodowa pod względem liczebności w kraju (nie licząc rolnictwa). Dla dobra tych ludzi i ich miejsc pracy mam nadzieję że Sad Najwyższy zrozumie ogromne skutki społeczne własnej nietrafnej uchwały.

    2. Czy klamka zapadła i czy naprawdę nie mogę już wpłynąć na decyzję SN ?

    Hmmm…nigdy nie wiadomo Panie Mecenasie. Już nie takie rzeczy zmieniałem – proszę o tym pamiętać. Chce Pan przykładów ?
    Proszę bardzo:
    a) większość osób nie wierzyła że można zmienić zasady nakładania zmultiplikowanych kar GITD za viaToll. Wykonałem szereg interwencji do GITD, MT, MS, Premiera, Rzecznika Praw Obywatelskich, NIK – i ostatecznie nasze działania okazały się skuteczne. Jak Pan może wie, już nie wymierza się zmultiplikowanych sankcji za naruszenia viaToll. To w naszej kancelarii powstała definicja tzw.: „jednego przejazdu” (stworzona przez mecenasa Andrzeja Zonia), na której NIK oraz RPO oparli wystąpienia o zaprzestanie nagannych praktyk GITD w zakresie karania za viaToll.

    b) większość osób nie wierzyła że można wpłynąć pozytywnie na bezprawne nakładanie kar z tytułu rzekomych przeciążeń dmc pojazdów, stwierdzonych nieprzystosowanymi do tego wagami. Zajęło mi to kilka lat…ale ostatecznie NIK podzielił moje stanowisko. A obecnie pracuję nad wyeliminowaniem kolejnych nieprawidłowych wag, nieprzystosowanych do ważenia dmc. Proszę mi zaufać – dopnę celu !

    c) nikt praktycznie nie wierzył w możliwość wyeliminowania bezpośrednio w Parlamencie Europejskim błędów z Załącznika nr IV do rozporządzenia 1071/2009 WE, które pozwalały zabierać firmom transportowym licencje za naruszenia nie istniejących w europejskim systemie prawnym norm temporalnych. Zajęło mi to 2 lata, słyszałem dookoła że nie mam racji ale Parlament Europejski był dokładnie takiego samego zdania jak ja i zmienił na moją uprzejmą prośbę treść norm przedmiotowego załącznika.

    d) wykazałem że w Polskim systemie prawnym nie obowiązuje kluczowa dla transportu umowa międzynarodowa AETR i za moją sprawa została ona zaimplementowana do naszego systemu prawnego, pomimo że pierwotnie nikt się nie zgadzał z moim stanowiskiem. Ostatecznie MSZ i MT oficjalnie – pisemnie – przyznały mi rację i zaimplementowały AETR.

    e) analogicznie wykazałem w sprawie umowy międzynarodowej ATP…choć też pierwotnie wszystkie organy Państwowe i sądy twierdziły odrębnie. Ostatecznie okazało się że przyznały mi oficjalnie rację.

    f) Główny Inspektorat Pracy podzielił w pełni moje stanowisko, iż w Polskim transportowym prawie pracy nie przewidziano możliwości dokonania odbiorów dyżurów i godzin nadliczbowych. Początkowo teza ta wywołała konsternację w środowisku ale ostatecznie GIP oraz KPGIP zajęły oficjalne stanowisko w którym potwierdziły moją tezę.

    Przez najbliższą godzinę mógłbym wymieniać ile i jakie instytucje międzynarodowe, krajowe, społeczne i rządowe ostatecznie podzieliły moje stanowisko w różnych sprawach ale nie mam na to ani czasu ani nie czuję takiej potrzeby. Jeśli ktoś mnie zna to wie co zrobiłem. Zainteresowanych zapraszam na stronę http://www.mariuszmiasko.pl

    Odpowiadając na pytanie Pana Mecenasa czy naprawdę wierzę że zmienię stanowisko SN ? ….cóż…zmieniłem już tak wiele rzeczy w prawie wspólnotowym i krajowym, że tak całkiem szczerze mówiąc to mam podstawy sądzić, że Sędziowie SN uwzględnią w swoim uzasadnieniu także i mój punkt widzenia… Pytanie tylko kiedy ?
    Moja percepcja jest po prostu inna, ponieważ na przestrzeni lat dziesiątki razy moje stanowisko potwierdzały najbardziej kluczowe instytucje: MT, GITD, BTM, GIP, MSZ, Senat RP, Sejm RP, RPO, NIK a także Sądy. Jeśli tym razem SN nie podzieli mojego stanowiska to będę dążył sukcesywnie i metodycznie do zmiany stanowiska w kolejnej uchwale…ponieważ obecna została oparta na błędnych przesłankach.
    Więc spokojnie jeszcze z tą „klamką” co to niby zapadła Panie Mecenasie…spokojnie.

    3. Czy Sędziowie SN podzielają prezentowany przez KPV pogląd na ryczałty za nocleg ?

    Miło mi natomiast słyszeć Panie Mecenasie, że prezentowany przeze mnie pogląd na kwestię ryczałtu za nocleg podziela Pani Sędzia Sądu Najwyższego…jak Pan to ujął: Pani MG. Spieszę także Panu Mecenasowi z przypomnieniem, że także inni Sędziowie SN podzielają prezentowane przeze mnie stanowisko – np.: Sędzia B.C., oraz J.S.Ż.
    Jak Pan widzi jednak prezentowany przeze mnie od lat punkt widzenia ma jednak pozytywny odbiór w SN. Może potrzebuję jeszcze więcej czasu aby dotrzeć do świadomości pozostałych Sędziów ? – tak, to prawda, potrzebuję czasu !
    Proszę jednak spojrzeć na zagadnienie z nieco innej strony – np.: statystycznie…
    Otóż, jest jeden wyrok SN korzystny i trzy niekorzystne dla przedsiębiorców oraz bardzo wiele wyroków Sądów Powszechnych, korzystnych w I i II instancji dla pracodawców.
    Statystycznie tam gdzie tylko była możliwość przedstawienia dogłębnie mojego punktu widzenia tam praktycznie zawsze (poza jednym przypadkiem w Sądzie Apelacyjnym) rozstrzygnięcie było korzystne dla naszych klientów. Dlatego też czuję się pewnie w przedmiotowej materii, ponieważ wiem że sądy podzielały stanowisko prezentowane w mojej linii obrony. Owszem, są też wyroki niekorzystne dla pracodawców…ale trudno mi powiedzieć jakich argumentów używali inni zastępcy procesowi. Tego nie wiem więc nie będę oceniał. Mam też świadomość że uchwała 7 Sędziów może wiele zmienić…ale wierzą w polski wymiar Sądowniczy ponieważ od strony normatywnej nic się nie zmieniło a uchwała ma bardzo wiele słabych „punktów”.

    4. Jakie stanowisko prezentuje nasza kancelaria na przestrzeni lat ?

    Panie Mecenasie – stale takie samo…czyli bezpieczne. To oczywiste, że gdy przedsiębiorstwo posiada „wolną przestrzeń” pomiędzy umówioną kwotą „netto” a umówioną kwotą „brutto” to zaleca się wypłatę nieubruttowionego (choć nie obowiązkowego) ryczałtu za nocleg, ponieważ jest to ekonomicznie neutralne i bezpieczne na wypadek takiej „niespodzianki” jak ostatnia uchwała SN. Niemniej jednak istnieją przynajmniej 3 metody na spowodowanie a priori aby treść uchwały stała się neutralna dla skutków finansowych przedsiębiorców – i to też zalecam klientom.

    5. Kiedy zacznę rozdawać bezpieczne idealne i szyte na miarę, bezpieczne umowy cywilnoprawne na zatrudnienie kierowców ?

    Cóż…jakby to ująć Panie Mecenasie…prawdopodobnie zaraz po tym jak Pan Mecenas zacznie reprezentować klientów nieodpłatnie… Czekam na Pański przykład…

    6. Co stanowi źródło uchwały SN ?

    Panie Tomku, naprawdę bardzo dziękuję za Pana stanowisko ! Jest dla mnie bardzo cenne ponieważ jest merytoryczne. Odniosę się do niego na trzy sposoby:
    Po pierwsze, co oczywiste, istotą zagadnienia nie jest jedynie kwestia czy kierowca poniósł koszt noclegu. Występuje wiele elementów, które składają się na taki lub inny wynik analizy prawnej. Proszę jedynie zwrócić uwagę na kilka elementów. Na chwilę odłóżmy zagadnienie miejsca do odbioru noclegu – tak dosłownie na kilka minut. Proszę się nie gniewać, ale Państwo reprezentujący stronę Powodową (kierowców) stale dokonujecie takiego zabiegu wyłączenia tej normy, która Państwu akurat „przeszkadza”.
    Proszę zwrócić uwagę na to co dokładnie mówi § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS ? Mówi on, iż ryczałtu nie wypłaca się jeśli „pracodawca (…) zapewni pracownikowi bezpłatny nocleg”.
    Zatrzymajmy się na chwilę na tym zdaniu.
    Odwróćmy teraz to zdanie: „jeśli pracodawca zapewni kierowcy płatny nocleg, (kierowca śpi ale musi zapłacić) wówczas kierowcy należny jest ryczałt”.

    Oba zdania mają dokładnie ten sam przekaz ale wyrażony odrębną konstrukcją zdania.
    Czy teraz treść tej normy jest dla Panów Mecenasów w pełni czytelna ?

    Aby sprawa była jeszcze jaśniejsza zadam kilka pytań:
    Czy kierowcy należy się zwrot kosztów za nocleg w hotelu do wysokości limitu jeśli kierowca nie poniósł kosztu bo pracodawca zapłacił za pokój przelewem z wyprzedzeniem ?
    Oczywiście nie !
    Czy kierowcy należy się ryczałt za nocleg w pokoju hotelowym jeśli kierowca nie posiada rachunku z hotelu a pracodawca np.: z wyprzedzeniem przelewem zapłacił za pokój hotelowy ?
    Oczywiście nie !
    A dlaczego nie ?
    Ponieważ:
    a) byłoby nielogiczne gdyby pracodawca poniósłby dwa niezależne koszty za ten sam nocleg,
    b) §9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS mówi, iż ryczałtu nie wypłaca się jeśli „pracodawca (…) zapewni pracownikowi bezpłatny nocleg”.

    Zadajmy więc kolejne pytanie: Czy kierowcy należy się ryczałt za nocleg w specjalnie do tego przystosowanej kabinie jeśli kierowca nie posiada rachunku i jednocześnie nie poniósł kosztu ?
    Nie !
    Dlaczego ?
    Ponieważ przepis mówi – jeśli „pracodawca (…) zapewni pracownikowi bezpłatny nocleg” wówczas kierowcy nie należy się ryczałt.
    W tej konstrukcji kluczowym kwantyfikatorem jest słowo „bezpłatny”. Jakkolwiek byście Państwo nie odwracali tego zdania…zawsze będzie ono mówiło o „bezpłatnym” noclegu.

    Reasumując, z treści §9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS jednoznacznie wynika, że odnosi się on do sytuacji w której ryczałt za nocleg jest należny jeśli nocleg był o d p ł a t n y.

    Na wszelki wypadek jeszcze raz Panom Mecenasom przytoczę treść odwróconej konstrukcji zdania §9 ust. 4: „jeśli pracodawca zapewni kierowcy płatny nocleg (za który kierowca zapłacił), wówczas kierowcy należny jest ryczałt”.

    Moim zdaniem już prościej nie da się wytłumaczyć i naprawdę nie wiem jak prościej to wytłumaczyć Panom Mecenasom bo w istocie rzeczy kompletnie nie ma tu czego tłumaczyć.
    Prawdę mówiąc nie sądziłem że będę kiedyś musiał tłumaczyć zagadnienia na poziomie elementarnym i nieco mnie to niepokoi.

    W tej sytuacji, SN który być może najpierw „ustalił” treść uchwały a później dostrzegł ograniczenia normatywne płynące z §9 ust. 4 uniemożliwiające wydanie przedmiotowej uchwały, postanowił skoncentrować siły na „udowodnieniu” że kabina nie spełnia miejsca do noclegu.

    Tylko co to ma do rzeczy, skoro istotą tego konkretnego przepisu jest zmienna „kosztu” ?
    Zaczęto więc obficie wyjaśniać, jakie to cechy kabina ma a jakich nie ma i takie różne „mądrości”. Zaczęto się więc odwoływać do wykładni funkcjonalnej, jakie to warunki socjalne panują w kabinie…itp itd…
    Ok – rozumiem to – ponieważ jakoś trzeba atakować jak się wzięło sprawę, wszystkie chwyty dozwolone. Nawet mnie to nie dziwi. Jestem zupełnie obok tych wywodów.
    Dlaczego ?
    Ponieważ zasady wykładni prawa mówią, że w pierwszej kolejności stosuje się wykładnię JĘZYKOWĄ.
    Zakazane jest rozpoczęcie analizy normy od wykładni funkcjonalnej. Dlatego w pierwszej kolejności należy ustalić co mówi norma ?

    A norma mówi: jeśli „pracodawca (…) zapewni pracownikowi bezpłatny nocleg” wówczas kierowcy nie należy się ryczałt albo jak kto woli ten sam przepis w odwróconej konstrukcji zdania: „jeśli pracodawca zapewni kierowcy płatny nocleg, wówczas kierowcy należny jest ryczałt”.

    Szanowni Państwo Mecenasi i szanowni Sędziowie – ja nie tworzyłem tej normy. Ja nawet nie mówię czy się z nią prywatnie zgadzam. Ja mówię, że tak właśnie ona brzmi. Ja też nie tworzyłem zasad wykładni prawa…i nie zawsze się z nimi zgadzam…ale takie są i je szanuję i respektuję ! Paradygmat wykładni prawa to RZECZ ŚWIETA !!! W innym przypadku w systemie prawnym zacznie panować chaos.

    7. Czy zapewnienie „budy” dla pracownika jest wystarczające dla zaniechania wypłat ryczałtu za nocleg ?

    Panie Tomku, proszę zwrócić uwagę na ciekawy zabieg, który Pan zastosował w swojej wypowiedzi (analogiczny do SN). Po wypowiedzi, iż to nie wyłącznie „koszt” decyduje o należności wypłaty ryczałtu przeszedł Pan do uzasadnienia funkcjonalnego (wykładni funkcjonalnej z pominięciem wykładni językowej).
    Zauważył Pan to ? Czy to świadomy zabieg ?
    Zadam więc Panu pytanie: wolno dokonać wykładni prawa rozpoczynając od wykładni funkcjonalnej ? Obaj wiemy że nie.
    Jako Mecenas doskonale zna Pan zasady wykładni prawa ale możliwe że poddał się Pan retoryce i emocjom. Każdy ma tendencję do odwoływania się do wykładni funkcjonalnej, ponieważ można by ją nazwać „wykładnią emocjonalną” – pozaracjonalną (pozajęzykową, pozanormatywną).
    Taki sam błąd (jestem tego pewien) popełnili Sędziowie SN. Skoncentrowali się na warunkach w kabinie pojazdu nie zważywszy, że norma koncentruje się na aspekcie „kosztu”.
    Stąd zastępcy procesowi kierowców rozwodzą się nad warunkami technicznymi, sanitarnymi, bhp, itp., gdy tymczasem norma mówi o „koszcie”.
    Stanowiska Powodów i Pozwanych NIGDY się nie zbliżą, jeśli Powodowie nie przeczytają ze zrozumieniem § 9 ust. 4 MPiPS w kontekście ust. 1 i 2 i nie zastosują ogólnie przyjętych zasad wykładni prawa. To tak jakby dwóch matematyków rozwiązywało to samo równanie z nawiasami, tylko że jeden wykonuje najpierw operację w nawiasach a drugi odwrotnie. Oczywiste że wynik będą mieli odrębny. Tak długo jak długo nie będzie respektowana do rozwiązania tego zadania ogólnie przyjęta zasada wykładni prawa, tak długo zastępcy procesowi kierowców i Sędziowie SN będą w sytuacji matematyka wykonującego najpierw operacje poza nawiasami.

    Proszę pamiętać, że prawo to klasyczny przedmiot ścisły z elementami i aspektami humanistycznymi a nie odwrotnie.

    8. Czy kabina służy do odbioru noclegu ?

    Szanowny panie Tomku, dokładnie rozumiem stanowisko SN, iż pojęcie „noclegu” jest szersze od „snu”. Tak uważa NS – kropka.
    Ale…proszę mi powiedzieć…który to przepis tak definiuje przedstawianą przez Pana i Sędziów SN tezę ? Z jakiegoś źródła musiał Pan czerpać takie przekonanie… Jakie dokładnie to jest źródło ? Proszę mi powiedzieć, która to norma dyskwalifikuje kabinę jako miejsca do odbioru noclegu w kabinie ?
    Tak ciągle… i ciągle…. i ciągle…. się Państwo powołujecie na ten argument za Sądem Najwyższym ale ani Panowie Mecenasi ani Sędziowie SN nie potrafią podać podstawy normatywnej takiej tezy ?

    Prawda jest taka, że taka podstawa nie istnieje.

    W innym przypadku już 100 razy byłaby podniesiona przez Powodów. Ja nie przypuszczam….ja wiem że nie istnieje !
    Bardzo szanuję państwa wkład w analizę tej sprawy ale proszę wreszcie zaklinać rzeczywistość.
    Oparliście się Państwo po prostu na wykładni funkcjonalnej…a jak już ustaliliśmy jest to zakazane na tym etapie wykładni prawa.

    Wobec powyższego podnosicie Państwo za SN tezę, iż standard kabiny jest niewystarczający do odbioru noclegu ponieważ nie ma w niej wystarczających warunków socjalnych (np.: prysznica i toalet).

    Panie Tomku, proszę tylko zważyć, że ustawodawca nie wspomina o konieczności odbioru noclegu w miejscu do służącym do korzystania z toalety ! Kabina służy odbiorowi odpoczynku a więc i snu a więc służy do odbioru noclegu…czy to komuś jest na rękę czy też nie. Tak mówi norma.

    Trzymajmy się treści normy a nie wymyślajmy uregulowań ponieważ od tego jest normodawca a nie z całym szacunkiem Panowie Mecenasi i Sędziowie SN.

    9. Jaka jest różnica pomiędzy pracownikiem dowolnej firmy wyruszającym w podróż służbową a kierowcą ciężarówki np.: MAN TGA ?

    Choć nie ma powodów aby odwoływać się do wykładni funkcjonalnej to dla zasady chętnie odpowiem Panom na Wasze pytanie – k o l o s a l n a !!!!!
    Pracownik jadący prywatnym autem na wyjazd służbowy musiałby spać na siedząco w swoim małym ciasnym aucie.
    Tym czasem kierowca ciężarówki śpi w kabinie:
    dużej, w której można stać (nawet będąc bardzo wysoką osobą – wiem po sobie),
    stale ogrzewanej (24, godziny na dobę nawet przy wyłączonym silniku głównym),
    z dużym łóżkiem (homologowanym o powierzchni nie mniejszej niż 1,60 m kwadratowego a dolne od 1,71 do 1,74 m kwadratowego – czyli większe niż łóżko hotelowe),
    z radiem, telewizorem,
    często lodówką,
    często stale klimatyzowana (zaznaczam że Państwa domy nie są klimatyzowane a Motele praktycznie nigdy ! Wiem bo często mieszkam w nich).

    Nie twierdzę że standard każdego domu jest niższy niż standard kabiny ? Nie – to oczywiste ale twierdzę że standard większości kabin nie odbiega od standardu pokojów w motelach – tak dla porządku…
    Ponadto – czy ktoś zakazuje kierowcom odbierać odpoczynek w Hotelu ? Nie.
    W praktyce kierowca który wraca z trasy na parking nie ma ochoty ani siły żeby zabierać ubrania, prowiant i iść do hotelu, rejestrować się i po odpoczynku powtarzać tę samą czynność…i tak codziennie….dwa razy…. Wiem to od kierowców (choćby od moich sąsiadów).

    Owszem – jeśli kierowca chce to może iść do hotelu i ewentualne zakazywanie mu tego byłoby naganne !!!…gdyby miało miejsce.

    Taka jest prawda !!!
    Skończmy z tym zakłamaniem i ciągłym szafowaniem „standardem kabiny”.
    Panowie Mecenasi są przyzwyczajeni że mają toaletę w mieszkaniu – a w wielu wsiach tak nie jest. Nawet w niektórych śląskich „familokach” i wrocławskich kamienicach także nie ma toalet w mieszkaniu. To znaczy że kierowcy nie odbierają tam noclegu ?
    Mało tego – prawie w żadnym Hostelu nie ma toalety w mieszkaniu…czyli zdaniem SN hostele także są na „cenzurowanym” ?

    10. Dlaczego miejsc na parkingach brakuje akurat dla kierowców ciężarówek a nie dla kierowców aut osobowych ?

    Panie Mecenasie „sen złoty” – widzę że doskonale jest Pan zorientowany w naszej argumentacji na sali rozpraw…:) jak widać utrwaliło się Panu nasze stanowisko. To dobrze !
    Wyjaśnię Panu chętnie dlaczego sytuacja parkingowa kierowców ciężarówek i autokarów jest zasadniczo odmienna niż sytuacja każdej innej osoby i podróżującej. Dziwi mnie w sumie że akurat Pan tego nie wie (może warto zapytać najbliższych?), reprezentując kierowców.
    Otóż, warto wiedzieć, że zasady realizacji transportu przez kierowców zawodowych determinuje szereg czynników zewnętrznych, które nie mają odniesienia do pozostałych kierowców.
    Po pierwsze są to normy temporalne rozporządzenia 561/2006 WE. Każdy kierowca jeździ pewnego rodzaju „skokami”. Czyli z góry wiadomo, że np.: jadąc od Warszawy na Barwinek lub od Warszawy na Berlin, dojedziemy do z góry upatrzonego miejsca. Miejsca te są znane co do zasady (choć nie pewne). Tam też są rozlokowane główne największe parkingi. Ponieważ właściciele parkingów także wiedza gdzie je rozlokować aby były wygodnie usytuowane dla jak największej ilości kierowców. Jest to wiedza powszechna w branży. Największe parkingi gromadzą po kilkaset ciężarówek jednocześnie. O ile wiem największy w Polsce ponad 3500 aut na dobę. Kierowca ciężarówki w odróżnieniu od np.: Pana nie może po dojechaniu na parking stwierdzić, że występuję brak miejsc hotelowych i jechać np.: 20 km do kolejnego hotelu ! Zabraniają mu tego jego normy temporalne a czasami także normy związane z ubezpieczeniem ładunku (OWU OCP).
    W konsekwencji ustawodawca wspólnotowy dopuścił możliwość odbioru odpoczynku w kabinie a pracodawcy przykładają ogromnych starań żeby standard kabiny był jak największy, ponieważ to przekłada się na efektywność i bezpieczeństwo.
    Warto zauważyć że ilość wypadków kierowców zawodowych jest jak 1:10 na korzyść kierowców ciężarówek. Przeliczając wypadkowość na kilometroprzewóz wypadkowość wygląda jak: 1:18 na korzyść kierowców zawodowych.
    Z całym szacunkiem dla wyobrażenia Sędziów SN….ale te dane pokazują że odpoczynek i nocleg odbierany w kabinie trwający określoną ilość czasu wyśmienicie wpływa na bezpieczeństwo a więc i na stan wypoczęcia kierowców.

    11. Reasumując:
    a) szanując chęć zarobku na ryczałtach należy przypomnieć, że nie stanowią one elementu wynagrodzenia a więc nie mogą służyć wzbogaceniu się kierowcy a ich funkcja sprowadza się do pokrycia kosztów poniesionych ale nie udokumentowanych przez kierowcę.
    Tak mówi norma.
    Tak określają zasady wykładni prawa.
    I żadna uchwała SN tego nie zmieni.

    Natomiast to jaka będzie praktyka orzecznicza to już inna sprawa. W efekcie przy braku jakiegokolwiek elementarnego poczucia pewności obrotu gospodarczego firmy transportowe wyprowadzą się z Polski w ciągu 24 miesięcy. Ciekaw jestem z czego będzie rząd wypłacał wynagrodzenia, gdy 18 % wpływów budżetowych pochodzi z branży TSL ? I tak się skończy nieprzestrzeganie zasad wykładni prawa przez wszystkich którzy go nie przestrzegają.

    Dziękuję za uwagę

    Mariusz Miąsko

  5. Czy mógłby Pan podać 7 sygnatur wygranych przez Viggen spraw? Chętnie zapoznam się w trybie stosownej ustawy Proszę pominąć te w których szczęśliwie podstawą uzasadnienia był regulamin wynagrodzenia, przedawnienie itp.

  6. Dzień dobry, czytając wszystkie w/w spostrzeżenia chciałbym odnieść się w każdej kwestii poruszonej w temacie przez autora oraz jego adwersarzy, niestety nie będzie to możliwe bo ów problematyka jest bardzo złożona. Dodając do tego wszystkiego interpretacje prawników, niezależnie jaką stronę reprezentują oraz sędziów, którzy mają rozstrzygać wg prawa kwestie sporne staje się to jeszcze bardziej utrudnione. Panowie inną perspektywę będziemy mieli próbując rozstrzygnąć ów problem próbując zasiąść w fotelu: kierowcy, spedytora, szefa firmy, prawnika na końcu pozostaje fotel niezależnego sędziego, celowo pomijam fotele lobby hotelarskiego, lobby przewoźników belgijskich czy francuskich, którzy pod egidą dbania o swój rynek, próbują ograniczając tzw kabotaż wprowadzają przepisy utrudniające życie innym w całej Europie. Zapominają o zweryfikowaniu swojego postępowania, gdyż nie indziej się dzieją cuda jak pod nosem Brukseli, tam też szuka się oszczędności, tamtejsi przedsiębiorcy zatrudniają nowych członków EU, rumuńskich kierowców mieszkających w kabinach ciężarówek po trzy miesiące płacąc im 800 € za każdy miesiąc, autochton nie pracowałby za tą sumę, a więc każdy widzi swoja ekonomię przez pryzmat swoich zobowiązań postrzegając ową ekonomię w sposób daleko idący poza reguły i standardy, wbrew zasadzie człowieczeństwa nad którą tak mocno pochylili się sędziowie SN. Byłem kierowcą, w polskiej firmie, w belgijskiej za czasów kiedy jeszcze nie należeliśmy do UE. Obecnie jestem spedytorem, dlatego postanowiłem zabrać głos, gdyż bezpośrednio dotyczy właśnie mnie ta problematyczna materia. Wszędzie jest człowiek, któremu coś się należy, albo ryczałt, tu panuje zgoda, albo należna godziwa płaca za wykonaną pracę, albo ma zobowiązanie wobec banku, który udziel kredytu na zakup ciężarówki, dzisiejsze ciężarówki mają wszystko, lodówkę klimatyzację w standardzie, plus klimę postojową jako opcję, a łóżka są wygodniejsze o dziwo bardziej niż w domu, hotelu czy hostelu, przykład?, proszę bardzo DAF, holenderska ciężarówka, wspaniałe warunki do wypoczynku spania i jedzenia, bo ma niby gadżet, ale jak zwał jest to stolik wysuwany z deski rozdzielczej, info dla panów sędziów i prawników. Ja osobiście wybrałbym VOLVO do pracy, czyli jazdy i wypoczynku mimo wszystko również. Infrastruktura na zachodzie Europy, powoli doganiamy inne zachodnie kraje, umożliwia się kierowcy nocleg na niemieckim, polskim czy holenderskim Autohofie, gdzie jest nie tylko prysznic,ale i wszystko inne co może być dla człowieka przydatne, sklep, restauracja, trzeba tylko chcieć się umyć, mieć to w nawyku, tak jak siusianie, ale tym zarządza za nas natura. Panowie kierowcy mają możliwości, ale nie zawsze chcą z nich korzystać. Szefowie firm mogą wypruwać sobie żyły, kupując takie czy inne mienie firmy, mam tu na myśli samochody naczepy, ponosząc rzeczywiście ryzyko i niewspółmierne koszty w stosunku do wyjazdu służbowego kierowcy, który nie kupuje paliwa do ciężarówki, której jak wiemy nie pcha wiatr, jedno tankowanie to 5 tysięcy złotych, bo dzisiejsze ciężarówki maja zbiorniki panowie prawnicy i sędziowie po 1000 litrów, a czasem i większe. Kierowcy nie płacą z własnych kieszeni za autostrady w Niemczech we Francji Belgi Polsce i wszędzie tam, gdzie takie koszty są! Ba czasem trzeba za nich wykupić, przez Internet, by nie zostać ukaranym, bo dziś kierowca pamięta o swoim laptopie i patrzy gdzie będzie mógł go sobie wpiąć po przez sieć WiFi do darmowego Hotspotu. Bardziej pilnuje tego co należy do niego w kabinie niż powierzonego mienia. W dupie ma fakt, że wiezie towar wart kilkadziesiąt tysięcy Euro, bo nie zapłacił za ubezpieczenie tego towaru podczas transportu, jak również ciężarówki, która ów towar przewozi, tocząc się na takich czy innych oponach, tychże opon również nie kupuje sam kierowca, o stresie spedytora na pewno nie myśli już nikt, bo kierowca załadował i wraca, takie jest podejście panów kierowców. Nie wszyscy są tacy sami, są zawsze wyjątki, dlatego, że każdy z nas jest inny i ma poczucie innych wartości wyniesionych, czy nabytych lub wyssanych z mlekiem matki. Przykładem niech będzie kierowca w naszej firmie, wpisuje ów kąpiel do rozliczenia, zdając kartę, a przyjeżdża czarny, z trzydniowym zarostem, jak komandos z bytowania w lesie. Kabinę nowego Mercedesa zamienił w barłóg, do którego nikt nie chce wejść chociażby pobrać tylko dane z tachografu, czy podczas urlopu jego koledzy żądają prania tapicerki po nim, zanim pojada w trasę tym samochodem, kiedy ten kierowca przebywa na urlopie. Poza tym podejmując się pracy w transporcie międzynarodowym, wszyscy wiedzieli jaka jest charakterystyka tej pracy, nikt ich do ciężarówki pod groźba na siłę nie wsadzał z lufą karabinu przy głowie. Podpisując takie czy inne umowy wiedzieli w co brną, biorąc pieniądze de facto należne, jak również te pod stołem wypłacane. Oni sami też nie przerwali procederu po miesiącu, tylko pracowali lat kilka, lub pracują nadal w szemranym układzie. Przepisy w każdym kraju to luki prawne, które ktoś wykorzystuje, bardziej lub mniej elegancko, panowie mecenasi też lawirują wśród nich podejmując się takich czy innych reprezentacji otrzymując pełnomocnictwo od klientów. Interes ich własnych kancelarii wymaga wnoszenia apelacji od wyroków, ciągnąc sprawy we właściwy sobie znany sposób, to też szelmowskie zachowanie, prawda? Gdyby to ode mnie zależało to wg pewnej sieci fast-food’ów kariera, a bardziej jej poszczególne szczeble poznawane są od najniższego do najwyższego, bo tam się piastuje te stanowiska od dołu do góry, to panów sędziów posadziłbym najpierw za kierownicę, później niech założą firmę transportową, a wcześniej aby nie przewrócili się zbyt szybko ze swoją działalnością powinni zostać spedytorami, których pomysłowy francuski i belgijski pomysłodawca doprecyzowując przepis rozporządzenia 561/2006 UE chce ukarać ich samych lub szefów firm karą 30 000 € karą administracyjną do roku więzienia bez procesu i prawa do obrony. Moja propozycja miałaby służyć po to by mogli poznać detale i specyfikę zanim zaczną coś nad interpretować lub interpretować, bo takie odniosłem wrażenie, wyrażając swój pogląd na tym forum zgodnie z możliwością jaką zapewnia mi art 54. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Nie jestem prawnikiem, ale uchwalane prawodawstwo parlamentów EU oraz ich nadrzędnych izb senatów, jeśli takowe mają są na pewno ślepe, jak nasza polska temida. Dobrze, że jest ktoś taki jak prezes Kancelarii Prawnej Viggen P. Mariusz Miąsko, kto dostrzega problem szerzej, a nie tylko poprzez swój własny interes i swojego klienta czy korporacji prawniczej, którą akurat reprezentuje. SN nie zmieni swojej uchwały, a także swojego uzasadnienia, ale niech ma świadomość jak narozrabiał swoją interpretacją dbając o jednych niszcząc drugich, marne to pocieszenie dla wszystkich tych, którym się coś funduje kosztem innych. Dla mnie to jest nie obrona człowieczeństwa uciskanych biednych kierowców, co próbują przedstawić niektóre korporacje prawnicze a jedynie kolejny podział niespójnych interesów pewnych grup zawodowych na które niestety dają się nabierać sędziowie.

    Pozdrawiam wszystkich czytających, Elvis.

    • Szanowny Panie Elvisie

      Wszystko co napisałeś o komforcie odpoczynku, wypruwaniu żył, czy też francuskiej i belgijskiej głupocie – to racja. Co nie zmienia faktu, że i tak to nie ma znaczenia. Za nas orzekli w tej sprawie „mędrcy” SN. Natomiast ja jako szary pracownik sektora TSL nie rozumiem, dlaczego pojazd wyposażony w miejsce do spania spełnia wymogi rozporządzenia 561/2006, a według sędziów nie spełnia warunku bezpłatnego noclegu. Problem leży w kwestii wyodrębnienia kierowców jako specjalnej grupy zawodowej.Stosowanie przepisów prawa pracy i zasad czasu pracy kierowców raz na zawsze powinno zostać unormowane. I tak przyjdzie ITD i powie, że jest OK, przyjdzie PIP powie, że jednak źle. Kierowca wróci w weekend bo miał godziny jazdy – oddać mu dzień wolny. Będzie pracował w godziny nocne, nie ujedzie tyle ile może. Urzędnik , sędzia powie – planuj, dostosuj do przepisów. Pewnie, przewidź brak ładunku, opóźnienie na za/rozładunku, korek, wypadek, roboty drogowe, złe warunki jazdy, zakazy jazdy, czy nawet sraczkę kierowcy. W tym bałaganie, tylko jedna rzecz jest pewna – właśnie to nieszczęsne miejsce do odpoczynku. Przepraszam – snu, a może jednak noclegu. Bezpłatnego – zawsze.

  7. Doczekam się tych sygnatur czy jednak mój nick wyrażający nadzieje przewoźników jest trafny i wygrane w tych sprawach tylko się im mogą przyśnić?

  8. Szanowni Panowie,
    dziękuję za kilka zdań poparcia. Szanowny Panie Piotrze…słusznie domaga się Pan przepisów spójnych na okoliczność interpretacji każdej kontroli (ITD, GIP). Tyle tylko że te przepisy są naprawdę bardzo spójne…ale stale i stale i stale…”wykopycane” (celowo używam takiego określenia) przez jakieś dziwne lobby „kancelarii parkingowych”, które za wszelką cenę chcą udowodnić że treść normy § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS jest inna niż każdy widzi !

    Lobby to przekonało sędziów SN do własnych absurdalnych tez, ponieważ:
    a) prawników reprezentujących kierowców jest więcej niż DOBRYCH prawników reprezentujących firmy transportowe (taka jest prawda),
    b) prawnicy kancelarii parkingowych oparli własne tezy na wykładni funkcjonalnej odwołując się do standardu kabiny (a praktycznie nikt nie rozumie – włącznie z – o zgrozo – Sędziami SN, że nie wolno tego zrobić !),
    c) większość Sędziów SN nie było nigdy w kabinie, nie zna charakterystyki branży, w konsekwencji mówiąc w prost nie wie o czym orzeka.

    Przepisy są jasne aż do bólu i nie sprowadzają się w ogóle do kwestii standardu kabiny pojazdu. Tego standardu chwytają się rozpaczliwie zastępcy procesowi kierowców, ponieważ treść normy jest dla nich miażdżąco niekorzystna. Jeszcze raz sprawdźmy co mówi norma § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS ? Ryczałtu nie wypłaca się jeśli „pracodawca (…) zapewni pracownikowi bezpłatny nocleg”. W tym zdaniu słowem kluczowym jest „bezpłatny” a słowem pochodnym jest „nocleg”. Jest tak ponieważ kwestię noclegu można rozstrzygać dopiero po ustaleniu czy był „bezpłatny”.
    Jest tak dlatego, że jeśli nie było „noclegu” to w ogóle ryczałt się nie należy.
    Odwróćmy teraz to zdanie: jeśli pracodawca zapewni kierowcy „płatny” „nocleg”, (kierowca śpi ale musi zapłacić) wówczas kierowcy należny jest ryczałt”, nawet jeśli kierowca np.: zapomni zabrać z hotelu w którym spał rachunku ale nie na wątpliwości, iż kierowca poniósł koszt.

    Sędziowie dali się złapać w pułapkę wykładni funkcjonalnej (niedozwolonej w tej sytuacji), zasugerowaną im przez kancelarie parkingowe, ponieważ jest ją łatwiej przedstawić w emocjonalny sposób. Wiem to z „naszych” doświadczeń procesowych.

    Dlaczego pomimo tak korzystnego i jasnego stanu prawnego przedsiębiorcy stale przegrywają przed Sądami Pracy i SN ?

    Odpowiedź jest niestety mało pocieszająca dla branży prawniczej i transportowej – ponieważ firmy transportowe popełniają stale i stale i stale te same błędy:

    a) przewoźnicy korzystają z prawników którzy kompletnie nie znają branży transportowej, bardzo słabo znają bardzo trudny i bardzo specyficzny stan prawny transportowego prawa pracy, który zawiera się w ponad 45 źródłach prawa pracy. Widzę to w każdej kolejnej sprawie, którą otrzymujemy już w trakcie toczącego się procesu, włączając się do niego w połowie lub pod koniec lub o zgrozo (!!!) wyłącznie w apelacji. Przedsiębiorcy KOMPLETNIE NIE ROZUMIEJĄ, że praktycznie ostatnim momentem na wniesienie własnej argumentacji jest odpowiedź na pozew ! Tak mówi procedura. Jeśli to nie moim prawnicy (KPV) odpowiadają na pozew kierowcy w sposób profesjonalny to później w procesie można stosować jedynie…przepraszam za określenie… „triki” procesowe aby w ogóle można było wyartykułować jakieś sensowne stanowisko !!! Przewoźnikom stale się wydaje że jakby ich zaprzyjaźniony radca sobie nie poradził to później oddadzą sprawę profesjonalnej kancelarii prawa transportowego. NIE! Tak to nie działa drodzy Państwo !!! Jeśli chcecie mieć jakiekolwiek szanse na wygraną to musicie przekazać NATYCHMIAST sprawę…najlepiej na etapie odpowiedzi na pozew. W instancji odwoławczej oraz przed SN już nawet najlepszy prawnik sobie nie poradzi jeśli na etapie odpowiedzi na pozew i ewentualnie we wczesnej fazie procesu nie zostały podniesione KLUCZOWE ASPEKTY PRAWNE i DOWODOWE. Albo to dotrze do przewoźników, albo będą nadal przegrywać !
    Przewoźnicy nie rozumieją kompletnie złożoności zagadnienia. Z zakresu TRANSPORTOWEGO prawa pracy dla przykładu napisałem podręcznik (publikacja jesienią), który zawiera się na 1128 stronach (tekst rozmiar 9). Dlaczego aż tak dużo ? Ponieważ tak obszerna i złożona jest to materia ! A Państwo „wrzucacie” ten temat własnemu zastępcy procesowemu i później być może macie nawet pretensje że przegrał. A jak miał wygrać ? Niby dlaczego ? Nie ma co liczyć że zastępca procesowy, który wcześniej na oczy nie widział przepisów transportowych rzuci nagle wszystkie sprawy i przez najbliższy rok lub dwa zgłębi zagadnienia transportowego prawa pracy…zwłaszcza że na przygotowanie do rozprawy ma kilka tygodni !
    Z prawnikiem prawa transportowego jest tak samo jak z Państwa firmami..budowaliście Państwo własne firmy transportowe LATAMI…zazwyczaj kilkanaście lat lub dłużej. Tak samo jest z prawnikiem…buduje swoją świadomość i profesjonalizm w danej gałęzi prawa LATAMI…zazwyczaj minimum kilkanaście lat. Widzę to po sobie. NIE DA SIĘ w miesiąc nauczyć do procesu w sprawie „ryczałtów” materiału, którego jest na rok lub dwa nauki. Proces w sprawie „ryczałtu” to nie tylko § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS ale dziesiątki innych elementów, które trzeba ponieść podczas procesu…jeśli chce się wygrać….bo każda sprawa jest nieco inna i trzeba znać odpowiedzi na WSZYSTKIE pytania.

    b) przewoźnicy rozumują mniej więcej tak: „oddam sprawę swojemu radcy, może i się nie zna na tym za dobrze ale poczyta to jakoś to będzie…jest tańszy a jakby przegrał to oddam to do Kancelarii Prawnej Viggen”.
    Wiem to ponieważ wprost to Państwo mówicie wprost do nas. W efekcie przegrywacie w pierwszej instancji lub widzicie że proces idzie w kierunku przegranej i nagle przewoźnicy „budzą się” i mówią…”ratunku !!!…naprawdę zapłacę setki tysięcy złotych a może nawet miliony !”. Wtedy podejmujecie Państwo decyzję o zmianie zastępstwa procesowego ale wówczas jest już inna sytuacja prawnoprocesowa ponieważ:
    – nie odpowiedzieliście prawidłowo na pozew,
    – nie powołaliście odpowiednich świadków,
    – nie przesłuchaliście w odpowiedni sposób świadków,
    – nie poprosiliście o wniesienie do protokołu odpowiednich fraz z zeznań świadków,
    – nie złożyliście odpowiednich środków dowodowych (a jest ich baaaaardzo wiele),

    …to jest proces Proszę Państwa a nie zabawa ! To jest bardzo poważna sprawa ! Możecie mieć rację ale jeśli jeśli nie wniesiecie dowodów w odpowiednim momencie i w odpowiedni sposób to PRZEGRYWACIE !

    c) Skargi Kasacyjne są napisane w sposób niewystarczająco dobry ! Czytałem kilka więc wiem o czym piszę. Swoją drogą nie wiem jak przeszły „Przedsąd” bo niektóre nawet nie spełniają wymogów formalnych !!!!?
    Jak więc można mieć pretensje do Sędziów SN o to że nie rozumieją zagadnienia, skoro przewoźnicy w Skargach Kasacyjnych podnoszą jakieś przedziwne zapytania, nie podnosząc praktycznie w ogóle kluczowych zagadnień normatywnych ? To skąd Sędziowie mają rozumieć istotę zagadnienia, skoro nie zadaje się prawidłowych pytań w Skardze Kasacyjnej ? No tak…ale żeby napisać dobrą skargę kasacyjną to trzeba wcześniej NAPRAWDĘ znać i rozumieć materię transportowego prawa pracy. Tym czasem specjalistów prawa pracy jest w Polsce baaaaaardzo wielu. Minimum kilka tysięcy. Ale specjalistów TRANSPORTOWEGO prawa pracy jest nie więcej niż 3…ale raczej 2.

    d) Jeśli chcecie Państwo mieć w miarę równe szanse w procesie (choć po uchwale SN trudno mówić o równych szansach), to korzystajcie Państwo z moich zastępców procesowych, którzy SPECJALIZUJĄ SIĘ się w gałęzi transportowego prawa pracy i nad których poczynaniami ja osobiście sprawuję stały nadzór !

    c) Zapraszam Państwa do naszego wspólnego Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga”, które założyłem, i które ma IMPONUJĄCY WYKAZ SKUTECZNYCH INTERWENCJI Z KÓRYCH KAŻDEGO DNIA CZERPIE KAŻDA FIRMA TRANSPORTOWA !!! Obecnie transport w ogromnej mierze składa się z PRAWA, czy tego chcemy czy nie. Stowarzyszenie będzie skuteczne wówczas, jeśli ma bardzo silne zaplecze prawne. Nasze stowarzyszenie jest właśnie dlatego skuteczne, że ma najsilniejsze zaplecze prawne w Polsce – czyli zaplecze prawników naszej Kancelarii. Możemy różnie rzeczy sobie opowiadać ale taki jest świat i taka jest prawda !
    Gdzie jest Państwa lobby transportowe ? Gdzie jest jakieś oficjalne stanowisko ? Jedyne MERYTORYCZNE stanowisko zajęło Stowarzyszenie „Najlepsza Droga”. Dlaczego największe firmy transportowe muszą pisać prywatne pisma do Wice Premiera skoro płaca składki ? Bo kto ma napisać pismo w sprawie na której się po prostu nie zna ?

    Pisałem już, że obecne roszczenia to tylko wierzchołek góry lodowej roszczeń, które nastąpią z tytułu nieprawidłowo naliczonych godzin nadliczbowych i dyżurów. Skala roszczeń może się podwoić…niezależnie od tego czy firmy wypłacają czy też nie wypłacają za godziny nadliczbowe i dyżury.
    Już ruszyły procesy z tego tytułu….wiem ponieważ dysponuję pozwami. Problem z tym, że o ile potrafimy skutecznie przeciwstawiać się lobby kancelarii parkingowych w sprawie ryczałtów za noclegi, ponieważ firmy transportowe opierają linię obrony na korzystnych dla nich uregulowaniach prawnych o tyle sprawa nie jest tak „różowa” w przypadku roszczeń o godziny nadliczbowe i dyżury. Ale rozumiem że branża śpi spokojnie…nie zamierza nic zmieniać w swoich firmach transportowych i czeka na armagedon….licząc że w ostateczności zlikwiduje firmy.

    Jednak…z likwidacją lub upadłością firmy to nie tak „chop – siup” jakby się mogło wydawać większości. Prawie zawsze wyprowadzanie majątku skończy się dla Zarządu albo odpowiedzialnością karną albo odpowiedzialnością z prywatnego majątku. Jednak temu zagadnieniu poświęcę najbliższą publikację w (dniu jutrzejszym) Tak więc nie ma co liczyć na skuteczną „ucieczkę z majątkiem” bez naruszenia prawa i bez poważnych konsekwencji.

    Pytam tylko …po co to wszystko, skoro można firmę zorganizować w sposób bezpiecznie, optymalizując koszty, zarabiając na tej operacji.
    Czy to jest proste ? Nie ! To jest bardzo trudne…ale ja umiem to zrobić najlepiej w naszym kraju.

    DZIAŁAJMY DRODZY PAŃSTWO WSPÓLNIE I SKUTECZNIE BO WSPÓLNE DZIAŁANIE BEDZIE DLA NAS WSZYSTKICH KORZYSTNE !

    Mariusz Miąsko

  9. Pingback : Poznaj komentarze do Uzasadnienia Uchwały Siedmiu Sędziów SN! | Jazdaprawna.pl

  10. blokują Państwo wpisy ????? No proszę ….Jak nieee łaaaadnie !!!!!!!!!

  11. To znaczy że nie będzie sygnatur lecz to marne wyjaśnienie? :)
    Przyganial kocioł garnkowi mecenasie – są komentarze na jazdaprawna.pl ?Blokujecie? To nieeee łaaaadnie !!!

  12. Wszystkim adwersarzom tezy Pana Mecenasa Miąsko uświadamiam, jakie skutki dla samego transportu będzie miało wypłacanie pełnych ryczałtów. Żaden przedsiębiorca nie kupi już nigdy kabiny typu „Mega Space” , bo i po co ? Po to tylko by kierowca miał wygodne miejsce do spania za które przedsiębiorca płaci 3 razy ? 1 raz kupując drogi pojazd i drogą kabinę , 2 zmniejszając swoje zyski poprzez zwiększenie wagi pojazdu, a tym samym zmniejszenie możliwości ładunkowych i 3 płacić za nocleg którego udzielił we własnym pojeździe … Poza tym, z całym szacunkiem dla kierowców, kierowanie pojazdem jest prostą czynnością manualną, zmierzając tym tropem , za tę prostą czynność manualną za chwilę będziemy płacić , jak za usługi chirurga w II stopniu specjalizacji. Nonsens goni nonsens.

    • Do tej pory orzecznictwo było zasadniczo zbieżne z uchwałą składu 7 sędziów i jeśli to nie stało na przeszkodzie w kupowaniu kabin typu „Mega Space”, to podejrzewam, że będzie tak dalej. Po drugie, uważam że jeżeli niektórzy pracodawcy dawali by od siebie coś więcej niż tylko płaca minimalna, to część kierowców zrezygnowała by z szukania dodatkowych wpływów z ryczałtów. SN słusznie poruszył tę kwestię w ustnych motywach.

      • MarkusP – kupno większej kabiny, to jednak sprawa komfortu i wypoczynku kierowcy. Prezentuję pogląd, że pracownikowi należy się szacunek i zapewnienie odpowiednich narzędzi do pracy. Owszem można powiedzieć, że ciągnik bez leżanki to także jest ciągnik, ale jeśli wysyłam kierowcę w trasę 40 tonowym zestawem, to ze względu na bezpieczeństwo chcę żeby był wypoczęty.
        Tk – po pierwsze skoro przepis rozporządzenia 561/2006 mówi: Jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. – to jednak proszę o pozostawienie tej kwestii na zasadzie porozumienia pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Jest wielu świadomych kierowców, którzy wiedzą jak wygląda sytuacja w branży wielu przedsiębiorców, którzy doceniają sowich pracowników.
        Poza tym mówi Pan o świecie idealnym, gdzie wszyscy działają według tych samych warunków. Tak niestety nie jest, a tzw nieuczciwa konkurencja wymusza to lub inne zachowanie. Winne są temu PIP, ITD i US oraz prawo.

        • Oczywiście, że tak, ale ? Oznacza to,że zapłacę jako przedsiębiorca za kabinę Mega Space, za ogrzewanie postojowe etc i za nocleg w tej kabinie, to zupełnie tak, jakbym nocował w hotelu i zażądał od niego zapłaty za ten nocleg. Ja przygotuję infrastrukturę, poniosę koszta jej obsługi i jeszcze zapłacę za to ,że ktoś z tej infrastruktury skorzystał. To się -logicznie przynajmniej- kupy nie trzyma.

          • Pan to rozumie, ja to rozumiem. SN tego nie rozumie. Zaprośmy ich na miesiąc do firm, powiedzmy:organizujcie pracę, żeby się opłacało, albo chociaż nie było strat. Przecież ładunków jest masa, stawki wspaniałe, a życie piękne. Gdy już minie miesiąc podsumujmy ich pracę i…… doliczmy do kosztów noclegi za powiedzmy 3000 zł (raptem 800 Eur, kolo 20 ryczałtów, około 7-8 % obrotu auta na miesiąc – przy rentowności około 3-5 %). Potem nie pozostaje nic innego jak pozbierać ich szczeki z ziemi.

  13. O czym tu mowa ? Przecież suma sumarum można tak ustalić stawki za podróż że nic się nie zmienia. Płaczą firmy które tego nie zrobiły i obawiają się o ostatnie trzy lata wstecz czyli te które naruszały prawo.
    Sygnatur się nie doczekałem. Zapewne dlatego że takich spraw nie było w kancelarii Viggen. Nie trudno się zresztą tego domysleć.

    • senzloty : Proszę w takim wypadku proszę o przykład. Oto dane: kierowa zarabia minimalną oraz diety. Jedzie w poniedziałek rano do Holandii, przekracza granice około 17-tej. We wtorek w Niemczech, a w Holandii jest w środę rano. Potem ma kurs Holandia – Niemcy, który zrzuca w czwartek, Tego samego dnia ładuje do Polski, przekracza granice w patek około 7 rano , zrzuca w piatek około 14 i na 18 jest na bazie. Proszę na podstawie przepisów wyliczyć koszty delegacji i noclegów, a ja chętnie dopiszę potem dane jak rynek wycenia wartość wykonanej przez przewoźnika pracy.

  14. Co tu wyliczac? Dieta nie niższa niż w kraju plus ryczałt jak w rozporządzeniu.

    • Podałem dane, poprosiłem o wyliczenia. Chyba prosta sprawa w celu sprawdzenia Pana wiedzy i biegłości w temacie.Zatem ile wg Pana diety i ile ryczałtu? Pan zapytał mec Miąsko o sygnatury, ja pytam o wyliczenia. Zakładam, że jest Pan biegły w temacie, więc nie powinien pan mieć z tym problemu. Zadanie na kilka minut.

  15. Może i na kilka minut ale nawet te kilka minut jest dla mnie zbyt cenne gdy ”zadanie” nie ma żadnego sensu. W jakim celu mam to liczyć? Podana przeze mnie zasada jest prosta – zamiast wysokiej diety minimalna i w jej miejsce ryczałt To jest istota rzeczy. Nie jestem Pańskim służącym. Nie udzielam porad za darmo i nie odpowiada na bezsensowne prośby o wyliczenia które są mi do niczego niepotrzebne Może mec Miąsko Panu policzy – takich specow jak on jest może trzech a raczej dwóch jak twierdzi :)

  16. Problem polega na tym ,że wszyscy dyskutują obok , nikt nie dotyka nawet prawdziwego problemu.
    SN zadziałał jak związki zawodowe , upomniał się o kasę dla pokrzywdzonej jego zdaniem grupy pracowniczej, bo nie ma pojęcia o życiu i pracy, prawdziwej pracy , nie ma też pojęcia o gospodarce.
    Zapewnienie noclegów kierowców w hotelach jest niemożliwe bo:
    1. nie ma tyle miejsc noclegowych w hotelach
    2. z przyczyn technicznych – czym ma kierowca dojechać do hotelu z parkingu – Tirem do miast wjeżdżać , gdzie je zaparkować – absurd
    3. jak spełnić warunek, że towar ma być pilnowany – chyba, że chce się dać dorobić złodziejom ,którzy mogliby spokojnie plądrować TIRY podczas gdy kierowcy odpoczywają w Hotelach
    Podsumowując – chodzi wyłącznie o kasę , a nie zapewnienie odpowiedniego wypoczynku.
    Druga sprawa , o której już totalnie nikt nie myśli :
    Ja mogę płacić kierowcy hotel czy poniósł koszt czy nie jak SN sobie życzy – tylko broniący wyroku niech wezmą to pod uwagę ,że za to pozornie zapłaci pracodawca. Przedsiębiorca transportowy pójdzie po te kasę do zleceniodawcy. kto jest zleceniodawcą – handlowiec , producent i na końcu w sklepach będzie drożej i ten kierowca odda cała te kasę w cenach nabywanych produktów i inni też – czyli co mamy inflację.
    Ostatnimi czasy wszyscy zapomnieli o ekonomii na elementarnym poziomie.
    I jeszcze jedno – różne są zawody i różne uciążliwości je dotykają. Zawód kierowcy , to to, że jest trasie
    i śpi w samochodzie , przecież nikt nie obiecywał, kierowcom, że jest to lekka praca , a w trasie będzie jak na wycieczce. Tak możemy niwelować również inne uciążliwości – upał tym co pracują na dworze, deszcz tym co
    pływają na kutrach.
    Ten wyrok jest dowodem na to ,że wszystko sięgnęło absurdu. Bo w gruncie rzeczy najwięcej jest sporów o to ,że pracować trzeba , wszystkie postulaty związków zawodowych zawsze zmierzały do tego , aby było mało pracy dużo kasy- tylko, że to na tym świecie jest niemożliwe.

    • Mądry analityczny post

    • Pani podejście jest typowe dla złodzieja pracodawcy. Bydło czyli kierowcę trzeba do zenitu wykorzystać, a kasiorę zbierać na swoje przyjemności, bo gówno inwestujecie biorąc auta w liesing. Was posadzić jako zwykłych kierowców za fajerę. Oczywiście żonusie, które są tylko właścicielkami firm prowadzonych przez mężów albo dzieci p-atrzą tylko na kasę.m Zacznijcie konkurować jakością usług a nie wiecznym dumpingiem tylko kosztem obcinania kierowcom uposażeń i biorąc do kieszenie podpisane przez nich pieniądze za świadczenia socjalne. Złodzieje a nie przedsiębiorcy !!!

  17. O to się proszę nie martwić :) Nie ze mną takie numery, nie dam się podpuścić i nie będę marnował czasu. Natomiast – niewątpliwie – Pan nie potrafi skoro żebrze tutaj o jakiś przykład.

  18. 1. nie ma tyle miejsc noclegowych w hotelach

    Cóż za bzdurny argument! Jak będzie popyt i brak miejsc w hotelach to gwarantuję że w ciągu 2-3 miesięcy hotele wyrosną jak grzyby po deszczu. Tak działa kapitalizm.

    2. z przyczyn technicznych – czym ma kierowca dojechać do hotelu z parkingu – Tirem do miast wjeżdżać , gdzie je zaparkować – absurd

    Zostawić ciężarówkę na parkingu i dojechać sobie do hotelu w jakikolwiek sposób – na stopa, taksówką, na piechotę.

    3. jak spełnić warunek, że towar ma być pilnowany – chyba, że chce się dać dorobić złodziejom ,którzy mogliby spokojnie plądrować TIRY podczas gdy kierowcy odpoczywają w Hotelach

    Od kiedy to kierowca powinien być zobowiązany do całodobowego pilnowania towaru? On jest kierowcą a nie stróżem nocnym. Jeżeli zobowiązujecie Waszych kierowców do stróżowania, to czy im za to płacicie? Kierowca jest Waszym pracownikiem w godzinach swojej pracy, a nie całodobowo.

    4. To, że wzrosną koszty transportu, jest ceną podwyższania standardu pracy kierowców. Co w tym dziwnego? Dlaczego w imię niskich cen transportu w XXI wieku kierowca ma nie mieć gdzie spać? Idziemy do przodu, a nie do tyłu, standard powinien się podwyższać, a nie tkwić ciągle na tym samym poziomie.

  19. Z tego co wiem to Pan Miąsko nie jest żadnym mecenasem? Niech więc ujawni jakie ma wykształcenie, czy w ogóle jest prawnikiem? Czy samoukiem?

    • Wybacz panie kolego, ale kim Ty jesteś i jaki masz dorobek zawodowy w tej dziedzinie i innych związanych z transportem aby żądać od kogokolwiek świadectwa i dowodów na wykształcenie czy nabytą wiedzę. Pan Miąsko w tych komentarzach podpisuje się z imienia i nazwiska i to już mu daje legitymacje uczciwego i broniącego swoich racji. Ty ukrywasz się za nickiem „rwrw”.

      Wyrok jak wyrok, jedni będą się z nim zgadzać inni nie. Prawda zawsze leży po środku…

      • Ja w przeciwieństwie do Pana Miąsko nie tytułuję się prawnikiem ani mecenasem, więc jeżeli ktoś to robi, powinien to uzasadnić swoich wykształceniem.

    • Są opinie, przekonania i wartości jakimi ludzie się kierują; zapewne co do ich prawdziwości i słuszności pewnymi będąc. Należy jednak oddzielić subiektywne poglądy od faktów (z definicji obiektywnych – a zatem takich, których wiarygodność każdy zweryfikować jest w stanie).
      Dla przykładu to, że deszcz pada – jest faktem – to natomiast, że to dobrze, źle, pięknie czy szpetnie – oceną winniśmy nazwać. Kiedy mówimy deszcz pada i jest to faktem, powiedzieć każdemu kto by powątpiewał możemy : spójrz jak woda z nieba na ziemię spada, usłysz dźwięk kropel uderzających o glebę, liście kwiatów, etc. poczuj na swym ciele chłód tej życiodajnej substancji… i jeśli zmysły posłuszeństwa temu czy innemu nie odmówią, to ten czy inny przyznać będzie musiał : tak deszcz pada.
      Zatem niezależnie od tego czy Pana Prezesa Miąsko, ten czy inny sympatią darzy bądź nie, to sprawdzić może z łatwością że tenże prawnikiem z wykształcenia jest, na co dowody za murami Uniwersytetu Śląskiego kto chce odnaleźć może (zresztą w dobie internetu dowolne nazwisko wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę aby zazwyczaj wiarygodne – tzn. odwołujące się do źródeł – informację otrzymać) .
      Jednak aby niepotrzebnie nie odnosić się do żadnej konkretnej postaci, tę oto pointe mego wywodu przedstawić pragnę : dyskusja owocna, zacna i ciekawa będzie gdy tezy swe na faktach (konkretach) opierać będziemy.
      (rwrw – „z tego co wiesz” … a skąd to wiesz? bo to sprawa kluczowa… gdyż z tego co wiem ja, niektórzy twierdzą, że Elvis wciąż żyje)
      Moją odpowiedź kieruje do wszystkich Szanownych Panów wpisów dokonujących nie z przekory a z chęci szczerej aby ta jakże pasjonująca wymiana zdań była przynajmniej równie wiele wnosząca merytorycznie co retorycznie.

  20. Przyglądam się całej burzliwej dyskusji i wychodzę z jednego założenia. Zawsze myślałem ze to ITD zarzyna polski transport,ale widzę ze zaraz zrobią to polscy kierowcy i sędziowie ww wyrokiem. Litwini, Łotysze, Białorusini, Rosjanie już się cieszą bo będą przejmować więcej frachtów, a polskie firmy będą likwidowane.

  21. Tak. To prawda ale pal licho. Gorzej że można wyczuć na tym punkcie kompleksy u p. Miąsko. Jak zwykł podkreślać tytuły zostawia mecenasom którzy zapewne ich potrzebują i zapewne na nie zasługują. Można by się odgryźć i zauważyć że pomimo braku aplikacji pan prezes jest zapewne dobrym prawnikiem.

  22. Witam , chciałbym dodać do gorącej dyskusji kilka faktów związanych z” praktykami transportowymi” w pozostałych krajach unijnych. W każdym kraju starej Unii pracodawcy wypłacają kierowcy ryczałt za nockę spędzoną w kabinie ciężarówki. I tak dla przykładu w Belgii jest to dodatkowo 35 euro za noc ,w Niemczech ,Holandii jest podobnie. W Angli jest to dodatek 25 funtów. Jest to normalny koszt funkcjonowanie firmy transportowej.

  23. B. cenna uwaga. Nikt tego nie bierze pod uwagę a stowarzyszenia transportowe wręcz twierdzą że to polski wymysł Dlatego pewnie nie mają co liczyć na trybunał w Lux polskie dziadtransy

  24. No właśnie bardzo mnie ciekawi jak jest za granicą. Czytałem że nie ma generalnej reguły np. w Niemczech, bo tam nie ma jednego kodeksu pracy, tylko układy zbiorowe dla każdej branży. Należałoby więc zapytać u źródła, najlepiej jakiegoś niemieckiego prawnika.

  25. Nie wygląda na to aby SN podzielił choć w ułamku uwagi z komentarza nr 1. Furtka domknięta.

  26. http://sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/II%20PZP%201-14-1.pdf

    Najważniejsze konkluzje uchwały Panie Miąsko sa następujące i Pańskie pomysły nic tu nie zmieniają:

    – przed 3 kwietnia 2010 r. kierowcom również należą się noclegi

    – rozporządzenie 561/2006, umowa AETR ani ustawa o czasie pracy kierowców nie regulują w ogóle zasad wynagradzania kierowców, stosuje się kodeks pracy i rozporządzenie

    – przepisy o noclegach z rozporządzenia są minimalnym standardem i umowa o pracę albo regulamin wynagradzania może to uregulować jedynie korzystniej dla kierowcy, pracodawca nie może wyłączyć ani zmniejszyć ryczałtów za noclegi

    – bezpłatny nocleg to nie tylko miejsce do spania, ale też toaleta, prysznic, miejsce do przygotowania posiłku

    – ryczałt za nocleg należy się mimo że kierowca nie poniósł żadnych kosztów tych noclegów

    Najważniejsze fragmenty uzasadnienia uchwały:

    W konsekwencji – w rzeczywistości – także z tytułu podróży odbywanych przez kierowców transportu międzynarodowego w okresie do dnia 3 kwietnia 2010 r. przysługują im należności co najmniej takie, jak wynikające z powszechnie obowiązujących aktów wykonawczych wydanych na podstawie art. 775 § 2 k.p.

    Umowa AETR nie reguluje w żadnym zakresie wynagrodzenia za pracę kierowców będących pracownikami, czy innych świadczeń przysługujących im w związku z pracą.

    Przedmiotem regulacji rozporządzenia nr 561/06 w żadnym zakresie nie jest wynagrodzenie za pracę kierowców będących pracownikami, czy inne świadczenia przysługujące im w związku z pracą.

    Przepisy te nie dotyczą natomiast uprawnień w zakresie przysługiwania kierowcy od pracodawcy należności na pokrycie kosztów wyjazdów poza bazę w celu wykonywania pracy (podróży służbowych); nie mogą więc służyć ocenie przesłanek takich uprawnień, w szczególności przesłanek przysługiwania ryczałtu za nocleg.

    W każdym razie, art. 14 ust. 1 ustawy o czasie pracy kierowców nie dotyczy w żadnym zakresie świadczeń przysługujących kierowcom-
    pracownikom z tytułu podróży służbowych i nie może służyć w sposób bezpośredni wykładni przepisów ustanawiających przesłanki tych świadczeń.

    Oznacza to, że przepisy wykonawcze ustalają minimalny standard wszystkich świadczeń z tytułu podróży służbowych (diet oraz zwrotu kosztów przejazdów, noclegów i innych wydatków), które w układzie zbiorowym pracy, regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę mogą być uregulowane korzystniej dla pracownika (art. 9 § 2 i art. 18 § 2 k.p.).

    W razie braku takich regulacji lub uregulowania mniej korzystnego dla pracownika, zastosowanie będą miały przepisy wykonawcze.

    Kierowcy-pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu według zasad ustalonych w przepisach wykonawczych wydanych na podstawie art. 775 § 2 k.p., chyba że korzystniejsze dla niego zasady zostały ustalone według art. 775 § 3 k.p. (w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest
    obowiązany do ustalenia regulaminu wynagradzania).

    Istota „ryczałtu” jako świadczenia kompensacyjnego (w tym wypadku przeznaczonego na pokrycie kosztów noclegu) polega na tym, że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywistego poniesienia kosztów i nie pokrywa w całości wszystkich wydatków z określonego tytułu (bo nie są one udokumentowane).

  27. RYCZAŁT ZA NOCLEG NALEŻY SIĘ JEDYNIE ZA REALNIE PONIESIONE KOSZTY – TAK W UZASADNIENIU UHWAŁY 7 SĘDZIÓW WYPOWIEDZIAŁ SIĘ SN –
    CYTAT Z UZASADNIENIA UCHWAŁY: „brak przedstawienia rachunku za usługi hotelarskie oznacza, że pracownik nie korzystał z hotelu (wzgląd na racjonalnego prawodawcę, który to przewidział); wówczas zwrot kosztów noclegu zostaje ograniczony do 25% limitu stanowiącego ryczałt za koszty realnie ponoszone w czasie podróży, bez korzystania z usług hotelowych; ”

    Uzasadnienie potwierdza w 100% treść uchwały SN w tym zakresie…

    To by było na tyle w przedmiotowym temacie

    Pozdrawiam serdecznie :-)

    • Dość „odważne” stanowisko, a raczej robienie ludziom wody z mózgu. Zwłaszcza, że w następnym punkcie SN wyjaśnia, że istotą tegoż ryczałtu jest oderwanie go od ponoszenia kosztów. Tłumacząc łopatologicznie, jeśli kierowca-pracownik wykaże koszty (przedstawi rachunek), należy się ich zwrot w w całości, nie większy niż limit w danym państwie, jeśli nie przedstawi – należy się ryczałt, w wysokości 25% tegoż limitu.

  28. Pingback : RYCZAŁT ZA NOCLEG NALEŻY SIĘ JEDYNIE ZA REALNIE PONIESIONE KOSZTY!!! | Jazdaprawna.pl

  29. Panie Miąsko,

    po pierwsze to nieładnie że na Pańskiej stronie krytykuje Pan poglądy przedstawiane tu a wyłączona jest możliwość komentowania Pańskich artykułów na macierzystej stronie.

    po drugie – Pańskie wnioski są nie tylko błędne ale też absurdalne.

    Co więcej razi tak ogromna nierzetelność i chęć postawienia na swoim, że to coś niebywałego w świecie prawniczym!
    Dla Pana liczy się tylko jeden (czwarty z kolei) punkt z wniosków Sądu. Nie dał Pan rady dotrzeć do dwóch kolejnych w których jasno wyłożono m. in. że ryczałt pokryje koszty noclegowe w wymiarze mniejszym albo większym niż FAKTYCZNIE poniesione? Rozumie Pan czemu użyto tu słowa FAKTYCZNIE (rzeczywiście, realnie)???? Rozumie Pan czemu wg SNu istota ryczałtu polega na tym, że świadczenie w tej formie „jest ODERWANE od RZECZYWISTEGO poniesienia kosztów”? To są też cytaty….
    I jeszcze jedno. Radzę doczytać uzasadnienie do samego końca. Do PODSUMOWANIA. Wie Pan dlaczego? Zdradzę Panu. Dlatego że wg SNu (CYTAT) : „Taki stan rzeczy uprawnia pracownika do otrzymania od pracodawcy zwrotu kosztów noclegu CO NAJMNIEJ na warunkach I W WYSOKOŚCI określonych w par. 9 ust. 1 lub 2”. Rozumie Pan, co to w tym wypadku oznacza „co najmniej” w wysokości jak w rozporządzeniu? Jakie ma to kapitalne znaczenie w tych sprawach które podobno Viggen wygra bądź ma wygrać ?

    Pod każdym artykułem na Pańskiej stronie jest zachęta do współpracy. Wygramy, zadzwoń, dowiedz się. Komentarz jest zbędny bo intencje oczywiste.

  30. Minister Pracy i Pol. Społ. bardzo dobrze jasno i klarownie wyraził się w swoim rozporządzeniu dot podróży służbowych!
    Dał przecież możliwość pracodawcom ( w zależności od branży) żeby wybrali sobie w jaki sposób będą partycypować w kosztach odbywania podróży służbowych swoich pracowników.
    Dziwnie wyglądało by gdyby każdy kierowca codziennie skracał swój dzienny dopuszczalny czas prowadzenia pojazdu, zjeżdżał z trasy ( tym samym nadrabiał drogi spalał niepotrzebnie paliwo płacił za drogi) by szukać hotelu!
    Pracodawca ( szef firmy transportowej) „dostał” mozliwość wyboru jak chce rozwiązać kwestię noclegów swoich pracowników.
    Nie musi to być hotel!!!! przecież wystarczyłoby płacić regularnie systematycznie w pełnym wymiarze ( wg załącznika rozp. MPiPS) ryczałty noclegowe!!! 25% kwoty limitu noclegowego obowiązującego w kraju w którym pracownik nocuje!!!
    Kierowca wyjeżdza tym samym swój max dzienny czas prowadzenia pojazdu, pracodawca nie traci pieniędzy ( na zjeżdżanie z trasy) oraz ma „zabezpieczony ładunek oraz cały pojazd”

    Pani Mecenas: czy kierowca ma zapewniony BEZPŁATNY NOCLEG??????
    Odpowiedż jest jedna i tylko jedna może być NIE NIE MA!!!!!!!
    Kierowca nie otrzymał od pracodawcy : ręcznika , kołdry , poduszki, pościeli, nie dostał żadnych pieniędzy na pranie i wymianę tych elementów które są niezbędne ażeby się należycie wyspać.

    Sam jestem w trakcie walki o ryczałty z byłym pracodawcą .
    Pozwana zrobiła piękny kolorowy prospekt ukazujący kabinę Mercedes-a Actros-a wypisując szereg elementów które się wewnątrz znajdowały.
    I tak zwrócę uwagę jeszcze na gniazdka z prądem!!!
    Zapewne ma pani prawo jazdy , jechała Pani niejednokrotnie samochodem osobowym i widziała takież gniazdko!
    Różnica między cięzarówką , a autem osobowym polega tylko na tym , że w ciężarówce napięcie w takim gniazdku jest 2krotnie większe jak w osobówce ( 24 VOLT)
    Poprosiłbym Panią o wpięcie do takiego gniazda samochodowego ( nie laptopa to już jest LUKSUS), tylko zwykłej golarki ze standardową wtyczką na 240 volt.
    Proszę nie próbować NIE DA SIĘ!!!!!
    Czy w hotelu też nie mamy możliwości użycia takiej golarki ( podstawowe urządzenie do zachowania higieny dorosłego mężczyzny)!!!!!! Kierowca musi zaopatrzyć się w urządzenie które kolokwialnie nazywane jest przez nas „przetwornica” , a to też kosztuje od 35-do nawet 90 eur !!! Tak więc proszę się zastanowić , poszukać w słownikach co znaczy słowo bezpłatne-ny.
    Jeżeli ja ( kierowca) wydaję chociażby kilka centów na odbycie snu w tych „EXKLUZYWNYCH HOMOLOGOWANYCH KABINACH” TO TO JUŻ NIE JEST BEZPŁATNY NOCLEG!!!

    CZY JAK PANI JEDZIE W ZAGRANICZNĄ PODRÓŻ SŁUŻBOWĄ ZABIERA PANI ZE SOBĄ POŚCIEL???

    Wyroki SN muszą być tylko w jedną stronę!!!!!!!!!!!!!!!
    Gdyby SN orzekł inaczej od jutra tysiące pracowników wysyłanych w podróż służbową spałoby w wynajętych tylko do celów mieszkalnych ( 1-2-3 noce) ciężarówkach , a swoje potrzeby osobiste musieli by załatwiać na oddalonej o kilkaset metrów stacjach benzynowych lub jak się również zdarza nam kierowcom ” w krzakach” taka ciężarówka wynajęta tylko na noc na 10-12 godzin kosztowałaby grosze , a pracownicy musieliby wozić ze sobą cały osprzęt (pościeli) , za które pewnie pracodawca nadal by nie płacił.

    Proszę sobie wyobrazić że pracownik ( przedstawiciel Handlowy) jezdżacy samochodem np. Skoda Fabia kombi ,dostałby od pracodawcy materac o wymiarach materaca znajdującego się w ciężarówce, auto znajdowało by się na postoju( oczywiście rzecz jasna)
    Ogrzewanie ?? Nie wyłączałby silnika przecież spałby z tyłu na materacu na rozłożonych siedzeniach, hałasu dobiegającego z pracującego silnika praktycznie by nie słyszał ( albo byl byłby porównywalny z hałasem jaki daje urządzenie WEBASTO- ogrzewanie postojowe w ciężarówce)

    Stan jaki opisałem doprowadziłby do totalnej patologii w temacie zagranicznych podróży służbowych!

    Teraz kwestia „wyborów” kierowców!!!!!!!!!!!
    Kolejna totalna bzdura i kłamstwo , oraz mieszanie ROZP WE 561/2006 pkt 8

    Zadać możemy sobie pytanie czy ja miałem takowy wybór!!?????
    W którym regulaminie wewnątrzzakładowym ( jeżeli był) kierowca (pracownik) miał do wyboru:

    Opcja ( A) Będę spał w hotelu i otrzymam zaliczkę na pokrycie tych kosztów ( który pracodawca wogóle o tym myśli żeby kierowcy dać jakąkolwiek zaliczkę), CZYLI PRACODAWCA ZGODNIE Z PRZEPISAMI POKRYJE KOSZT ODBYCIA PRZEZ PRACOWNIKA NOCLEGU.

    Opcja (B) Będę ( zgadzam się ) spał w kabinie i nie otrzymam z tego tytułu żadnych płatności w tym ryczałtu noclegowego , który przysługuJeżeli wybrałbym z jakichś względów opcję B ( byłbym chyba największym idiotą) wówczas możemy mówić o „WYBORZE DOKONANYM PRZEZ PRACOWNIKA – kierowcę ”

    Ilu pracodawców dało możliwość wyboru swym pracownikom??? Ilu z pracodawców poinformowało pracownika , że w związku z tym zawodem przysługuje WAM ( kierowcom ….. i ….. i ….. i ryczałt noclegowy bądż spanie w hotelu?
    Ilu pracodawców zadało pytanie w formie ustnej , jak również pisemnej „Co wybierasz….????”

    Pracodawcy SAMI ZWOLNILI SIĘ Z OBOWIĄZKU WYPŁACANIA RYCZAŁTÓW NOCLEGOWYCH TYLKO I WYŁĄCZNIE NA PODSTAWIE TEGO , ZE W KABINIE CIĘŹARÓWKI JAKIŚ KTOŚ ZAMONTOWAŁ ŁÓŻKO!!!!!
    PRZEZ SZEREG DŁUGICH LAT OKRADALI ( TAK OKRADALI ) NIEŚWIADOMYCH NICZEGO PRACOWNIKÓW ( KIEROWCÓW) „TRZEPIĄC KASĘ AŻ MIŁO”
    JAK WYTŁUMACZYĆ FAKT PRZYROSTU TABORU W FIRMIE W KTÓREJ SZEF MÓWI NOTORYCZNIE ŻE PO RAZ 5 W TYM ROKU DOŁOŻYŁ DO INTERESU??
    POLSCY PRACODAWCY WŁAŚCICIELE FIRM TRANSPORTOWYCH SĄ MIKOŁAJAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    NIC SIĘ NIE OPŁACA ALE TABOR DOKUPUJE I DALEJ NARZEKA??
    PROSZĘ SIĘ ZASTANOWIĆ NAD TYM.

    KOLEJNY ASPEKT PORÓWNYWANIE BOGATEGO ZACHODU DO NAS .
    TERAZ PRACUJĘ W NIEMIECKIEJ FIRMIE TRANSPORTOWEJ MAM NETTO PODSTAWY TYLE ILE MIAŁEM U POPRZEDNIEGO PRACODAWCY ZA 24 DNI PODSTAWY WRAZ Z DIETAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A PRACUJĘ TYLKO 22 DNI W MIESIĄCU I MAM WOLNYCH 8 DNI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    JESZCZE JEDNO W TEMACIE BIEDNYCH POKRZYWDZONYCH PRACODAWCÓW!!!

    TO ONI ZAKŁADAJĄC DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ MUSZĄ WIEDZIEĆ JAKIE MAJĄ PRAWA I OBOWIĄZKI WZGLĘDEM US, ZUS ORAZ PRACOWNIKA .
    NIE UWIERZĘ W OPOWIASTKI ,ŻE PRACODAWCA BIZNESMEN MAJĄCY ZAPLECZE FINANSOWE ( MÓGŁ MIEĆ I PRAWNE) NIE WIEDZIAŁ O OBOWIĄZKU WYPŁACANIA RYCZAŁTÓW!!!!!je pracownikowi w zagr. podróży służb.
    JESZCZE JEDNO W TEMACIE BIEDNYCH POKRZYWDZONYCH PRACODAWCÓW!!!

    TO ONI ZAKŁADAJĄC DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ MUSZĄ WIEDZIEĆ JAKIE MAJĄ PRAWA I OBOWIĄZKI WZGLĘDEM US, ZUS ORAZ PRACOWNIKA .
    NIE UWIERZĘ W OPOWIASTKI ,ŻE PRACODAWCA BIZNESMEN MAJĄCY ZAPLECZE FINANSOWE ( MÓGŁ MIEĆ I PRAWNE) NIE WIEDZIAŁ O OBOWIĄZKU WYPŁACANIA RYCZAŁTÓW!!!!!

    PRZECIEŻ W ROZP. MIN. PRACY I POL. SPOŁ NIE MA WZMIANKI O TYM , ŻE ZAPIS O RYCZAŁTACH NIE NALEŻY SIĘ KIEROWCOM ŚPIĄCYM NA MATERACU W AUCIE .
    29.03.2013 ROZP . ZOSTAŁO ODŚWIEŻONE , MNÓSTWO SPRAW BYŁO JUŻ W SĄDACH POWSZECHNYCH W CAŁYM KRAJU, A MIMO TO MPiPS NIE ZAWARŁ TAM TAKIEGO ZAPISU!!!!!!!!!!!!! CZY BYŁO TO Z JEGO STRONY ROZTARGNIENIE?????

    PROSZĘ SOBIE SAMEJ ODPOWIEDZIEĆ .

  31. Szanowni Państwo,

    Oczywiście z wielkim respektem czytam wypowiedzi moich szanownych i utytułowanych kolegów po fachu. Za radami Panów Mecenasów wysypałem już cały popiół na głowę i obiecuję poprawę….niezwłocznie.
    Proszę o wybaczenie szanownych kolegów (a może i szanowne koleżanki)…ale winnymi rozterek Państwa jest Sąd Najwyższy…, który na stronie 19 i 20 uzasadnienia sformułował wnioski szczegółowe wyrażone w 6 zdaniach (każdy może to sprawdzić).
    W trzech kolejnych zdaniach SN 4 razy wypowiedział się że ryczałt należny jest jako „ZWROT KOSZTÓW”.

    Dużymi literami zaznaczę tezy (z uzasadnienia) SN mówiące o zwrocie kosztu…żeby zadanie było łatwiejsze
    Przytoczę tylko te części zdań które wprost odnoszą się do kwestii ZWROTU KOSZTU żeby sprawa była całkowicie oczywista.

    ZDANIE PIERWSZE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 19) – cytuję:

    – „(…) ZWROT KOSZTU noclegu zostaje ograniczony do 25% limitu stanowiącego ryczałt ZA KOSZTY REALNIE PONOSZONE w czasie podróży (…)”;

    ZDANIE DRUGIE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str.20) – cytuję:

    – „istota ryczałtu jako świadczenia KOMPENSACYJNEGO w tym wypadku przeznaczonego na POKRYCIE KOSZTÓW noclegu polega na tym że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywiście poniesionego kosztu i nie pokrywa CAŁOŚCI WYDATKÓW z określonego tytułu bo nie są one udokumentowane (…)”;

    ZDANIE TRZECIE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 20) – cytuję:

    – ryczałt (przypis) „pokryje więc pracownikowi KOSZTY noclegowe w wymiarze mniejszym albo większym NIŻ FAKTYCZNIE PRZEZ NIEGO PONIESIONE”;

    ZDANIE CZWARTE Z UZASADNIENIA SN (str. 20) – cytuję:

    – „taki stan rzeczy uprawnia pracownika do otrzymania od pracodawcy ZWROTU KOSZTÓW noclegu na warunkach wskazanych (…) w par. 9 ust 1 lub 2 (…) rozporządzenia”.

    Prościej, jaśniej, w bardziej oczywisty sposób już SN nie mógł napisać w uzasadnieniu, że ryczałt należny jest jako ZWROT REALNIE PONIESIONYCH KOSZTÓW :)))))))))))

    Najwyraźniej Sędziowie SN uznali, że każdy zrozumie zagadnienie skoro w uchwale i jej uzasadnieniu 7 (SIEDEM) razy napisali że ryczałt należny jest jako:
    – „ZWROT KOSZTÓW FAKTYCZNIE PONIESIONYCH”,
    – „KOMPENSATĘ” KOSZTU,
    – „ZWROT REALNIE PONIESIONYCH KOSZTÓW”,
    – „POKRYCIE KOSZTÓW”,
    – na rzecz „WYDATKÓW”.

    Jednak czytając wpisy na tym portalu zauważyłem że 7 razy to za mało :)

    Może Sędziowie SN powinni powtórzyć te same frazy przynajmniej 8..a może 9…a może nawet 10 razy ???? :) Jak Szanowni koledzy sądzą – powinni powtórzyć 10 razy ? :)

    No nie wieeerzęęę że Państwo reprezentujący kierowców nie potrafią czytać….może to raczej efekt „wyparcia” ????
    Tak to jest – gdy się najpierw nabrało zleceń od klientów (kierowców) to później nie chce się przyjąć do świadomości brutalnej prawdy, nawet jeśli SN 7 (SIEDEM) razy powtórzy oczywistą oczywistość :)))))))))))

    Kompletnie nie rozumiem na co Państwo liczyliście (?), że SN wbrew treści ust. 4 par.9 Rozporządzenia MPiPS podejmie uchwałę sprzeczną z treścią normy prawnej, którą każde dziecko potrafi przeczytać i zinterpretować ?

    Naprawdę Sądziliście Państwo że Sędziowie SN „podłożą się” i zachowają się nieprofesjonalnie ?
    Gdy się DOKŁADNIE przeczyta poprzednie (wcześniejsze) uchwały to SN podnosił już wcześniej, że podstawą wypłaty ryczałtów jest poniesiony KOSZT. Było tylko kwestią czasu kiedy SN powie to tak wyraźnie jak uczynił to tym razem.

    Za to osobiście jestem bardzo wdzięczny Sędziom SN, że w uzasadnieniu uchwały rozwiali ostatnie wątpliwości w tym temacie.

    Natomiast KIEROWCÓW NALEŻY TRAKTOWAĆ Z NALEŻYTYM SZACUNKIEM TAK JAK KAŻDEGO PRACOWNIKA I WYPŁACAĆ IM TO CO FAKTYCZNIE IM SIĘ NALEŻY A NIE „MAMIĆ” ZŁUDNYMI OBIETNICAMI – ale to już jest zagadnienie na odrębny wpis.

    A tak na marginesie…., ponad dwa miesiące temu któryś z Panów pytał mnie czy liczę że SN posłucha moich argumentów sporządzając uzasadnienie do uchwały….prosiłem wówczas o cierpliwość…. Jak widać moja merytoryczna argumentacja najwyraźniej nie była bez znaczenia…

    A do Pana Tomka Kaszuby – Szanowny Panie Tomku….kiedy Pan dokładnie się zastanowi nad frazą o ryczałcie jako o składniku oderwanym od rzeczywiście poniesionego kosztu to jestem przekonany że Pan zrozumie intencję SN. Sprawa jest prostsza niż może się wydawać, wystarczy się głębiej zastanowić i dokładnie przeczytać całe zdanie.

    zawsze służę Państwu pomocą gdy coś jeszcze trzeba będzie wyjaśnić

    Dziękuję serdecznie za uwagę :)

    Pooooozdraaawiaaam

    Mariusz Miąsko
    skromny prawnik

    :)

    • Szanowny Panie Mięsko, wypisuje Pan swoje dyrdymałki tylko żeby omamić swoich obecnych i przyszłych klientów, których nagania Pan swojemu mecenasowi Z., a tymczasem sądy powszechne wydają wyroki zupełnie sprzeczne z tym co Pan wypisuje, chociażby dzisiaj widziałem pisemne uzasadnienie wyroku z Poznania gdzie wprost zasądzono całość noclegów pomimo że kierowca oczywiście żadnych kosztów faktycznie nie poniósł. A tak swoją drogą to ciekawi mnie dlaczego tyle Pan pisze w różnych miejscach, a jak przychodzi co do czego to Pana mecenas Z. odpowiedź na pozew mieści raptem na pół kartki papieru… Rozumiem że trzeba najpierw omamić klienta, a jak przychodzi co do czego, przewoźnik Wam zapłaci kilka tysiaczków za obronę w procesie, ale potem w sądzie to już w zasadzie od razu godzicie się z porażką? Nie chciałbym tylko być w Waszej skórze jak zapadną korzystne dla kierowców wyroki. Ciekawe jakie artykuły wtedy będzie Pan pisał… Tylko obawiam się że będzie już trochę za późno!

  32. Myślę że się Pan głęboko myli lub pisze półprawdę unikając napisania jakie są skutki tego toku rozumowania, tzn. jaką kwotę sąd zasądzi uznając że kierowca poniósł jakikolwiek koszt oraz czy którykolwiek sąd ustali brak kosztów. Ciekaw jestem, czy w razie W przeprosi Pan swoich klientów i czytelników za wprowadzanie w błąd Przeprosiny dla mnie są mi obojętne jako pochodzące od osoby ktora tak ewidentnie nie znosi mecenasów, panie skromny prawnik. Kompleksy to straszna rzecz.

  33. Jeszcze jedno – pisząc posty typu ,, sn podzielił stanowisko kancelarii viggen,, ,,merytoryczna argumentacja nie była bez znaczenia,, ośmiesza się Pan. Tylko trochę mniej niż wtedy gdy z lubością cytuje Pan artykuły z Rz lub pisze że ceny tanieją :)

  34. Szanowny Panie Mecenasie, z przykrością stwierdzam że po stronie Pana Mecenasa nadal brak elementarnej argumentacji merytorycznej. To naprawdę przykre. Nie ma żadnego sensu ta wymiana zdań, ponieważ zasza „rozmowa” wygląda następująco: ja podaję Państwu cytaty z wyroku a Panowie Mecenasi odpowiadacie…”mówi Pan półprawdę” :)

    Więc zacytowałem Państwu całą uchwałę i de facto całą ISTOTNĄ część uzasadnienia…a Panowie Mecenasi mówicie: „mówi Pan półprawdę” – czyli twierdzi Pan że Sąd Najwyższy podaje półprawdę skoro jego cytaty są półprawdą ?????

    To są cytaty – niczego nie interpretuję.

    Proszę wybaczyć ale Panów podejście jest nie poważne i nie profesjonalne !

    Mam przepraszać klientów – za to że ich zazwyczaj skutecznie bronię przed normatywnie nienależnymi roszczeniami ? A to dopiero pomysł ! Jak Pan wpada na takie pomysły ?

    Jeśli pyta mnie Pan ile Sąd powinien zasądzić jeśli koszt nie był znany to odpowiedź jest oczywista. Na ten temat mówi wprost par 9 ust. 4 Rozp. MPiPS. Kierowcy należy się wówczas 25% limitu o ile pełnomocnik kierowcy udowodni że kierowca poniósł koszty (ale w inny sposób niż rachunkiem z hotelu) np.: dostarczając karty meldunkowe z hotelu itp. To przecież oczywiste.
    Dokładnie tak też wypowiedział się SN w uchwale RAZ i w uzasadnieniu uchwały powtórzył to…SIEDEM RAZY.

    Pan Mecenas powinien to wiedzieć bo to wiedza elementarna.
    Namawianie kierowców na procesy wbrew stanowi prawnemu, wbrew treści uchwały i wbrew treści jej uzasadnienia jest zwyczajnie……szokujące

    Pan naprawdę sądzi że ja mam chociażby najmniejsze kompleksy względem jakiegokolwiek Pana Mecenasa ???? Dooooooooobry żart :) Ale przynajmniej dzięki temu się porząąąąądnie dotleniłem :))))))))))))

    Panie Mecenasie – merytorycznie, merytorycznie a nie po mecenasowskiemu jak zwykle.

  35. No widzi Pan, co by się nie napisało Pan wszędzie widzi bobo. Kto tu namawia na procesy?
    Przykład karty meldunkowej chybiony, zwłaszcza patrząc na aktualne rozp. Pan po prostu nie zgadza się z tym że nocleg w kabinie nie jest bezpłatny, a zatem np. nie widzi szans wygrania sprawy (przegrania z Pana perspektywy:) ) gdy sąd ustali że kierowca np. miał swoją pościel, prał ją za swoje, za swoje brał prysznic, kupował wodę, gaz, szklanki, przetwornicę prądu itp itd. Znam te banialuki że należy odróżnić bezpłatny od bezkosztowego, od razu mówię.
    Tak się zastanawiam czy pisze Pan akurat o tej karcie ze względów procesowo-taktycznych czy też faktycznie uważa Pan że chodzi tylko o wydatki wykazujące nocleg poza pojazdem (szerzej) lub w hotelu.
    SN używa słowa zwrot. Zauważył Pan może jakim słowem posłużono się w rozporządzeniu? Od ilu lat obowiązują te same zwroty o zwrocie? Wie Pan ile było przez ten czas uchwał SN o kwestii ,,zwrotu,,? Jedna. Proszę sobie poszukać w którą stronę zmieniono a może nie zmieniono wyrok I instancji gdzie biegły wyliczył zwrot na kilkadziesiąt zł i jak do takiej optyki podszedł SN. Jeśli Pan i tylko Pan uważa że obecnie SN rozumuje tak jak Pan to może jest to wspominany efekt wyparcia? Panie Prezesie, Pan się bawi za pieniądze przewoźników bo apelacje i kasacje kosztują a odsetki lecą…
    Jeśli to nie kompleksy to co? Bezinteresowana niechęć? Nie wiem co gorsze ale u Pana jest to chyba dość utrwalone od czasu wywiadów nowosądeckich.

  36. Paaaaanie Mecenasie, nie chciałem tego napisać wcześniej ale po Pana ostatniej wypowiedzi jestem już pewien, że po prostu nie zna Pan stanu prawnego w przedmiotowym zakresie.

    Skąd to wiem ? – Otóż podał Pan Mecenas przykład dotyczący kosztów prysznica, wody, gazu itp. Ten argument jest wręcz „wyświechtany” procesowo. Podnoszony w 100 procesach na 100 i jest jednym z najprostszych do obalenia, więc tego argumentu nawet nie traktuję poważnie ponieważ zawsze upada niemalże w tej chwili w której jest podnoszony.
    Jako profesjonalny zastępca procesowy wypadałoby żeby Pan wiedział, że na pokrycie wspomnianych przez Pana kosztów (prysznica itp) służy dieta ! Tak mówi norma Panie Mecenasie.
    Norma mówi Panie Mecenasie, że dieta służy na pokrycie podwyższonych kosztów utrzymania i…innych drobnych wydatków (właśnie takich jak np.: prysznic, woda, toaleta i to czego kierowcy potrzeba).
    Jeśli chodzi o pranie pościeli…to chce Pan Mecenas postawić tezę, że kierowca w domu nie pierze pościeli ??? Skąd Pan takiego niechluja dorwał ???
    Panie Mecenasie – jestem na rynku 14 lat i pracuje w i dla mojej kancelarii wielu zastępców procesowych – to są wspaniali, pracowici, merytoryczni ludzie !!! Natomiast, faktycznie posiadam niechęć do tych „profesjonalnych” zastępców procesowych (i ogólnie prawników), którzy są nieprzygotowani, nie znają treści normy, nie znają treści uchwał, nie uczą się, mają problemy z logiką itp. i piszą później że ryczałt 25% służy na pokrycie kosztów mycia i prania pościeli….ponieważ nie wiedzą że temu służy część diety.

    Panie Mecenasie – właśnie taka jest z Panem rozmowa – pisze Pn: „przykład karty meldunkowej jest chybiony zwłaszcza patrząc na aktualne rozporządzenie”.
    Proszę Pana Mecenasa – o dokładne wyjaśnienie dlaczego jest chybiony ? Skoro przykład nie jest dobry to proszę wyjaśnić dlaczego? Proszę wytłumaczyć a nie stawiać tez bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Proszę wyjaśnić i proszę jednocześnie nie mieszać do odpowiedzi OBECNEGO rozporządzenia MPiPS, ponieważ procesy toczą się z POPRZEDNIEGO rozporządzenia więc proszę nie czarować mi tu słowami tylko konkret…
    Proszę merytorycznie wyjaśnić dlaczego kierowcy który okaże się kartą meldunkową nie należy się 25% pod rządami POPRZEDNIEGO rozporządzenia ?
    Dla porządku, powiem Panu Panie Mecenasie, że akurat w NOWYM rozporządzeniu MPiPS w ogóle karta meldunkowa mogła by nie być potrzebna (zgodnie z treścią normy) dla wypłaty ryczałtu więc proszę w ogóle nie mieszać tych przypadków.

    Widzi Pan Panie Mecenasie – sprawa z ryczałtami to akurat paradoksalnie jest prosta jak budowa cepa. Rzecz tylko w tym, że trzeba wiedzieć jak wygląda cep. Kiedy nie zna się i nie rozumie podstaw to powstaje problem na miarę ogólnokrajową zupełnie niepotrzebnie. Pana wypowiedź jest symptomatyczna – pisze Pan do mnie że: „po prostu nie zgadza się Pan że nocleg w kabinie jest bezpłatny”.
    Szanowny Panie Mecenasie – tak się składa że zawsze dobry byłem z logiki. Informuję Pana, że nie tyle nie zgadzam się że tezą że nocleg odebrany przez kierowcę w kabinie jest bezpłatny….co raczej ja to STWIERDZAM :)
    Widzi Pan, fakt że kierowca zapłacił lub nie zapłacił za nocleg NIE PODLEGA CZYJEMUŚ UWAŻANIU – ale podlega STWIERDZENIU. Jest to coś obiektywnego. Więc ja Panie Mecenasie STWIERDZAM że jeśli kierowca spał w kabinie to nie poniósł kosztu noclegu a Pan Mecenas tak poprostu sobie…UWAŻA że poniósł pomimo że ni poniósł :) Proszę wybaczyć Panie Mecenasie…logika się kłania, zasady wykładni prawa się kłaniają a moja babcia powiedziałaby że „zwykły chłopski rozum się kłania”.

    Więc, Pan mecenas robi dalej taki wywód logiczny…owszem…kosztu noclegu kierowca nie poniósł…aleeeee poniósł koszty inne, mycia się, toalety, prania pościeli :) itp. i dlatego kierowcy należy się ryczałt 25%. Tu Pan Mecenas powołuje się na poprzednie uchwały SN….ponieważ w obecnej uchwale i jej uzasadnieniu (w części zasadniczej) NIE MA O TYM ANI SŁOWA !!! Prawda Panie Mecenasie ??? No proszę odpowiedzieć…śmiało…jeśli jest to wystarczy tylko podać cytat.
    Panie Mecenasie – nie ma na ten temat ani słowa, ponieważ zgodnie ze stanem prawnym na pokrycie innych drobnych wydatków podróży służbowej przeznaczona jest część diety…i SN na etapie obecnej uchwały SN zrozumiał to.

    Ot co…Panie Mecenasie :)

    Odnośnie „efektu wyparcia”, który u Pana podejrzewałem to się wycofuję i przepraszam za to określenie. To nie to. Pan zwyczajnie nie zna obowiązującego stanu prawnego a o logice to nawet nie wspomnę…to tylko tyle i aż tyle.

    …ryczałt za nocleg w wysokości 25% limitu na pokrycia kosztów prania pościeli :)))))) a to dooobreeee :)))))

    muszę przyznać że bardzo lubię z Panem Mecenasem pisać, ponieważ zawsze mnie Pan Mecenas w dobry nastrój wprowadza jakimś zabawnym stwierdzeniem :)))))))

    dziękuję Panie Mecenasie :)

    liczę na więcej…no proszę się wysilić, podpowiem Panu Mecenasowi, że potencjalnie może Pan bronić własnych racji podnosząc jeszcze dwa argumenty (jeden z uzasadnienia uchwały), podpowiadam, żeby było łatwiej szukać….czeeeeekaaammm z niecierpliwością.

  37. Może Pan zachować porady dla siebie na potrzeby apelacji i skarg kasacyjnych które ktoś za Pana podpisze. Poooozdraaawiam serdecznie.

  38. Ponieważ jak już wspomniałem wymiana stanowisk z panem Mecenasem to dla mnie czysta przyjemność, to odniosę się do jeszcze jednej okoliczności na którą się Pan Mecenas sam powołał.
    Pan Mecenas pisze: „SN używa słowa zwrot”.
    Dlaczego nie podał Pan całego zdania wypowiedzi SN (cytatu) ???
    Ponieważ wbrew temu co Pan Mecenas napisał SN nie używa jedynie słowa „zwrot” (pod które Pan Mecenas „podpina” np.: zwrot za koszt prysznica) ale używa słów: …”zwrot kosztu NOCLEGU”.

    Otóż Panie Mecenasie, jak to zwykł Pan czynić, stawia Pan tezę nie podając przykładu i cytatu. Nic nie szkodzi…ja je za Pana Mecenasa Podam (już podałem 4 września) ale chętnie powtórzę:

    ZDANIE PIERWSZE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 19) – cytuję:

    – „(…) zwrot kosztu NOCLEGU zostaje ograniczony do 25% limitu stanowiącego ryczałt za koszty realnie ponoszone w czasie podróży (…)”;

    ZDANIE DRUGIE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str.20) – cytuję:

    – „istota ryczałtu jako świadczenia kompensacyjnego w tym wypadku przeznaczonego na pokrycie kosztów NOCLEGU polega na tym że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywiście poniesionego kosztu i nie pokrywa całości wydatków z określonego tytułu bo nie są one udokumentowane (…)”;

    ZDANIE TRZECIE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 20) – cytuję:

    – ryczałt (przypis) „pokryje więc pracownikowi koszty NOCLEGOWE w wymiarze mniejszym albo większym niż faktycznie przez niego poniesione”;

    ZDANIE CZWARTE Z UZASADNIENIA SN (str. 20) – cytuję:

    – „taki stan rzeczy uprawnia pracownika do otrzymania od pracodawcy zwrotu kosztu NOCLEGU na warunkach wskazanych (…) w par. 9 ust 1 lub 2 (…) rozporządzenia”.

    Dużymi literami zaznaczyłem słowo NOCLEG. Dzięki temu wiadomo że Sądowi Najwyższemu chodziło o koszty NOCLEGU a nie koszty prania pościeli :), pryszniców, toalet itp., Koszty toalet, pryszniców itp są innymi drobnymi wydatkami (bo nikt poważny że są prysznic jest noclegiem) i te koszty są pokrywane na mocy par. 4 ust. 1 Rozp. MPiPS z 2002 roku – cytuję: „Dieta jest przeznaczona na pokrycie kosztów wyżywienia oraz inne drobne wydatki”.

    Co to za dywagacje Szanowny Panie Mecenasie i na jaki temat ? Czego Pan nie napisze to półprawda (przykład podałem powyżej) albo teza bez podparcia normatywnego lub wbrew treści normy (przykład podałem także powyżej) lub wbrew treści uchwały, lub wbrew treści uzasadnienia uchwały SN (przykład podałem powyżej).

    Zrobił Pan już tyle wpisów i nie podał Pan Mecenas ANI JEDNEGO WIERNEGO I PEŁNEGO CYTATU z uchwały i uzasadnienia, potwierdzającego Pana tezę. Nie podał Pan ANI JEDNEGO PRZEPISU potwierdzającego Pana tezę…i tak kształtuje się w kraju całkowicie mylne wyobrażenie o rzekomo należnych roszczeniach z tytułu ryczałtów.

    A kierowcy cóż…słyszą że się należy to idą…każdy by poszedł jakby usłyszał że się należy. Idą do Panów Mecenasów i słuchają tego bo liczą że skoro Mecenas to wie co mówi….a później się okazuje że Pan Mecenas (a czasami Sąd) gdy już mu brakuje argumentacji to w akcie rozpaczy, powołuje się na procesie na…poprzedni dominujący stan orzeczniczy Sądu Najwyższego, (ponieważ ostatnia uchwała Sądu Najwyższego nie odpowiada Panom Mecenasom i niektórym Sędziom do ułożonego w głowie planu).
    Proszę wybaczyć ale rozpaczliwe powoływanie się w procesach na poprzednie uchwały SN ponieważ ostatnia uchwała SN jest w oczywisty sposób korzystna dla pracodawców (ale zabezpiecza też interesy kierowców którzy wykażą koszt inaczej niż rachunkiem hotelowym) jest żenujące !

    Paaaaanie Mecenasie…to mówienie do Sędziego podczas procesów, że: „Sąd Najwyższy w ostatniej uchwale dopuścił się niezręczności mówiąc o zwrocie kosztu noclegu i na pewno Sędziom nie o to chodziło”, jest jak by to ująć….osobliwie zabawne.

    Panie Mecenasie – możecie odwracać kota ogonem jak tylko się da, mydlić oczy ile się da, łamać zasady logiki, wykładni prawa…ale czterech rzeczy nie zmienicie:

    – treści normy nie zmienicie,
    – treści uchwały SN nie zmienicie,
    – treści uzasadnienia uchwały nie zmienicie,
    – zasad logiki nie zmienicie.

    Treść uchwały SN i jej uzasadnienia są bardzo wyważone i odpowiedzialne i obiektywnie mówiąc MĄDRE, ponieważ dbają o interes zarówno przewoźników jak i kierowców.
    Sąd Najwyższy dbając o interes kierowców bardzo rozsądnie powiedział (7-krotnie !!!!!) w uzasadnieniu uchwały – parafrazując: POKAŻ KIEROWCO ŻE PONIOSŁEŚ KOSZT NOCLEGU A DOSTANIESZ ZWROT W WYSOKOŚCI 25% LIMITU POMIMO ŻE NIE MOŻESZ UDOWODNIĆ JAK WYSOKI BYŁ TO KOSZT.

    Tyle na ten temat.

  39. Hehe, zabawne to wszystko co Pan pisze. Tyle tylko mam do powiedzenia.:)

  40. Panie Mecenasie…ależ ja już od dawna wiem że to jest wszystko co ma Pan do powiedzenia…i to wcale nie jest śmieszne

  41. Zna Pan takie przysłowie o krowie która dużo ryczy?
    Przecież ja Pana nie przekonam a po drugie niby po co? Liczy się interpretacja uchwały przez sądy powszechne – zna Pan jakąś sprawę w której SR czy SO uważał tak jak Pan? Kopsnie Pan sygnaturkę?

  42. Szanowni Panowie,
    mało to eleganckie, żeby w dyskusji ratować się argumentum ad personam, bo zdaje się że chodzi o wyciągnięcie jakichś wniosków miast deprecjonowania się wzajemnie. Abstrahując od merytorycznej strony dyskusji, należy przyznać punkty za styl Panu Miąsko. Natomiast Pan ukrywający się pod pseudonimem „radca pr” -( swoją drogą chodzi chyba o tzw. „pi – ar”, bo raczej nie prawo) obniża loty z wpisu na wpis, nie odnosząc się do przedmiotowego zakresu, zatem pragnę Panu „radcy pr” polecić do przemyślenia myśl wyartykułowaną przez Alberta Einsteina brzmiącą następująco : „Wybitne umysły są zawsze atakowane przez miernoty, którym trudno pojąć, że ktoś może odmówić ślepego hołdowania panującym przesądom, decydując się w zamian na odważne i uczciwe głoszenie własnych poglądów. „

  43. Pana Miąska jak zawsze wszędzie pełno…niekoniecznie w dobrym znaczeniu

  44. Coś Pan tak zamilkł jak przyszło do przedstawienia swoich sukcesów z wokand?

  45. Panie Mięsko, dodam jeszcze jedną rzecz. Tyle Pan pisze że kierowcy należy się ryczałt tylko w sytuacji, jeżeli poniósł jakiś koszt noclegu, ale według Pana nie może to być koszt toalety ani prysznica. Po pierwsze Pana argumenty są sprzeczne z istotą ryczałtu z definicji. Ale już mniejsza o to. A co Pan powie o kosztach używania własnej pościeli i jej późniejszego prania? Koszty ręcznika? A koszty sprzątania i dezynfekcji kabiny? Koszty kupowania i wożenia ze sobą wody do mycia w bańce? Oczywiście te koszty kierowca będąc w domu też ponosi, ale gdyby spał jak człowiek w hotelu, to nie musiałby sprzątać po sobie albo po poprzednim lokatorze, łóżko dostanie z pościelą i poduszką, może też liczyć na ręcznik. Wszystkiego tego pracodawca mu nie daje. I dlatego nie może mówić że zapewnił mu bezpłatny nocleg.

    Pan twierdzi, że uchwała SN jest sprawiedliwa dla kierowców. Niech więc Pan poda konkretny przykład, kiedy kierowca miałby dostać ryczałt za nocleg według Pana logiki? Kierowca miałby ponieść jakiś koszt noclegu w kabinie, ale nie może to być ani pościel, ani toaleta ani prysznic. Więc co w końcu? Ogranicza Pan ryczałt za nocleg tylko do sytuacji, gdy kierowca poszedł do hotelu, ale potem zgubił rachunek albo o niego nie poprosił w recepcji? A co w sytuacji gdy kierowca spał u rodziny za granicą albo chociażby pod namiotem albo na ławce w parku? Według Pana wtedy kierowcy też nic się za to nie należy? A co jeżeli zgubił rachunek a twierdzi że zapłacił mniej niż kodeksowe 25 %? Czy wtedy dostaje cały ryczałt czy tylko do wysokości rachunku? A jeżeli rachunek był wyższy niż 25 % ale kierowca go zgubił? Tutaj Pana logika się kończy bo nie odpowiada na te pytania. Dlatego też w takich sytuacjach po prostu należy się ryczałt 25 % i koniec tematu. Pana historyjki i dyrdymałki nic tu nie zmienią.

    I na koniec – według słownika języka polskiego ryczałt to „kwota o ustalonej z góry wysokości, przeznaczona na jakieś wydatki, wyliczona bez podziału na poszczególne pozycje”. Dlaczego więc Pan Mięsko nakazuje kierowcom tłumaczyć się jakie faktycznie ponieśli koszty noclegu i je udowadniać? Jest to sprzeczne z definicją ryczałtu. Pan Mięsko twierdzi że ryczałt się należy w jakichś sytuacjach (niestety nie podaje w jakich), ale pod warunkiem że kierowca udowodni że poniósł jakieś koszty noclegu. Skoro ma to udowadniać, to po co ryczałt? Niech wtedy dostanie zwrot paragonu i z głowy.

    I na koniec – jak Pan Mięsko wyobraża sobie udowodnienie w sądzie, że kierowca faktycznie poniósł jakieś koszty noclegu, ale ma nie udowadniać ich konkretnej wysokości? Takie rozumowanie jest bez sensu. Każdy może przyjść do sądu i powiedzieć: poniosłem koszty noclegu! Nie powiem w jakiej wysokości bo to nieważne.

    Już na pierwszy rzut oka widać nielogiczność teorii Pana Mięski.

  46. Czytając Pana Mięskę mam wrażenie, że on myśli, że zwrot kosztów podróży służbowej polega tylko na tym, że będąc za granicą ponosi się jakieś koszty, których w domu pracownik nie ponosi. I tylko takie koszty są zwracane. Taka teoria jest wyssana z palca. Wiadomo że człowiek będąc na miejscu w domu też ponosi koszty jedzenia czy noclegu (chociażby ogrzewanie mieszkania, pranie pościeli) a jednak pomimo tego dostanie dietę czy za nocleg. Chodzi po prostu o to, że ustawodawca przyjął, że będąc za granicą płaci się więcej za jedzenie. I to samo dotyczy noclegów. Pracodawca korzystając z efektów pracy swojego pracownika, wysyłając go daleko od domu, musi mu po prostu zapewnić ludzkie i godne warunki. Jednym z takich warunków jest nocleg w łóżku znajdującym się w budynku i z dostępem do łazienki. Czy to duże wymaganie? Niestety żadna kabina pojazdu tego nie zapewni.

    Idąc tokiem rozumowania pana mięski mogę zapewnić bezpłatny nocleg w kabinie samochodu osobowego na rozłożonym fotelu. Przecież w moim kombi jak położę fotele to spokojnie jest miejsce sypialne dla minimum dwóch osób. Czy wtedy teorie pana mięsko również będą działały? Szczerze wątpię.

    • Przecież pan Miąsko pisał że nieponoszenie żadnych kosztów które należałoby zwrócić za nocleg w kabinie jest tak oczywiste, że nie ma o czym w ogóle mówić, tzn. że sąd jedno a prezes drugie. Przy czym drugie to jest to czego oczekuje się od kancelarii transportowej gdy się jest przewoźnikiem ale nie koniecznie to co myślą sądy.. a raczej w ogóle nie to. Innymi słowy poglądy kancelarii V i sądów to zbiory rozłączne, dwie proste równoległe nie mające stycznych :)

  47. A jeszcze pytanie – w którym Dzienniku opublikowano ustawę siedmiu sędziów o której szanowny Pan pisze i który sąd apelacyjny wnosił o jej uchwalenie?

  48. O jak dużo nowych wpisów ! – no proszę :) Panowie Mecenasi się nudzili przez cały tydzień…nie było co robić to pisali na forum ? :))))
    Paaaaaanowie Mecenasi, kiedy czytam to co piszecie to dostrzegam, iż przemawiają Przez Szanownych Panów…emocje, emocje, emocje…spooookoooojnie.
    Sądziłem, że od Mecenasów można było się spodziewać czegoś więcej niż JEDYNIE emocji.
    Tak długo już piszemy a Panowie nadal nie potrafią podać przepisu, który nakazywałby wypłatę ryczałtu za nocleg gdy KIEROWCA NIE PONIÓSŁ KOSZTU….no proszę mi go wreszcie wskazać.
    SKORO JEST TO PROSZĘ MI GO WSKAZAĆ Z GRZECZNOŚCI…no chyba że go nie ma ???
    Są Panowie nie tylko prawnikami ale jakże wyśmienitymi Mecenasami…więc chyba potrafią Panowie wskazać taki przepis, skoro przekonujecie że ryczałt jest normatywnie należny…

    Tak już długo Panowie piszą i piszą i tylu Panów Mecenasów tu pisze i tacy Panowie są wybitni i żaden Pan Mecenas…(ani jeden) nie potrafi podać ani jednego przepisu który przemawia za waszą racją ????

    Stale się powołujecie Panowie Mecenasi na orzecznictwo sądów powszechnych, które Sąd Najwyższy wprost „rozjechał” (mówiąc potocznie) i uargumentował w uzasadnieniu AŻ (7) RAZY, że ryczałt należy się jedynie ZA REALNIE PONIESIONE KOSZTY.

    Ja podaję konkretne, merytoryczne uregulowania a Panowie Mecenasi nic tylko emocje :)

    Pan Mecenas rwrw tak się zagalopował, że się pogubił i nie zauważył, iż zamiast pozwu do Sądu wysłał przedsądowe wezwanie do zapłaty do nas :)))))) Panie Mecenasie rwrw – pozwoli Pan, że to ja będę ustalał taktykę procesową najkorzystniejszą dla naszych klientów a nie Szanowny Pan Mecenas….a na przyszłość proszę sprawdzać co Pan Mecenas wysyła i do kogo :) Widzi Pan…pomagam Panu Mecenasowi jak mogę… 😉 a Pan nic tylko zionie agresją :) Panu Mecenasowi to nawet nie wypada…nie ładnie Panie Mecenasie…nie ładnie :)

    Spokoooojnie Panie i Panowie Mecenasi – jeśli są Państwo tacy pewni siebie to zalecam spokój…proszę brać przykład ze mnie..ja jestem oazą spokoju, ponieważ jestem pewny własnych racji, ponieważ za mną stoi treść prawa. Widzą Panowie – ja potrafię podać Panom dowolną ilość argumentów merytorycznych, normatywnych, opartych o zasady wykładni prawa.
    A co do Sądów, no cóż…Sąd też człowiek i czasami się myli – i ma do tego prawo, nie ma ludzi nieomylnych.

    Teraz będzie rozstrzygnięcie SN w składzie 3 Sędziów w sprawie w której 7 Sędziów wydało uchwałę. Zobaczymy co powie SN (jak rozstrzygnie).
    Ja prywatnie – szczerze powiem, jestem przekonany, że rozstrzygnie tak jak przypuszczam, ponieważ nie nie po to 7 Sędziów SN powtórzyło SIEDEM razy, że ryczałt należy się za REALNIE PONIESIONE KOSZTY, żeby 3 Sędziów SN teraz wydało odmienny wyrok :)
    No ale zobaczymy…
    Panowie Mecenasi – więcej spokoju i jeśli się da…to proszę merytorycznie, fachowo, rzeczowo, zgodnie za zasadami wykładni prawa a nie jak przekupki na targowisku. Chyba tytuł Mecenasów do czegoś Panów zobowiązuje prawda ? No więc czekam na merytoryczne argumenty….doczekam się czy dalej jak dzieci w przedszkolu ?
    Proszę na siebie popatrzyć, Panowie Mecenasi, wydawałoby się że dorośli ludzie…a do czego się sprowadzają Panów wypowiedzi…do przezwisk, do argumentacji w stylu: „heheh…zabawne”… Nie żebym był niezadowolony że jedyne na co stać moich adwersarzy to taki język…ale…miło by czasami z kimś inteligentnym i profesjonalnym tak…merytorycznie, porozmawiać.
    Bo niby co ?…to ma być język Mecenasów ? To ma być cała Panów argumentacja ? Przezwiska i niemądre odzywki ???
    Sądzą Panowie Mecenasi że takim zachowaniem co uzyskają ? Poza ośmieszaniem się to chyba nic więcej.
    Panowie Mecenasi – merytorycznie, profesjonalnie albo wcale – bardzo Was proszę…
    pozdrawiam

  49. Panie Mecenasie rwrw….co Pan z tym praniem i dezynfekcją kabiny i praniem ? Już Panu uprzejmie wyjaśniłem w ubiegłym tygodniu że na tą okoliczność normo dawca w § 5. 1. przewidział 25% diety.
    Dlaczego muszę to powtarzać po kilka razy tak wybitnemu Mecenasowi jak Pan ?
    ale nie szkodzi….pomogę – już podaję cytat:

    „Pracownikowi, który otrzymuje za granicą bezpłatne całodzienne wyżywienie lub gdy wyżywienie opłacone jest w cenie karty okrętowej (promowej), przysługuje 25% diety ustalonej zgodnie z § 4 ust. 4.
    2. Pracownikowi, który otrzymuje za granicą częściowe wyżywienie, przysługuje odpowiednio na:
    1) Śniadanie — 15% diety;
    2) obiad — 30% diety;
    3) kolacji — 30% diety;
    4) inne wydatki — 25% diety”. (np.: na toaletę itp. – przypis)

    czy już wszystko jasne Panie Mecenasie ? 25% diety…wiem Pan Mecenas ile wynosi dieta ? za 25% diety (codziennej) kierowca jest w stanie w jednym dniu uprać pościel, w drugim dniu zdezynfekować kabinkę, za 25% diety z kolejnych trzech dni zostanie kierowcy na cały miesiąc toalety…a reszta zostanie do kieszonki.

    Oczywiście mówię pół żartem, pół serio, ponieważ doskonale wiemy, że są kierowcy którzy wydadzą nieco więcej i są tacy, którzy nie wydadzą ani 1 euro – różni są ludzie. Ale to nie jest przedmiotem zagadnienia. Chodzi o to, że na takie właśnie „inne drobne wydatki” jest przeznaczone 25% diety a nie ryczałt noclegowy – i proszę pisać prawdę bo to nie przystoi się z nią rozmijać tak wybitnemu Mecenasowi jak Pan…

  50. Widzę że Pan Prezes dalej ,,muczy,, a mleka jak nie było tak nie ma…. Prezes jedno, sądy i -tfu- mecenasowie drugie. A fe!
    Przynajmniej się Pan czegoś nauczyl- SN nie wydaje ustaw, rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego nie kończy sprawy (ciekawe co wtedy będzie Pan wmawiał ludziom) a ceny nie tanieją.

    Weź Pan podpisz jakąś umowę z kpc i na sale a nie marnować takie talenta!

  51. Szanowny Panie Mecenasie rwrw, skoro Pan już wspomniał, że Sąd w Poznaniu ocenił iż ryczałt jest świadczeniem abstrakcyjnym (czyli niezależnym od faktycznie poniesionego kosztu kierowcy) to merytorycznie i zgodnie z zasadami sztuki prawniczej podam ROZSTRZYGAJĄCY POWÓD (!!!) przesądzający, że w naszym systemie prawnym RYCZAŁT ZAWSZE JEST POWIĄZANY Z REALNYM KOSZTEM (lub inną podstawą – w zależności od tego czego ryczałt dotyczy). Już nie będę w tym miejscu odwoływał się ponownie do uchwały SN i jej uzasadnienia gdzie 7 razy powtórzono że ryczałt należny jest jedynie jako zwrot realnie poniesionych kosztów….
    Jednak być może Panów interesuje DLACZEGO SN zajął takie właśnie stanowisko… ??????????
    Otóż wyjaśnię to Panom Mecenasom (choć mnie zadziwia że takie PODSTAWY muszę wyjaśniać przedstawicielom tak zacnej palestry).

    Przytoczone przez Pana Mecenasa rwrw stanowisko Sądu, iż ryczał należny jest niezależnie czy kierowca poniósł koszt, (choć czasami prezentowane przez sądy) NIE ZNAJDUJE ŻADNEGO POKRYCIA zarówno na gruncie wykładni językowej słowa „ryczałt” ani też na gruncie wykładni systemowej prawa pracy (w zakresie ryczałtów) ani też na płaszczyźnie ryczałtów znanych w różnych innych gałęziach prawa.
    Łatwo to wykazać !

    Należy zacząć od analizy językowej słowa „ryczałt”, odwołując się do definicji słownikowych, (skoro brak definicji legalnej).

    Przytoczę sześć (6) definicji słownikowych słowa „ryczałt”. Warto zwrócić uwagę, że WSZYSTKIE definicje wiążą podstawę wypłaty ryczałtu z KOSZTEM (wydatkiem).
    W żadnej z definicji nie twierdzi się że ryczałt posiada charakter abstrakcyjny – a wręcz przeciwnie, odwołują się do realnego charakteru kosztu ale bez rozbicia ba poszczególne składniki tego kosztu – proszę zobaczyć:

    1. RYCZAŁT (Źródło: Słownik PWN) – «kwota o ustalonej z góry wysokości, przeznaczona NA JAKIEŚ WYDATKI, wyliczona bez podziału na poszczególne pozycje»

    2. RYCZAŁT (Źródło: Wikipedia) – należna kwota pieniężna w wysokości ustalonej z góry – bez rozliczania KOSZTÓW POSZCZEGÓLNYCH TRANSAKCJI, np. zryczałtowana opłata pocztowa – kwota ustalona z góry należna za korzystanie z usług pocztowych, ryczałt podatkowy – uproszczona metoda naliczania podatku, bez ustalania podstawy wymiaru podatku.

    3. RYCZAŁT (Źródło: PWN) [niem.], kwota (należność) ustalona w określonej z góry wysokości — bez rozliczania WARTOŚCI (KOSZTÓW) poszczególnych operacji (transakcji), np. zryczałtowana opłata pocztowa;

    4. RYCZAŁT PALIWOWY (Źródło: Wikipedia) – popularna nazwa sposobu ROZLICZANIA KOSZTÓW podróży służbowych przy użyciu prywatnych środków lokomocji pracowników (niebędących własnością pracodawcy) delegowanych poza siedzibę firmy, w której są zatrudnieni. (…) ZWROT KOSZTÓW przejazdu obejmuje zasadniczo koszt zużytego paliwa, ale także innych materiałów eksploatacyjnych (oleje itp.), koszt amortyzacji pojazdu, koszt jego ubezpieczenia, itp.

    5. RYCZAŁT [2] (Źródło: http://synonim.compelo.com/rycza%C5%82t/) – 1. kwota o ustalonej z góry wysokości, przeznaczona NA JAKIEŚ WYDATKI, wyliczona bez podziału na poszczególne pozycje.

    6.RYCZAŁT (Źródło: http://polish.enacademic.com/54692/rycza%C5%82t) «suma globalna przeznaczona na jakieś OKREŚLONE WYDATKI bez podziału na szczegółowe pozycje; wynagrodzenie ryczałtowe»

    Jak więc widać, definicja ryczałtu ZAWSZE jest wiąże się z REALNYM KOSZTEM (wydatkiem) ale bez konieczności podawania składowych kosztu. Dlatego właśnie Sąd Najwyższy w uchwale 7 Sędziów z 2014 roku zaznaczył, iż ryczałt należny jest jako „zwrot kosztu”. Dlatego też SN w uzasadnieniu przedmiotowej uchwały aż 7 razy podkreślił, że ryczałt należy wypłacić jedynie jako „zwrot realnego kosztu”, w odróżnieniu od kosztu hipotetycznego.

    Analizując tezę o abstrakcyjnym charakterze „ryczałtu za nocleg” na przykładzie wyroku Sądu Rejonowego warto dokonać analizy „ryczałtów” występujących w różnych innych gałęziach prawa np.: na gruncie prawa cywilnego i prawa podatkowego. We wskazanych przypadkach łatwo można dostrzec, iż ryczałt także posiada charakter realny.

    1. RYCZAŁT (Źródło: Kodeks Cywilny) – Zgodnie z art. 632 § 1 kodeksu cywilnego „jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia,(…)”.
    Jednak należy zwrócić uwagę, iż ryczałt należny jest pod warunkiem, że zleceniobiorca w ogóle poniósł koszt wykonując robotę budowlaną. Jeśli np.: Zleceniobiorca (firma budowlana) podpisała kontrakt na wynagrodzenie ryczałtowe ale nie poniosła żadnego kosztu, ponieważ nie przystąpiła do prac, to NIE MOŻE LICZYĆ NA WYNAGRODZENIE PONIEWAŻ NIE ZAISTNIAŁA PODSTAWA DO JEGO WYPŁATY.

    2. RYCZAŁT (Źródło: Artykuł 2 ust. 1a ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne) – stanowi, że: „osoby fizyczne OSIĄGAJĄCE PRZYCHODY z tytułu umowy najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze mogą opłacać ryczałt OD PRZYCHODÓW ewidencjonowanych. Podstawę opodatkowania ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych stanowi przychód.

    Łatwo zauważyć, że niezależnie od okoliczności czy jest to gałąź prawa cywilnego, prawa podatkowego, czy też prawa, to w żadnym przypadku nie znajduje potwierdzenia przytoczona teza Sądu, iż ryczałt za nocleg posiada charakter abstrakcyjny – wręcz przeciwnie, przytoczone przepisy wiążą go z realnymi przesłankami uzasadniającymi wypłatę ryczałtu.

    Warto w tym miejscu zauważyć, że w odróżnieniu od „ryczałtu” (który zawsze jest związany z realnym kosztem), abstrakcyjny charakter (czyli oderwany przyczyny powstania) posiada „podatek pogłówny”.

    PODATEK POGŁÓWNY (Źródło: Słownik Języka Polskiego PWN) «w dawnej Polsce: podatek pobierany od każdej zobowiązanej do tego osoby».

    PODATEK POGŁÓWNY (Źródło: Wikipedia) jest formą podatku osobistego, zgodnie z którą każdy podatnik płaci nominalnie określoną kwotę podatku. W przeciwieństwie np. do podatku dochodowego przedmiotem opodatkowania jest sama osoba podatnika, a nie jego dochód.

    Z tego właśnie powodu Sąd Najwyższy w uchwale z 2014 roku i w jej uzasadnieniu 7 razy słusznie podniósł, że RYCZAŁT ZA NOCLEG NALEŻNY JEST JEDYNIE JAKO ZWROT REALNIE PONIESIONEGO KOSZTU.

    Interesujące jest także w jaki sposób do zagadnienia ryczałtów podchodzą (w ujęciu systemowym) uregulowania przepisów prawa pracy.
    Warto porównać co na remat charakteru „ryczałtu” mówią:
    a) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju oraz na gruncie,
    b) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej.

    Powyżej przytoczone rozporządzenia MPiPS, przewidują szereg świadczeń zryczałtowanych, nawet jeśli wprost ich nie nazywają słowem „ryczałt”.
    Takimi przykładami klasycznych ryczałtów są między innymi:

    a) „DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW WYŻYWIENIA”,

    b) „DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW PODRÓŻY ŚRODKAMI KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ”,

    c) „RYCZAŁT ZA PRZEJAZD PRYWATNYM POJAZDEM”.

    Zanim jednak omówię diety jako świadczenie zryczałtowane to zachęcam do zwrócenia uwagi na analogię konstrukcji norm regulujących „diety” i „ryczałty za nocleg”. W szczególności warto dostrzec ich identyczna konstrukcję, która mówi (parafrazując nieco), że:
    – DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW WYŻYWIENIA JEST NALEŻNA KIEROWCY CHYBA, ŻE KIEROWCA OTRZYMAŁ WYŻYWIENIE (WÓWCZAS SIĘ NIE NALEŻY),

    – DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW PODRÓŻY ŚRODKAMI KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ JEST NALEŻNA KIEROWCY, CHYBA ŻE KIEROWCA ZAPEWNIONO MU BEZPŁATNY DOJAZD – WÓWCZAS SIĘ NIE NALEŻY,

    – RYCZAŁT ZA PRZEJAZD PRYWATNYM POJAZDEM W CELACH SŁUŻBOWYCH JEST NALEŻNY, CHYBA ŻE KIEROWCA NIE JEŹDZIŁ PRYWATNYM POJAZDEM W CELACH SŁUŻBOWYCH.

    Identyczną konstrukcję posiada §9 ust.4, (Rozp.MPiPS z 2002 r) który mówi (nieco parafrazując), iż kierowcy należny jest ryczałt za nocleg, chyba że pracodawca zapewnił mu bezpłatny nocleg.
    Tak więc gdy kierowca nie poniósł kosztu, wówczas ryczałt mu się NIE NALEŻY.

    Warto więc teraz odnieść się do realnych przykładów:

    1. DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW WYŻYWIENIA I INNE DROBNE WYDATKI (rozporządzenie MPiPS z 2002 roku);
    § 5. 1. Pracownikowi, który otrzymuje za granicą bezpłatne całodzienne wyżywienie lub gdy wyżywienie opłacone jest w cenie karty okrętowej (promowej), przysługuje 25% diety ustalonej zgodnie z § 4 ust. 4.
    2. Pracownikowi, który otrzymuje za granicą częściowe wyżywienie, przysługuje odpowiednio na:
    1) Śniadanie — 15% diety;
    2) obiad — 30% diety;
    3) kolacji — 30% diety;
    4) INNE WYDATKI — 25% DIETY. (np.: na toaletę itp. – przypis)
    3. Pracownikowi, który OTRZYMUJE ZA GRANICĄ EKWIWALENT pieniężny na wyżywienie, DIETA NIE PRZYSŁUGUJE.(…)”.
    Taka konstrukcja jest oczywista, DIETA NIE PRZYSŁUGUJE, PONIEWAŻ KIEROWCA NIE PONIÓSŁ KOSZTU. Dieta ma bowiem charakter ryczałtu realnego a nie abstrakcyjnego. Identycznie sytuacja ma się do ryczałtu za nocleg.
    Identyczna konstrukcja w odniesieniu do diet ma miejsce w Rozporządzeniu MPiPS z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej.

    §7 ust.3. DIETA NIE PRZYSŁUGUJE: (w podróży krajowej – przypis)
    1) (…)
    2) JEŚLI PRACOWNIKOWI ZAPEWNIONO BEZPŁATNE CAŁODZIENNE WYŻYWIENIE

    Tak więc jeśli kierowca nie poniósł kosztu wyżywienia to nie należy mu się dieta na wyżywienie, tak samo jak nie należy mu się ryczałt za nocleg jeśli nie poniósł kosztu noclegu.

    Analogicznie sytuacja się ma w § 14. 1. przedmiotowego rozporządzenia, który mówi, iż: Pracownikowi, KTÓREMU ZAPEWNIONO W CZASIE PODRÓŻY ZAGRANICZNEJ BEZPŁATNE, CAŁODZIENNE WYŻYWIENIE, PRZYSŁUGUJE 25% DIETY USTALONEJ zgodnie z § 13 ust. 3. 2.

    Tak więc, kierowcy który otrzymał wyżywienie i nie poniósł kosztu dieta na wyżywienie się nie należy. Należy się jedynie 25% diety na inne drobne wydatki (np.: prysznic, toalet itp.)

    Sytuacja jest więc identyczna jak w przypadku ryczałtu za nocleg, gdzie należy się on jedynie za realnie poniesiony koszt.
    Mało tego, realny charakter ryczałtu potwierdza dalsza część przytoczonej normy:
    Kwotę diety zmniejsza się o koszt zapewnionego bezpłatnego wyżywienia, przyjmując, że każdy posiłek stanowi odpowiednio:
    1) śniadanie – 15% diety;
    2) obiad – 30% diety;
    3) kolacja – 30% diety.
    4. Pracownikowi, KTÓRY OTRZYMUJE W CZASIE PODRÓŻY ZAGRANICZNEJ NALEŻNOŚĆ PIENIĘŻNĄ NA WYŻYWIENIE, DIETA NIE PRZYSŁUGUJE.

    Z powyższego wynika jednoznacznie, że ryczałt w postaci diety na wyżywienie należy się jedynie za te składniki wyżywienia, za które kierowca sam zapłacił (np.: za śniadanie) ale już nie należy się za te składniki za które kosztu nie poniósł (np.: obiad i kolację).
    Identyczna konstrukcja odnosi się więc do ryczałtów za nocleg – należny jest tylko jeśli kierowca poniósł koszt.

    2. DIETA/RYCZAŁT NA POKRYCIE KOSZTÓW PODRÓŻY ŚRODKAMI KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ (rozporządzenie 2002 rok)
    Analogiczna zasada uzależniająca konieczność wypłaty ryczałtu uzależnionego od realnego kosztu kierowcy, odnosi się do zasad pokrycia kosztów za podróżowanie środkami komunikacji miejskiej:
    § 10. 1. Pracownikowi przysługuje RYCZAŁT NA POKRYCIE KOSZTÓW DOJAZDU z dworca i do dworca kolejowego, autobusowego, portu lotniczego lub morskiego w wysokości jednej diety w miejscowości docelowej za granicą oraz w każdej innej miejscowości, w której pracownik korzystał z noclegu.
    2. Na POKRYCIE KOSZTÓW DOJAZDÓW środkami komunikacji miejscowej pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 10% diety za każdą rozpoczętą dobę pobytu w podróży.
    3. Ryczałty, o których mowa w ust. 1 i 2, NIE PRZYSŁUGUJĄ, JEŚLI:
    1) PRACOWNIK ODBYWA PODRÓŻ POJAZDEM SAMOCHODOWYM (SŁUŻBOWYM LUB PRYWATNYM);
    2) STRONA ZAGRANICZNA ZAPEWNIA BEZPŁATNE DOJAZDY;
    3) (…)
    Powyższe uregulowanie jest oczywiste, kierowca nie otrzymuje ryczałtów za korzystanie ze środków komunikacji miejskiej, jeśli nie poniósł kosztu.
    Rozwiązanie to jest więc identyczne jak w odniesieniu do ryczałtów za nocleg, gdzie kierowcy nie należny jest ryczałt jeśli nie poniósł realnego kosztu.

    3. RYCZAŁT ZA PRZEJAZD PRYWATNYM POJAZDEM
    Analogiczna konstrukcja prawna została zastosowana w odniesieniu do §8 ust. 3. (Rozp. MPiPS). Otóż warto wiedzieć, iż na wniosek pracownika pracodawca może wyrazić zgodę na odbycie podróży samochodem osobowym niebędącym własnością pracodawcy. Legislator określił więc iż zgodnie z treścią §8 4: „Za przejazd w podróży, o której mowa w ust. 3, pracownikowi przysługuje zwrot kosztów w wysokości stanowiącej iloczyn przejechanych kilometrów przez stawkę za jeden kilometr przebiegu ustaloną przez pracodawcę, która nie może być wyższa niż:
    1) 0, 4798 zł — dla samochodu o pojemności skokowej silnika do 900 cm3;
    2) 0,7692 zł — dla samochodu o pojemności skokowej silnika powyżej 900 cm3”.

    Tak więc, kierowca otrzymuje ryczałt na przejazd za REALNIE PRZEJECHANE kilometry a nie abstrakcyjną ilość kilometrów. Identyczna sytuacja ma miejsce w odniesieniu do ryczałtu za nocleg, gdzie kierowca otrzymuje wynagrodzenie jedynie za realny koszt noclegu, ponieważ dokładnie tak stanowi.

    4. ZALICZKA NA KOSZTY PODRÓŻY I KOSZTY NOCLEGU (zwrot zaliczki)
    Przedmiotowej argumentacji wykazującej, iż konstrukcja wypłaty ryczałtu za nocleg oraz diet jest taka sama, czyli jest uzależniona od faktu poniesienia kosztu, dopełnia instytucja „zaliczki” na koszty podróży.
    Zgodnie z § 13. 1. Rozporządzenia MPiPS z 2002 roku: „Pracownik otrzymuje zaliczkę w walucie obcej NA NIEZBĘDNE KOSZTY PODRÓŻY I POBYTU poza granicami kraju”.
    Oczywiste jest, że zaliczka nie jest darowizną. Podlega więc rozliczeniu. Tak więc jeśli kierowca otrzyma zaliczkę na koszty podróży to musi się z niej wykazać i wykazać koszty !!!

    Oczywiste więc jest, że ryczałty mają charakter realny a nie abstrakcyjny i że są należne jedynie wówczas, gdy kierowca wykaże koszty.
    Na przykładzie powyższych kilkunastu przykładów wykazałem więc, że ryczałty za nocleg, tak samo jak ryczałt z innych tytułów oraz diety, należą się jedynie jako zwrot kosztów.
    Świadczy o tym, zarówno wykładnia językowa (odnosząca się do słownikowych definicji słowa „ryczałt”), jak i wykładnia systemowa, poprzez wskazanie że wszystkie znane ryczałty występujące w rozporządzeniach MpiPS z 2002 roku i 2013 roku odnoszą się WYŁĄCZNIE DO REALNIE PONIESIONYCH KOSZTÓW.
    W związku z powyższym, stanowisko odrębne można uznać za nie prawidłowe.

    Tak więc mam prośbę do Panów mecenasów (odwołując się do języka Panów Mecenasów), PROSZĘ NIE „MAMIĆ” KIEROWCÓW CAŁKOWICIE NIEPRAWDZIWYMI I NIEPROFESJONALNYMI TEZAMI, IŻ RYCZAŁT IM JEST NALEŻNY NAWET JEŚLI NIE PONIEŚLI KOSZTÓW, PONIEWAŻ JAK JEDNOZNACZNIE WYKAZAŁEM POWYŻEJ W NASZYM SYSTEMIE PRAWA PRACY RYCZAŁT POSIADA BEZPOŚREDNI ZWIĄZEK Z REALNYMI KOSZTAMI (co potwierdził SN w ostatniej uchwale z 2014 r). TAK TEŻ WYNIKA ZE WSZYSTKICH ZNANYCH MI SŁOWNIKOWYCH DEFINICJI SŁOWA „RYCZAŁT”. TAKIE TEŻ JEST ROZUMIENIE INSTYTUCJI RYCZAŁTU W INNYCH (niż Prawo Pracy) GAŁĘZIACH PRAWA.

    Takim brakiem profesjonalizmu Panowie Mecenasi uczynili wiele krzywdy przedsiębiorcom, którzy nie musieli ponosić takiego kosztu zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, a mimo wszystko w wyniku niezbyt dobrze zorientowanych w zagadnieniu niektórych Sądów, czasami je musieli ponieść w wyniku nietrafnych wyroków.

    Obawiam się także, że takie podejście uczyni też wiele złego kierowcom…ale to wyjaśnię przy innej okazji…

    pozdrawiam

    Mariusz Miąsko

  52. Panie Mecenasie „radca pr”….Pański słownictwo, składnia i styl wypowiedzi….porażają mnie (!)…

    Niewątpliwie posiada Pan Mecenas rację, iż w dywagacjach z Panem Mecenasem marnuje się mój talent.

  53. Panie Tomku, czy ja dobrze widzę, że nadal bawi się Pan w blokowanie wpisów ?????

  54. Widzę że nerwy Pan tracisz… Klienci się pieklą? Mecenas Zoń mówi ,, nie jadę,,, ? (mam nadzieję że post w miarę czytelny nawet dla Pana, językowego purysty :) )

  55. Panie Mecenasie…no proszę podać ten artykuł, który mówi iż kierowcy należny jest ryczałt pomimo że nie poniósł kosztu…śmiało….już tyle razy Pana o to proszę a Pan nadal nie potrafi go podać. Jeśli jest to proszę go podać…to banalnie proste :)…ale go nie ma…i obaj o tym doskonale wiemy…

    I dlaczego Pan Mecenas nagle się przestał powoływać na uchwałę i uzasadnienie Sądu Najwyższego z 2014r ???? Czyżby była nie po myśli Pana Mecenasa, ponieważ 7 razy powtórzono w niej że ryczałt się nie należy jeśli kierowca nie poniósł kosztu ????

    Panie Mecenasie – to są dwa proste pytania i nawet Pan Mecenas korzystając z niezbyt zasobnego słownictwa, zapewne potrafi udzielić na nie odpowiedzi :) no śmiało……cóż Pan taki nieśmiały ?

  56. Jeśli nadal Pan tego nie wie to już Pan tego nie pojmie :) Ja mogę Panu wyjaśnić, proszę zdeklarować chęć porady prawnej za godziwą stawkę równą temu jaką bierze Pan za brak efektów. Bez obrazy :)

    Niech mi Pan nie wmawia, że wg mnie dla ryczałtu ważny jest tylko koszt – proszę mnie w to nie mieszać i mnie nie ośmieszać w ten sposób :)

    Tylko Pan uważa że SN7 uważa inaczej niż w kilkunastu innych uchwałach. Nie ma zatem powodu żebym w każdym poście pisał o tej akurat sprawie.

    Coś czuję że trafiłem – mecenas Zoń mówi ,,pas,, a Pan jest ,,mocny tylko w gębie,, :)

  57. Panie Mecenasie, żeby Pan mógł w przedmiotowym zakresie udzielać porad w zakresie ryczałtów za noclegi to wcześniej musiałby Pan posiadać jakąkolwiek wiedzę, a udowodnił Pan już całym szeregiem wpisów, że takiej Panu brak i to na poziomie elementarnym. Może w czymś Pan jest dobry…ale nie w tym obszarze prawa. Nie wiem Pan nawet który składnik (jaka instytucja prawa) służy pokryciu kosztów prania, toalet itp. To oczywiste że nie można Pana traktować poważnie, ponieważ poważny prawnik podaje argumenty natury prawnej, a Pan czego nie napisze to półprawda – gdy podaje Pan Mecenas cytaty, to nie pełne i wyrwane z kontekstu, kiedy podaje Pan twierdzenia, to okazuje się że norma mówi coś zgoła odmiennego. Teraz Pan Mecenas (?) pisze że SN w kilkunastu uchwałach powiedział coś odmiennego niż w tej z 2014 roku….co za niedorzeczność…! Wyjaśnię dlaczego:
    Po pierwsze Pan Mecenas powinien wiedzieć, że nie było w przedmiotowym zakresie „kilkunastu uchwał” !!! Dla porządku uchwała jest tylko jedna (tej z 2008 roku nie można liczyć ponieważ obejmowała odmienny stan prawny)…skąd Pan ma takie dane ???
    Po drugie, uchwał i orzeczeń SN w tej sprawie jest łącznie zaledwie kilka a nie „kilkanaście” Panie specjalisto Mecenasie (?) !!!
    Po trzecie te Pańskie półprawdy faktycznie Pana Mecenasa (?) ośmieszają.
    Po czwarte, gdyby Szanowny Pan Mecenas (?) zechciał dokładnie się zapoznać z poprzednim orzeczeniem SN z 2014 roku to zauważyłby Pan Mecenas (?), że już wówczas SN wyraźnie odwołał się do „zwrotu kosztu” :)

    A jeśli chodzi o charakter ryczałtu – to chętnie Panom Mecenasom wyjaśnię, że ryczałt (niezależnie od gałęzi prawa) nie posiada charakteru abstrakcyjnego. Już by Pan się mógł czegoś nauczyć, niestety mój wpis w tym zakresie został zablokowany przez administratora. Czego się Panowie obawiacie, że każdy kierowca zrozumie, iż ryczałt jest nienależny ponieważ konstrukcja ryczałtu zakłada że musi wystąpić koszt lub inna jego podstawa ?

    Nadal Pan nie podał przepisu z którego to niby Pana zdaniem kierowcy należy się ryczałt za nocleg pomimo, że nie zaistniał koszt…no śmiało Panie Mecenasie :) A to faktycznie wygląda niepoważnie, że szermuje Pan tezami o konieczności wypłaty ryczałtów a jednego przepisu Pan podać nie potrafi…

  58. Szanowny Panie Mecenasi, skoro Panowie obaj już wspomnieli, że niektóre Sądy (np. w Poznaniu) oceniły iż ryczałt jest świadczeniem abstrakcyjnym (czyli niezależnym od faktycznie poniesionego kosztu kierowcy) to merytorycznie i zgodnie z zasadami sztuki prawniczej podam ROZSTRZYGAJĄCY POWÓD (!!!) przesądzający, iż w naszym systemie prawnym RYCZAŁT ZAWSZE JEST POWIĄZANY Z REALNYM KOSZTEM (lub inną podstawą – w zależności od tego czego ryczałt dotyczy). Już nie będę w tym miejscu odwoływał się ponownie do uchwały SN i jej uzasadnienia gdzie 7 razy powtórzono że ryczałt należny jest jedynie jako zwrot realnie poniesionych kosztów….
    Jednak być może Panów interesuje DLACZEGO SN zajął takie właśnie stanowisko… ??????????
    Otóż wyjaśnię to Panom Mecenasom (choć mnie zadziwia że takie PODSTAWY muszę wyjaśniać przedstawicielom tak zacnej palestry).

    Przytoczone przez Pana Mecenasa rwrw stanowisko Sądu, iż ryczał należny jest niezależnie czy kierowca poniósł koszt, (choć czasami prezentowane przez sądy) NIE ZNAJDUJE ŻADNEGO POKRYCIA zarówno na gruncie wykładni językowej słowa „ryczałt” ani też na gruncie wykładni systemowej prawa pracy (w zakresie ryczałtów) ani też na płaszczyźnie ryczałtów znanych w różnych innych gałęziach prawa.
    Łatwo to wykazać !

    Należy zacząć od analizy językowej słowa „ryczałt”, odwołując się do definicji słownikowych, (skoro brak definicji legalnej).

    Przytoczę sześć (6) definicji słownikowych słowa „ryczałt”. Warto zwrócić uwagę, że WSZYSTKIE definicje wiążą podstawę wypłaty ryczałtu z KOSZTEM (wydatkiem).
    W żadnej z definicji nie twierdzi się że ryczałt posiada charakter abstrakcyjny – a wręcz przeciwnie, odwołują się do realnego charakteru kosztu ale bez rozbicia ba poszczególne składniki tego kosztu – proszę zobaczyć:

    1. RYCZAŁT (Źródło: Słownik PWN) – «kwota o ustalonej z góry wysokości, przeznaczona NA JAKIEŚ WYDATKI, wyliczona bez podziału na poszczególne pozycje»

    2. RYCZAŁT (Źródło: Wikipedia) – należna kwota pieniężna w wysokości ustalonej z góry – bez rozliczania KOSZTÓW POSZCZEGÓLNYCH TRANSAKCJI, np. zryczałtowana opłata pocztowa – kwota ustalona z góry należna za korzystanie z usług pocztowych, ryczałt podatkowy – uproszczona metoda naliczania podatku, bez ustalania podstawy wymiaru podatku.

    3. RYCZAŁT (Źródło: PWN) [niem.], kwota (należność) ustalona w określonej z góry wysokości — bez rozliczania WARTOŚCI (KOSZTÓW) poszczególnych operacji (transakcji), np. zryczałtowana opłata pocztowa;

    4. RYCZAŁT PALIWOWY (Źródło: Wikipedia) – popularna nazwa sposobu ROZLICZANIA KOSZTÓW podróży służbowych przy użyciu prywatnych środków lokomocji pracowników (niebędących własnością pracodawcy) delegowanych poza siedzibę firmy, w której są zatrudnieni. (…) ZWROT KOSZTÓW przejazdu obejmuje zasadniczo koszt zużytego paliwa, ale także innych materiałów eksploatacyjnych (oleje itp.), koszt amortyzacji pojazdu, koszt jego ubezpieczenia, itp.

    5. RYCZAŁT [2] (Źródło: http://synonim.compelo.com/rycza%C5%82t/) – 1. kwota o ustalonej z góry wysokości, przeznaczona NA JAKIEŚ WYDATKI, wyliczona bez podziału na poszczególne pozycje.

    6.RYCZAŁT (Źródło: http://polish.enacademic.com/54692/rycza%C5%82t) «suma globalna przeznaczona na jakieś OKREŚLONE WYDATKI bez podziału na szczegółowe pozycje; wynagrodzenie ryczałtowe»

    Jak więc widać, definicja ryczałtu ZAWSZE jest wiąże się z REALNYM KOSZTEM (wydatkiem) ale bez konieczności podawania składowych kosztu. Dlatego właśnie Sąd Najwyższy w uchwale 7 Sędziów z 2014 roku zaznaczył, iż ryczałt należny jest jako „zwrot kosztu”. Dlatego też SN w uzasadnieniu przedmiotowej uchwały aż 7 razy podkreślił, że ryczałt należy wypłacić jedynie jako „zwrot realnego kosztu”, w odróżnieniu od kosztu hipotetycznego.

    Analizując tezę o abstrakcyjnym charakterze „ryczałtu za nocleg” na przykładzie wyroku Sądu Rejonowego warto dokonać analizy „ryczałtów” występujących w różnych innych gałęziach prawa np.: na gruncie prawa cywilnego i prawa podatkowego. We wskazanych przypadkach łatwo można dostrzec, iż ryczałt także posiada charakter realny.

    1. RYCZAŁT (Źródło: Kodeks Cywilny) – Zgodnie z art. 632 § 1 kodeksu cywilnego „jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia,(…)”.
    Jednak należy zwrócić uwagę, iż ryczałt należny jest pod warunkiem, że zleceniobiorca w ogóle poniósł koszt wykonując robotę budowlaną. Jeśli np.: Zleceniobiorca (firma budowlana) podpisała kontrakt na wynagrodzenie ryczałtowe ale nie poniosła żadnego kosztu, ponieważ nie przystąpiła do prac, to NIE MOŻE LICZYĆ NA WYNAGRODZENIE PONIEWAŻ NIE ZAISTNIAŁA PODSTAWA DO JEGO WYPŁATY.

    2. RYCZAŁT (Źródło: Artykuł 2 ust. 1a ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne) – stanowi, że: „osoby fizyczne OSIĄGAJĄCE PRZYCHODY z tytułu umowy najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze mogą opłacać ryczałt OD PRZYCHODÓW ewidencjonowanych. Podstawę opodatkowania ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych stanowi przychód.

    Łatwo zauważyć, że niezależnie od okoliczności czy jest to gałąź prawa cywilnego, prawa podatkowego, czy też prawa, to w żadnym przypadku nie znajduje potwierdzenia przytoczona teza Sądu, iż ryczałt za nocleg posiada charakter abstrakcyjny – wręcz przeciwnie, przytoczone przepisy wiążą go z realnymi przesłankami uzasadniającymi wypłatę ryczałtu.

    Warto w tym miejscu zauważyć, że w odróżnieniu od „ryczałtu” (który zawsze jest związany z realnym kosztem), abstrakcyjny charakter (czyli oderwany przyczyny powstania) posiada „podatek pogłówny”.

    PODATEK POGŁÓWNY (Źródło: Słownik Języka Polskiego PWN) «w dawnej Polsce: podatek pobierany od każdej zobowiązanej do tego osoby».

    PODATEK POGŁÓWNY (Źródło: Wikipedia) jest formą podatku osobistego, zgodnie z którą każdy podatnik płaci nominalnie określoną kwotę podatku. W przeciwieństwie np. do podatku dochodowego przedmiotem opodatkowania jest sama osoba podatnika, a nie jego dochód.

    Z tego właśnie powodu Sąd Najwyższy w uchwale z 2014 roku i w jej uzasadnieniu 7 razy słusznie podniósł, że RYCZAŁT ZA NOCLEG NALEŻNY JEST JEDYNIE JAKO ZWROT REALNIE PONIESIONEGO KOSZTU.

  59. Szanowni Panowie Mecenasi, skoro Panowie obaj już wspomnieli, że niektóre Sądy (np. w Poznaniu) oceniły iż ryczałt jest świadczeniem abstrakcyjnym (czyli niezależnym od faktycznie poniesionego kosztu kierowcy) to merytorycznie i zgodnie z zasadami sztuki prawniczej podam ROZSTRZYGAJĄCY POWÓD (!!!) przesądzający, iż w naszym systemie prawnym RYCZAŁT ZAWSZE JEST POWIĄZANY Z REALNYM KOSZTEM (lub inną podstawą – w zależności od tego czego ryczałt dotyczy). Już nie będę w tym miejscu odwoływał się ponownie do uchwały SN i jej uzasadnienia gdzie 7 razy powtórzono że ryczałt należny jest jedynie jako zwrot realnie poniesionych kosztów….
    Jednak być może Panów interesuje DLACZEGO SN zajął takie właśnie stanowisko… ??????????
    Otóż wyjaśnię to Panom Mecenasom (choć mnie zadziwia że takie PODSTAWY muszę wyjaśniać przedstawicielom tak zacnej palestry).

    Przytoczone przez Pana Mecenasa rwrw stanowisko Sądu, iż ryczał należny jest niezależnie czy kierowca poniósł koszt, (choć czasami prezentowane przez sądy) NIE ZNAJDUJE ŻADNEGO POKRYCIA zarówno na gruncie wykładni językowej słowa „ryczałt” ani też na gruncie wykładni systemowej prawa pracy (w zakresie ryczałtów) ani też na płaszczyźnie ryczałtów znanych w różnych innych gałęziach prawa.
    Łatwo to wykazać !

    Należy zacząć od analizy językowej słowa „ryczałt”, odwołując się do definicji słownikowych, (skoro brak definicji legalnej).

    Przytoczę sześć (6) definicji słownikowych słowa „ryczałt”. Warto zwrócić uwagę, że WSZYSTKIE definicje wiążą podstawę wypłaty ryczałtu z KOSZTEM (wydatkiem).
    W żadnej z definicji nie twierdzi się że ryczałt posiada charakter abstrakcyjny – a wręcz przeciwnie, odwołują się do realnego charakteru kosztu ale bez rozbicia ba poszczególne składniki tego kosztu – proszę zobaczyć:

    1. RYCZAŁT (Źródło: Słownik PWN) – «kwota o ustalonej z góry wysokości, przeznaczona NA JAKIEŚ WYDATKI, wyliczona bez podziału na poszczególne pozycje»

    2. RYCZAŁT (Źródło: Wikipedia) – należna kwota pieniężna w wysokości ustalonej z góry – bez rozliczania KOSZTÓW POSZCZEGÓLNYCH TRANSAKCJI, np. zryczałtowana opłata pocztowa – kwota ustalona z góry należna za korzystanie z usług pocztowych, ryczałt podatkowy – uproszczona metoda naliczania podatku, bez ustalania podstawy wymiaru podatku.

    3. RYCZAŁT (Źródło: PWN) [niem.], kwota (należność) ustalona w określonej z góry wysokości — bez rozliczania WARTOŚCI (KOSZTÓW) poszczególnych operacji (transakcji), np. zryczałtowana opłata pocztowa;

    4. RYCZAŁT PALIWOWY (Źródło: Wikipedia) – popularna nazwa sposobu ROZLICZANIA KOSZTÓW podróży służbowych przy użyciu prywatnych środków lokomocji pracowników (niebędących własnością pracodawcy) delegowanych poza siedzibę firmy, w której są zatrudnieni. (…) ZWROT KOSZTÓW przejazdu obejmuje zasadniczo koszt zużytego paliwa, ale także innych materiałów eksploatacyjnych (oleje itp.), koszt amortyzacji pojazdu, koszt jego ubezpieczenia, itp.

    5. RYCZAŁT [2] (Źródło: //synonim.compelo.com/rycza%C5%82t/) – 1. kwota o ustalonej z góry wysokości, przeznaczona NA JAKIEŚ WYDATKI, wyliczona bez podziału na poszczególne pozycje.

    6.RYCZAŁT (Źródło: //polish.enacademic.com/54692/rycza%C5%82t) «suma globalna przeznaczona na jakieś OKREŚLONE WYDATKI bez podziału na szczegółowe pozycje; wynagrodzenie ryczałtowe»

    Jak więc widać, definicja ryczałtu ZAWSZE jest wiąże się z REALNYM KOSZTEM (wydatkiem) ale bez konieczności podawania składowych kosztu. Dlatego właśnie Sąd Najwyższy w uchwale 7 Sędziów z 2014 roku zaznaczył, iż ryczałt należny jest jako „zwrot kosztu”. Dlatego też SN w uzasadnieniu przedmiotowej uchwały aż 7 razy podkreślił, że ryczałt należy wypłacić jedynie jako „zwrot realnego kosztu”, w odróżnieniu od kosztu hipotetycznego.

    Analizując tezę o abstrakcyjnym charakterze „ryczałtu za nocleg” na przykładzie wyroku Sądu Rejonowego warto dokonać analizy „ryczałtów” występujących w różnych innych gałęziach prawa np.: na gruncie prawa cywilnego i prawa podatkowego. We wskazanych przypadkach łatwo można dostrzec, iż ryczałt także posiada charakter realny.

    1. RYCZAŁT (Źródło: Kodeks Cywilny) – Zgodnie z art. 632 § 1 kodeksu cywilnego „jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia,(…)”.
    Jednak należy zwrócić uwagę, iż ryczałt należny jest pod warunkiem, że zleceniobiorca w ogóle poniósł koszt wykonując robotę budowlaną. Jeśli np.: Zleceniobiorca (firma budowlana) podpisała kontrakt na wynagrodzenie ryczałtowe ale nie poniosła żadnego kosztu, ponieważ nie przystąpiła do prac, to NIE MOŻE LICZYĆ NA WYNAGRODZENIE PONIEWAŻ NIE ZAISTNIAŁA PODSTAWA DO JEGO WYPŁATY.

    2. RYCZAŁT (Źródło: Artykuł 2 ust. 1a ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne) – stanowi, że: „osoby fizyczne OSIĄGAJĄCE PRZYCHODY z tytułu umowy najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze mogą opłacać ryczałt OD PRZYCHODÓW ewidencjonowanych. Podstawę opodatkowania ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych stanowi przychód.

    Łatwo zauważyć, że niezależnie od okoliczności czy jest to gałąź prawa cywilnego, prawa podatkowego, czy też prawa, to w żadnym przypadku nie znajduje potwierdzenia przytoczona teza Sądu, iż ryczałt za nocleg posiada charakter abstrakcyjny – wręcz przeciwnie, przytoczone przepisy wiążą go z realnymi przesłankami uzasadniającymi wypłatę ryczałtu.

    Warto w tym miejscu zauważyć, że w odróżnieniu od „ryczałtu” (który zawsze jest związany z realnym kosztem), abstrakcyjny charakter (czyli oderwany przyczyny powstania) posiada „podatek pogłówny”.

    PODATEK POGŁÓWNY (Źródło: Słownik Języka Polskiego PWN) «w dawnej Polsce: podatek pobierany od każdej zobowiązanej do tego osoby».

    PODATEK POGŁÓWNY (Źródło: Wikipedia) jest formą podatku osobistego, zgodnie z którą każdy podatnik płaci nominalnie określoną kwotę podatku. W przeciwieństwie np. do podatku dochodowego przedmiotem opodatkowania jest sama osoba podatnika, a nie jego dochód.

    Z tego właśnie powodu Sąd Najwyższy w uchwale z 2014 roku i w jej uzasadnieniu 7 razy słusznie podniósł, że RYCZAŁT ZA NOCLEG NALEŻNY JEST JEDYNIE JAKO ZWROT REALNIE PONIESIONEGO KOSZTU.

  60. Interesujące jest także w jaki sposób do zagadnienia ryczałtów podchodzą (w ujęciu systemowym) uregulowania przepisów prawa pracy.
    Warto porównać co na remat charakteru „ryczałtu” mówią:
    a) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju oraz na gruncie,
    b) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej.

    Powyżej przytoczone rozporządzenia MPiPS, przewidują szereg świadczeń zryczałtowanych, nawet jeśli wprost ich nie nazywają słowem „ryczałt”.
    Takimi przykładami klasycznych ryczałtów są między innymi:

    a) „DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW WYŻYWIENIA”,

    b) „DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW PODRÓŻY ŚRODKAMI KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ”,

    c) „RYCZAŁT ZA PRZEJAZD PRYWATNYM POJAZDEM”.

    Zanim jednak omówię diety jako świadczenie zryczałtowane to zachęcam do zwrócenia uwagi na analogię konstrukcji norm regulujących „diety” i „ryczałty za nocleg”. W szczególności warto dostrzec ich identyczna konstrukcję, która mówi (parafrazując nieco), że:
    – DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW WYŻYWIENIA JEST NALEŻNA KIEROWCY CHYBA, ŻE KIEROWCA OTRZYMAŁ WYŻYWIENIE (WÓWCZAS SIĘ NIE NALEŻY),

    – DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW PODRÓŻY ŚRODKAMI KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ JEST NALEŻNA KIEROWCY, CHYBA ŻE KIEROWCA ZAPEWNIONO MU BEZPŁATNY DOJAZD – WÓWCZAS SIĘ NIE NALEŻY,

    – RYCZAŁT ZA PRZEJAZD PRYWATNYM POJAZDEM W CELACH SŁUŻBOWYCH JEST NALEŻNY, CHYBA ŻE KIEROWCA NIE JEŹDZIŁ PRYWATNYM POJAZDEM W CELACH SŁUŻBOWYCH.

    Identyczną konstrukcję posiada §9 ust.4, (Rozp.MPiPS z 2002 r) który mówi (nieco parafrazując), iż kierowcy należny jest ryczałt za nocleg, chyba że pracodawca zapewnił mu bezpłatny nocleg.
    Tak więc gdy kierowca nie poniósł kosztu, wówczas ryczałt mu się NIE NALEŻY.

    Warto więc teraz odnieść się do realnych przykładów:

    1. DIETA NA POKRYCIE KOSZTÓW WYŻYWIENIA I INNE DROBNE WYDATKI (rozporządzenie MPiPS z 2002 roku);
    § 5. 1. Pracownikowi, który otrzymuje za granicą bezpłatne całodzienne wyżywienie lub gdy wyżywienie opłacone jest w cenie karty okrętowej (promowej), przysługuje 25% diety ustalonej zgodnie z § 4 ust. 4.
    2. Pracownikowi, który otrzymuje za granicą częściowe wyżywienie, przysługuje odpowiednio na:
    1) Śniadanie — 15% diety;
    2) obiad — 30% diety;
    3) kolacji — 30% diety;
    4) INNE WYDATKI — 25% DIETY. (np.: na toaletę itp. – przypis)
    3. Pracownikowi, który OTRZYMUJE ZA GRANICĄ EKWIWALENT pieniężny na wyżywienie, DIETA NIE PRZYSŁUGUJE.(…)”.
    Taka konstrukcja jest oczywista, DIETA NIE PRZYSŁUGUJE, PONIEWAŻ KIEROWCA NIE PONIÓSŁ KOSZTU. Dieta ma bowiem charakter ryczałtu realnego a nie abstrakcyjnego. Identycznie sytuacja ma się do ryczałtu za nocleg.
    Identyczna konstrukcja w odniesieniu do diet ma miejsce w Rozporządzeniu MPiPS z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej.

    §7 ust.3. DIETA NIE PRZYSŁUGUJE: (w podróży krajowej – przypis)
    1) (…)
    2) JEŚLI PRACOWNIKOWI ZAPEWNIONO BEZPŁATNE CAŁODZIENNE WYŻYWIENIE

    Tak więc jeśli kierowca nie poniósł kosztu wyżywienia to nie należy mu się dieta na wyżywienie, tak samo jak nie należy mu się ryczałt za nocleg jeśli nie poniósł kosztu noclegu.

    Analogicznie sytuacja się ma w § 14. 1. przedmiotowego rozporządzenia, który mówi, iż: Pracownikowi, KTÓREMU ZAPEWNIONO W CZASIE PODRÓŻY ZAGRANICZNEJ BEZPŁATNE, CAŁODZIENNE WYŻYWIENIE, PRZYSŁUGUJE 25% DIETY USTALONEJ zgodnie z § 13 ust. 3. 2.

    Tak więc, kierowcy który otrzymał wyżywienie i nie poniósł kosztu dieta na wyżywienie się nie należy. Należy się jedynie 25% diety na inne drobne wydatki (np.: prysznic, toalet itp.)

    Sytuacja jest więc identyczna jak w przypadku ryczałtu za nocleg, gdzie należy się on jedynie za realnie poniesiony koszt.
    Mało tego, realny charakter ryczałtu potwierdza dalsza część przytoczonej normy:
    Kwotę diety zmniejsza się o koszt zapewnionego bezpłatnego wyżywienia, przyjmując, że każdy posiłek stanowi odpowiednio:
    1) śniadanie – 15% diety;
    2) obiad – 30% diety;
    3) kolacja – 30% diety.
    4. Pracownikowi, KTÓRY OTRZYMUJE W CZASIE PODRÓŻY ZAGRANICZNEJ NALEŻNOŚĆ PIENIĘŻNĄ NA WYŻYWIENIE, DIETA NIE PRZYSŁUGUJE.

    Z powyższego wynika jednoznacznie, że ryczałt w postaci diety na wyżywienie należy się jedynie za te składniki wyżywienia, za które kierowca sam zapłacił (np.: za śniadanie) ale już nie należy się za te składniki za które kosztu nie poniósł (np.: obiad i kolację).
    Identyczna konstrukcja odnosi się więc do ryczałtów za nocleg – należny jest tylko jeśli kierowca poniósł koszt.

    2. DIETA/RYCZAŁT NA POKRYCIE KOSZTÓW PODRÓŻY ŚRODKAMI KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ (rozporządzenie 2002 rok)
    Analogiczna zasada uzależniająca konieczność wypłaty ryczałtu uzależnionego od realnego kosztu kierowcy, odnosi się do zasad pokrycia kosztów za podróżowanie środkami komunikacji miejskiej:
    § 10. 1. Pracownikowi przysługuje RYCZAŁT NA POKRYCIE KOSZTÓW DOJAZDU z dworca i do dworca kolejowego, autobusowego, portu lotniczego lub morskiego w wysokości jednej diety w miejscowości docelowej za granicą oraz w każdej innej miejscowości, w której pracownik korzystał z noclegu.
    2. Na POKRYCIE KOSZTÓW DOJAZDÓW środkami komunikacji miejscowej pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 10% diety za każdą rozpoczętą dobę pobytu w podróży.
    3. Ryczałty, o których mowa w ust. 1 i 2, NIE PRZYSŁUGUJĄ, JEŚLI:
    1) PRACOWNIK ODBYWA PODRÓŻ POJAZDEM SAMOCHODOWYM (SŁUŻBOWYM LUB PRYWATNYM);
    2) STRONA ZAGRANICZNA ZAPEWNIA BEZPŁATNE DOJAZDY;
    3) (…)
    Powyższe uregulowanie jest oczywiste, kierowca nie otrzymuje ryczałtów za korzystanie ze środków komunikacji miejskiej, jeśli nie poniósł kosztu.
    Rozwiązanie to jest więc identyczne jak w odniesieniu do ryczałtów za nocleg, gdzie kierowcy nie należny jest ryczałt jeśli nie poniósł realnego kosztu.

    3. RYCZAŁT ZA PRZEJAZD PRYWATNYM POJAZDEM
    Analogiczna konstrukcja prawna została zastosowana w odniesieniu do §8 ust. 3. (Rozp. MPiPS). Otóż warto wiedzieć, iż na wniosek pracownika pracodawca może wyrazić zgodę na odbycie podróży samochodem osobowym niebędącym własnością pracodawcy. Legislator określił więc iż zgodnie z treścią §8 4: „Za przejazd w podróży, o której mowa w ust. 3, pracownikowi przysługuje zwrot kosztów w wysokości stanowiącej iloczyn przejechanych kilometrów przez stawkę za jeden kilometr przebiegu ustaloną przez pracodawcę, która nie może być wyższa niż:
    1) 0, 4798 zł — dla samochodu o pojemności skokowej silnika do 900 cm3;
    2) 0,7692 zł — dla samochodu o pojemności skokowej silnika powyżej 900 cm3”.

    Tak więc, kierowca otrzymuje ryczałt na przejazd za REALNIE PRZEJECHANE kilometry a nie abstrakcyjną ilość kilometrów. Identyczna sytuacja ma miejsce w odniesieniu do ryczałtu za nocleg, gdzie kierowca otrzymuje wynagrodzenie jedynie za realny koszt noclegu, ponieważ dokładnie tak stanowi.

    4. ZALICZKA NA KOSZTY PODRÓŻY I KOSZTY NOCLEGU (zwrot zaliczki)
    Przedmiotowej argumentacji wykazującej, iż konstrukcja wypłaty ryczałtu za nocleg oraz diet jest taka sama, czyli jest uzależniona od faktu poniesienia kosztu, dopełnia instytucja „zaliczki” na koszty podróży.
    Zgodnie z § 13. 1. Rozporządzenia MPiPS z 2002 roku: „Pracownik otrzymuje zaliczkę w walucie obcej NA NIEZBĘDNE KOSZTY PODRÓŻY I POBYTU poza granicami kraju”.
    Oczywiste jest, że zaliczka nie jest darowizną. Podlega więc rozliczeniu. Tak więc jeśli kierowca otrzyma zaliczkę na koszty podróży to musi się z niej wykazać i wykazać koszty !!!

    Oczywiste więc jest, że ryczałty mają charakter realny a nie abstrakcyjny i że są należne jedynie wówczas, gdy kierowca wykaże koszty.
    Na przykładzie powyższych kilkunastu przykładów wykazałem więc, że ryczałty za nocleg, tak samo jak ryczałt z innych tytułów oraz diety, należą się jedynie jako zwrot kosztów.
    Świadczy o tym, zarówno wykładnia językowa (odnosząca się do słownikowych definicji słowa „ryczałt”), jak i wykładnia systemowa, poprzez wskazanie że wszystkie znane ryczałty występujące w rozporządzeniach MpiPS z 2002 roku i 2013 roku odnoszą się WYŁĄCZNIE DO REALNIE PONIESIONYCH KOSZTÓW.
    W związku z powyższym, stanowisko odrębne można uznać za nie prawidłowe.

    Tak więc mam prośbę do Panów mecenasów (odwołując się do języka Panów Mecenasów), PROSZĘ NIE „MAMIĆ” KIEROWCÓW CAŁKOWICIE NIEPRAWDZIWYMI I NIEPROFESJONALNYMI TEZAMI, IŻ RYCZAŁT IM JEST NALEŻNY NAWET JEŚLI NIE PONIEŚLI KOSZTÓW, PONIEWAŻ JAK JEDNOZNACZNIE WYKAZAŁEM POWYŻEJ W NASZYM SYSTEMIE PRAWA PRACY RYCZAŁT POSIADA BEZPOŚREDNI ZWIĄZEK Z REALNYMI KOSZTAMI (co potwierdził SN w ostatniej uchwale z 2014 r). TAK TEŻ WYNIKA ZE WSZYSTKICH ZNANYCH MI SŁOWNIKOWYCH DEFINICJI SŁOWA „RYCZAŁT”. TAKIE TEŻ JEST ROZUMIENIE INSTYTUCJI RYCZAŁTU W INNYCH (niż Prawo Pracy) GAŁĘZIACH PRAWA.

    Takim brakiem profesjonalizmu Panowie Mecenasi uczynili wiele krzywdy przedsiębiorcom, którzy nie musieli ponosić takiego kosztu zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, a mimo wszystko w wyniku niezbyt dobrze zorientowanych w zagadnieniu niektórych Sądów, czasami je musieli ponieść w wyniku nietrafnych wyroków.

    Obawiam się także, że takie podejście uczyni też wiele złego kierowcom…ale to wyjaśnię przy innej okazji…

    pozdrawiam

    Mariusz Miąsko

  61. Umówmy się tak – Pan ma rację tu, ja wygrywam (nadal) w sądach choć się nie znam. Mnie to odpowiada.Słucham jak sądy wyśmiewają Pańskie poglądy, gratuluję klientom i jest dobrze. Koniec komentarzy. Pan wie lepiej. Tu. I tylko tu. Sygnatur wygranych spraw Pan nie podał. Nie ma takich spraw i nie będzie. Mówię ,,pas,, jak zapewne mec. Zoń. Moją ostatnia wypowiedź w tym temacie kończę.

  62. Panie Mecenasie, tak się składa że wygrywamy i przegrywamy mniej więcej w takim samym stopniu. To prawda. Ani Pan mnie sygnatur nie poda ani ja Panu sygnatur nie podam z przyczyn oczywistych, nikt nikomu nie przedstawi do końca swojej taktyki procesowej.
    To oczywiste, że Pana siła opiera się na utrwalonym przez lata (nienormatywnym i nie aktualnym) poglądzie co do stanowiska SN. Dlatego Pan nie potrafi podać normy mówiącej o konieczności wypłaty ryczałtu za nocleg.
    Znamy swoje stanowiska doskonale. Pana jest oparte na przeświadczeniu i przyzwyczajeniu Sądów (ale brak Panu przepisu – przeciwnie, ma Pan przepis dla pana niekorzystny) a ja opieram moje stanowisko na treści normy (to w Państwie Prawa jest najważniejsze), na wykładni prawa (językowej i systemowej) oraz na treści najważniejszej i najnowszej uchwały SN z 2014 roku.

    Pańskie zaplecze w postaci utrwalonej świadomości sądów (można by powiedzieć „przyzwyczajenia”) jest silne. Przysłowie mówi, że „nawyk to druga natura człowieka”. To stanowisko Sądów się jednak zmienia i to szybciej niż może się wydawać. Prawdą jednak jest, że nadal nie zawsze ten fakt dociera do świadomości..tu pełna zgoda…ale oczywiście bardzo liczę, że z każdym dniem świadomość Sądów będzie pełniejsza w tym zakresie.
    Widzę to na każdej kolejnej rozprawie, gdzie Sędziowie czasami z zaskoczeniem po raz pierwszy odczytują stanowisko Sądu Najwyższego i dostrzegają, że norma mówi coś dokładnie odmiennego niż przedstawiono w pozwie.
    Zobaczymy jak to będzie dalej….
    Jeszcze warto pamiętać, że w drodze jest rozstrzygnięcie przed TK. Jeśli będzie korzystne dla pracodawców (a tak uważam będzie i mogę podać argumenty)…to okaże się, że kierowcy będą jeszcze musieli zwrócić pieniądze…
    Oczywiście nie musi się tak stać (z różnych powodów) ale może się tak zdarzyć. Jeśli Pan chce wiedzieć dlaczego…to proszę mi dać zlecenie odpłatne…przygotuję Panu opinię prawną, wówczas może będzie Pan miał mniej do zwrócenia kierowcom :)

    Faktycznie – koniec tej dyskusji, nie ma sensu jej dalej toczyć…ponieważ zasadniczo wiadomo jaki będzie finał tej sprawy – choć to nie będzie szybkie rozstrzygnięcie, to prawda.

    miło mi było z Państwem porozmawiać, może w czymś pomogłem

    pozdrawiam
    Mariusz Miąsko

    …”bez odbioru” :)

  63. Ale ta dyskusja pana Miąski jest jałowa jak duża sterta suchego piachu. Szkoda czasu na czytanie tych nudów.

    Jeżeli kierowca spał w nocy na ławce w parku, w namiocie koło parkingu, w samochodzie niewyposażonym w leżankę tylko na zwykłym rozłożonym fotelu albo np. przenocował przy okazji u swojej rodziny albo znajomego – to według pana ryczałt mu się należy czy nie? W pana teorii nie należy się, bo nie poniósł żadnego kosztu.

    A według mnie się należy ponieważ pracodawca nie zapewnił mu bezpłatnego noclegu w hotelu. Ta sama reguła dotyczy noclegu w kabinie ciężarówki.

    Co tu więcej dyskutować?

    Skoro Pan Mięsko ma rację twierdząc, że uchwała SN jest korzystna, to po co teraz ministerstwo pracuje nad zmianami w ustawie o czasie pracy kierowców? W zeszłym tygodniu była konferencja na ten temat w Poznaniu. Już na wstępie wszyscy prelegenci mówili, że wbrew twierdzeniom Pana miąski uchwała SN jest bardzo niekorzystna i groźna dla przewoźników. Po co przewoźnicy założyli stowarzyszenie, po co chcą zmieniać ustawy, po co te wnioski do trybunału? Dziwnym trafem wszyscy uważają inaczej, a tylko pan mięsko twierdzi swoje.

  64. Pan Miasko zyje w swoim swiecie prawnym i niech tam zostanie !

  65. Prezes tu nie zaglądnie teraz. Rośnie mu sterta apelacji i skarg kasacyjnych do ” osobistego nadzoru”. Zwłaszcza z Poznania i Rzeszowa jak się dowiadujemy – to chyba dobrze, panie mecenasie rwrw :)

  66. Wyrok SN z 19 lutego 2007 r. (I PK 232/06): „chybiony jest pogląd (…), jakoby warunkiem uzyskania zwrotu kosztów noclegów podczas odbywania zagranicznych podróży służbowych było faktyczne poniesienie tych kosztów”.

  67. No tak ale teoria skromnego prawnika (czyt. klient to łyknie) jest taka że SN zmienił zdanie, ale na tyle niewyraźnie że tylko M „Pooozdraaaawiam” Miąsko i jakiś facet z Mensy to zauważyli.

  68. witam,
    o jak dużo nowych wpisów przez ostatni tydzień przybyło (!) – naprawdę sądzę, że Panie i Panowie Mecenasi się nudzą…zleceń ubyło i nie ma co robić w tygodniu i jest czas żeby pisać takie nieprofesjonalne wywody na portalach ??? :)

    A teraz do meritum, „Głupszy” najwyraźniej trafnie zauważył, że jedynie ja i cytuję: „jakiś facet z Mensy” zauważyliśmy, iż nielogiczna jest teza, że Panów Mecenasów i niektórych Sądów, z której wynika, że: „kierowca poniósł koszt śpiąc w kabinie pomimo, że nie poniósł kosztu”.

    Jeśli wstawiają się ze mną już „jacyś ludzie z Mensy” TO POCZYTUJĘ TO SOBIE ZA NAJWIĘKSZY MOŻLIWY ZASZCZYT !!! Za co serdecznie dziękuję :)

    Dla jasności przypomnę co to jest Mensa: „(pełna nazwa Mensa International – Mensa Międzynarodowa) jest największym, najstarszym i najbardziej znanym stowarzyszeniem ludzi o wysokim ilorazie inteligencji. Założona w 1946 roku przez brytyjskiego naukowca i prawnika Lancelota Ware’a oraz australijskiego prawnika Rolanda Berrilla jest organizacją (…), do której mogą przystąpić osoby o ilorazie inteligencji w zakresie dwóch górnych percentyli (procent) populacji. Obecnie do Mensy należy ponad 121 tysięcy ludzi w ponad 100 krajach świata”.

    To oczywiste że członek Mensy rozumie moje argumenty i to oczywiste (czytając wcześniejsze…abderycje Panów Mecenasów), że Panowie Mecenasi ich nie rozumieją.
    Proszę się nie obawiać, składki członkowskie w Mensie Panom nie grożą więc zaoszczędzicie na nowe BMFU, albo AWDI albo zegarek za 100 tys. zł albo inną zabaweczkę leczącą kompleksy o których tak często Panowie piszą – więc muszą Paniewie Mecenasi coś wiedzieć na ten temat kompleksów :))))))).

    Członkom Mensy natomiast za wsparcie serdecznie dziękuję ! :)

    W świetle powyższego doskonale rozumiem, iż Panowie mają naturalny problem ze zrozumieniem, iż nie można komuś zwrócić kosztu jeśli kosztu nie wystąpił. Wiem…to trudne do zrozumienia. Co zrobić….takie życie, nikt nie mówił że będzie łatwo być Mecenasem :)))))))

    Sądzę jednak, że JEŚLI kwiat polskiej palestry prawniczej tak baaaaaaaaaardzo się wytęży i tak baaaaaaaaaardzo i jeśli długo (po wiele godzin dziennie) będzie się nad tym zastanawiał (najlepiej z kartką papieru i ołówkiem)…to może za kilka lat a może już za kilka miesięcy, nawet Panowie Mecenasi zrozumieją (przy podrobinie szczęścia), że nie da się ponieść kosztu nie ponosząc kosztu (chyba że odwołujemy się do instytucji „fikcji prawnej” – ale taki przypadek nie ma miejsca w odniesieniu do treści par.9 ust.4 rozp. MpiPS z 2002 roku).

    Wiem, wiem, zauważyłem już …to jest zbyt trudne dla Panów.
    Powiem więc prościej podając przykład.
    Kiedy mieliście po 6 lat i byliście w wesołym miasteczku, i jeździliście na karuzeli za którą zapłaciła Mamusia i nie wydaliście swoich pieniążków od Babci i gdy chcieliście żeby Mamusia Wam oddała pieniążki za karuzelę, to Mamusia na pewno Wam odpowiedziała – NIE MOGĘ CI ODDAĆ PIENIĄŻKÓW SYNKU/CÓRECZKO, PONIEWAŻ TO JA ZAPŁACIŁAM ZA KARUZELĘ NA KTÓREJ JEŹDZIŁEŚ I TY NIE PONIOSŁEŚ ŻADNEGO KOSZTU WIĘC NIE MAM ZA CO ODDAĆ CI PIENIĄŻKÓW KOCHANIE.

    W sumie…to może Panowie na karuzeli nie byli….hmmmm…ale to może watę cukrowa Panowie Mecenasi jedli ?

    a co do instytucji „fikcji prawnej”…to w sumie chętnie Panom wyjaśnię w kolejnym wpisie jak działa ta instytucja prawna, czegoś się przynajmniej nauczycie siedząc w tygodniu na portalach :)

    Poooozdraaaaawiaaaammmm

    Mariusz Miąsko

  69. Paaaaanie Mecenasie rwrw, taaaaaaaki mądry Mecenas a odwołuje się do orzeczenia Sadu Najwyższego z 2007 roku, odnoszącego się do nieobowiązującego stanu prawnego !!!!
    Panie Mecenasie, gdy widzę w jaki sposób za wszelką cenę ratuje Pan własny biznes kosztem zasad logiki, kosztem zasad wykładni prawa i kosztem prawdy, to zaczynam mieć bardzo mieszane uczucia.

    Uchwała z 2007 roku na która się Pan powołuje w ogóle nie odnosiła do przedmiotowego zagadnienia, ponieważ odnosiła się do poprzedniego („STAREGO”) stanu prawnego sprzed 2010 roku, gdy nie obowiązywał art. 21a u.ocz.p.k. !!! To co Pan tu wyprawia jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. Szczyt braku profesjonalizmu lub…niech sobie czytelnicy sami dopowiedzą co „lub”….

    Jeszcze raz powtórzę, cokolwiek Pan tu nie napisał, to albo półprawda albo całkowita nieprawda albo emocje ! A Pański przykład z orzeczeniem z 2007 roku to tylko kolejny przykład na słuszność mojej opinii.

    Panie Mecenasie – znamy się ze spraw procesowych jak „łyse konie”, obaj wiemy jakie mamy argumenty. Ja przedstawiam 30-35 stron argumentów merytorycznych a Pan i Pańscy zastępcy nie mają żadnych poza tym, że kierowcy mieli niski standard kabin i koszty prania. Może to prawda ! Może tak po ludzku powinni otrzymać dodatkowe pieniądze…może ! Nie wiem nie jestem ustawodawcą…jestem prawnikiem i stwierdzam że takiej normy nie ma i nie myło. Tylko tyle i aż tyle !

    Obaj wiemy doskonale, że standard kabin nie jest przedmiotem o charakterze normatywnym i nie wpływa na to czy kierowca poniósł czy też nie poniósł kosztu. Nic i nikt tego nie zmieni tak długo aż się nie zmieni treść normy. Natomiast ryczałt na nocleg nie jest przeznaczony na koszty toalet i koszty prania, ponieważ na ten cel jest przewidziane zgodnie z normą 25% diety („na inne drobne wydatki”).

    Paaaaanie Mecenasie, cóż to Pan zapomniał o kolejnych AKTUALNYCH, NAJŚWIEŻSZYCH, NAJNOWSZYCH uchwałach Sądu Najwyższego, że musi się Pan odwoływać do oderwanego od kontekstu orzeczenia z 2007 roku?
    No Panie Mecenasie – proszę tu ładnie napisać wszystkim co powiedział Sąd Najwyższy o realności kosztu noclegu w roku 2013 i 2014 ….? No śmiało….

    Pan Mecenas rwrw tak odwołuje się do zamierzchłych orzeczeń SN (dotyczących innego stanu prawnego), iż obawiam się, iż być może Pan Mecenas sądzi że Ziemia jest………PŁASKA ?!
    Wiem, wiem Panie Mecenasie, były takie tezy w Starożytności…ale się nie potwierdziły, proszę być spokojnym, gdy Pan Mecenas pójdzie z psem na spacer na skraj horyzontu to nie spadnie Pan Mecenas w otchłań ! Naaaapraaaaawdę :))))

    Panie Mecenasie – już Panu pisałem…merytorycznie proszę i zgodnie z zasadami sztuki prawniczej albo wcale, ponieważ to jest portal prawniczy (tak mniemam choć zaczynam nieco powątpiewać).

    Pooozdraaawiaaaaaammmm
    Mariusz Miąsko

  70. A teraz dokonam dla Panów Mecenasów obiecany wpis, opisujący przewidziane w prawie przypadki tak zwanych „fikcji prawnych”, pozwalających tworzyć zdania (konstrukcje prawne), wewnętrznie kontradyktoryczne (sprzeczne).
    Wykażę w niem Panom Mecenasom, „że”…oraz „dlaczego”…na gruncie §9 ust. 4 rozporządzenia MpiPS z 2002 r, niedopuszczalne jest przyjęcie stanowiska, iż „kierowca śpiący za darmo w kabinie poniósł koszt pomimo, że spał bezpłatnie”.
    W poprzednich wpisach z ubiegłego tygodnia, wykazałem już w sposób wyczerpujący, dlaczego ryczałt za nocleg nie posiada charakteru abstrakcyjnego, lecz jest ściśle związany z realnym kosztem. Wykazałem także, iż zasada ta odnosi się nie tylko do ryczałtu za nocleg ale także do szeregu innych ryczałtów występujących zarówno na gruncie prawa pracy jak u na gruncie innych gałęzi prawa.
    Jednak, niezależnie od poczynionych analiz systemowych, nadal kluczowe znaczenie w omawianym przypadku ryczałtów posiada wykładnia językowa treści §9 ust. 4 rozporządzenia MpiPS z 2002 roku. Norma mówi: § „Za nocleg przysługuje pracownikowi zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym, w granicach ustalonego na ten cel limitu określonego w załączniku do rozporządzenia”. Natomiast w ust. 4 normodawca pisze, że: przepisu powyższego „nie stosuje się, jeśli pracodawca lub strona zagraniczna zapewnia pracownikowi bezpłatny nocleg”.

    Cała argumentacja zastępców procesowych kierowców oraz niektórych Sądów sprowadza się do tezy, że nocleg w kabinie nie jest bezpłatnym noclegiem.
    W konsekwencji zastępcy procesowi kierowców oraz niektóre Sądy domagają się uznania tezy, iż „kierowcy ponieśli koszty pomimo że kosztów nie ponieśli”.
    Każdy logicznie myślący, jaskrawo dostrzega nonsens takiej tezy. W ujęciu logicznym, zdanie takie jest wewnętrznie kontradyktoryczne.
    Warto jednak wiedzieć, iż prawo w niektórych przypadkach DOPUSZCZA zastosowanie twierdzeń wewnętrznie kontradyktorycznych !!!
    Odwołując się do gałęzi prawa pracy, można wskazać kilka przypadków wewnętrznie sprzecznych, które (podając za prof. dr hab. Andrzejem Świątkowskim) nazywane są „fikcjami prawnymi”.
    Tak więc dla dokonania prawidłowości oceny tezy zastępców procesowych oraz niektórych Sądów, iż „kierowca śpiąc w pojeździe poniósł koszt pomimo iż go nie poniósł”, należy dokonać najpierw (dla porównania), analizy tych konstrukcji prawnych w których fikcja prawna została normatywnie dopuszczona.
    Odwołać się tu można do trzech sztandarowych przykładów „fikcji prawnych” prawa pracy:
    – instytucji „przerwy” na postoju,
    – instytucja „przerwy” drugiego kierowcy w zespole podczas jazdy,
    – instytucji „okresu prowadzenia pojazdu”.

    Instytucję przerwy reguluje „lex specialis” art. 27 ust. 3 u.ocz.p.k., który określa, jednoznacznie, że „okresy przerw w prowadzeniu pojazdu, o których mowa w art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i w art. 7 ust. 1 i 2 Umowy AETR, w części obejmującej 15 minut, wlicza się do czasu pracy kierowcy, jeżeli dobowy wymiar czasu pracy kierowcy wynosi co najmniej 6 godzin”.
    W takim przypadku mowa jest o wspomnianej już powyżej „fikcji prawnej” pracy, ponieważ pomimo iż kierowca faktycznie realizuje w tym momencie przerwę to jej 15 minutowy odcinek jest traktowany jako praca (A.M. Świątkowski, Kodeks Pracy – Legalis)
    Jak łatwo zauważyć ustawodawca krajowy, stworzył konstrukcję z której jednoznacznie wynika, iż kierowca „pracuje” pomimo że odbiera przerwę.
    W ujęciu logicznym, taka teza jest wewnętrznie kontradyktoryczna (sprzeczna), podobnie jak teza iż „kierowca poniósł koszt śpiąc w kabinie pomimo iż go nie poniósł”.

    Co jednak różni oba powyższe przypadki ?

    Otóż warto zauważyć, że „fikcja prawna” odnosząca się do „pracy podczas przerwy” kierowcy, posiada charakter normatywny. Można zwrócić więc uwagę na okoliczność, że sama norma (sam ustawodawca) expressis verbis (wprost) dopuścił możliwość uznania rozwiązania wewnętrznie kontradyktorycznego jako z góry zaplanowanej „fikcji prawnej”.
    Oznacza to, że możliwe w prawie są konstrukcje wewnętrznie kontradyktoryczne ale jedynie w przypadkach gdy ustawodawca wprost wyraził takie rozwiązanie w treści normy.

    Tym czasem w treści §9 ust. 4 rozporządzenia MpiPS z 2002 roku legislator nie wyraził akceptacji na jakąkolwiek fikcję prawną interpretacji ryczałtów za nocleg. Nie uprawnione jest więc uznanie konstrukcji prawnej na podstawie której można by założyć, iż „kierowcy ponieśli koszt noclegu w kabinie pomimo iż kosztu nie ponieśli”, ponieważ §9 ust. 4 rozporządzenia MpiPS z 2002 r nie tworzy i nie dopuszcza jakiejkolwiek „fikcji prawnej”.

    Dla ugruntowania powyższego stanowiska, warto odwołać się do innych przypadków „fikcji prawnych” występujących w prawie pracy kierowców.
    Wyśmienitym przykładem może być „fikcja prawna”, na podstawie której uznaje się, iż kierowca (zmiennik) jadący w zespole jako pasażer odbiera „przerwę”, pomimo, iż norma (art. 3 dyrektywy 15/2002 WE) określa, iż w tym czasie jest w „dyspozycji”. Tak też aktywność kierowcy jest dokumentowana na tachografie analogowym lub cyfrowym zgodnie z uregulowaniami rozporządzeń 3821/85 EWG, 1360/2002 WE oraz 1266/2009 WE. Wydawać by się więc mogło, że niesłusznie przyjmuje się, że kierowca podczas jazdy zespołowej odbiera „przerwę” gdy jednocześnie wykonuje „pracę” lub jest w „dyspozycyjności”.
    Łatwo dostrzec, że teza taka jest równie kontradyktoryjna jak teza, iż „kierowca poniósł koszt śpiąc w pojeździe, pomimo że nie poniósł kosztu”.
    Warto jednak wiedzieć, że „fikcja prawna” odnosząca się do odbierania „przerwy” w kabinie posiada ugruntowanie normatywne oparte o treść „Wytycznej Komisji Europejskiej nr 2” (GN-2). Tak więc w tym przypadku, podobnie jak w przypadku „fikcji prawnej” odnoszącej się do „przerwy” kierowcy odbieranej podczas postoju, dopuszczalne jest zastosowanie konstrukcji wewnętrznie kontradyktorycznej, ponieważ wynika to wprost z treści samej normy, lub z Wytycznej Komisji Europejskiej. Dla porządku warto tylko nadmienić, iż Sądy mają obowiązek uwzględnienia treści wytycznych KE, na podstawie tzw.: „zasady skutku pośredniego” wyrażonej orzecznictwem ETS.

    Można podać jeszcze jeden przykład „fikcji prawnej”, potwierdzający jedynie tezę niedopuszczalność twierdzenia, iż „kierowca poniósł koszt śpiąc w kabinie ciężarówki, pomimo że nie poniósł kosztu”.
    Przykład ów odnosi się do zasad obliczania ”okresu prowadzenia pojazdu” przez kierowców wykorzystujących karty kierowców i tachograf cyfrowy.
    Otóż, tachograf cyfrowy nie dokumentuje realnego „okresu prowadzenia pojazdu” (jak się powszechnie sądzi) ale dokonuje wielu interpretacji, założeń…”fikcji prawnych” na gruncie treści reguł od 038 do 042 rozporządzeń 1360/2002 WE i 1266/2009 WE. Reguły te określają, iż w niektórych przypadkach pomimo iż kierowca stoi, to należy traktować jakby jechał i odwrotnie.
    Interpretacji tych odnoszących się do czasu pracy kierowcy (w ujęciu logicznym wewnętrznie sprzecznych) dokonuje każdorazowo, automatycznie algorytm tachografu. Więcej na ten temat można przeczytać na stronie Kancelarii Prawnej Viggen Sp.j. lub na stronie Jazdaprawna.pl. Warto jednak wiedzieć, że przytoczona „fikcja prawna”, wynika wprost z treści uregulowań przytoczonych reguł wskazanych w rozporządzeniach wspólnotowych.

    Kiedy dokładnie przeanalizujemy więc przypadki „fikcji prawnych”, z łatwością dostrzegamy, iż tworzenie twierdzeń wewnętrznie sprzecznych JEST DOPUSZCZALNE JEDYNIE WÓWCZAS, GDY WYNIKA TO WPROST Z TREŚCI SAMEJ NORMY.
    Potwierdzają to powyższe trzy przykłady.
    Natomiast warto jeszcze raz zauważyć, iż treść §9 ust. 4 rozporządzenia MpiPS z 2002 r NIE DOPUSZCZA JAKIEJKOLWIEK FIKCJI PRAWNEJ.
    Przeciwnie, jak wykazane zostało w poprzednich opracowaniach, konstrukcja powiązania ryczałtów za nocleg z koniecznością poniesienia realnego kosztu, jest taka sama jak w przypadku wszystkich innych ryczałtów występujących w rozporządzeniu MpiPS z 2002 r.
    Oznacza to, że normodawca zawsze wiąże ryczałt na gruncie wspomnianego aktu prawnego z realnym kosztem. Jeśli natomiast normodawca dopuszcza „fikcję prawną” to czyni to wprost ! JEDNAK W KWESTII RYCZAŁTÓW ZA NOCLEG LEGISLATOR NIE DOPUŚCIŁ FIKCJI PRAWNEJ.

    Stad też wiadomo pośrednio, iż teza zastępców procesowych i niektórych Sądów, iż „kierowca poniósł koszt śpiąc w kabinie pomimo że nie poniósł kosztu” jest całkowicie mylna, ponieważ:
    a) jest sprzeczna z treścią samej normy,
    b) jest wewnętrznie kontradyktoryczna”,
    c) legislator nie dokonał zgody w treści samej normy na dopuszczenie „fikcji prawnej”,
    d) jest sprzeczna z systemowym rozumieniem i rolą ryczałtów o których mowa w rozporządzeniu MPiPS z 2002 r a także w odrębnych gałęziach prawa (odmiennych niż prawo pracy).

    Z tego też powodu, roszczenia zastępców procesowych kierowców, w zakresie ryczałtów za nocleg są dla jednych „stety” a dla innych „niestety” (nie mnie to osądzać)…CAŁKOWICIE BEZZASADNE JEŚLI KIEROWCA NIE PONIÓSŁ KOSZTU.

    Dlatego, po przeanalizowaniu dogłębnie całego przedmiotowego zagadnienia prawnego, związanego z ryczałtami jestem absolutnie pewien, iż zarówno na gruncie wykładni językowej jak i systemowej jak i celowościowej, zarówno na gruncie prawa krajowego jak i prawa wspólnotowego a także eurazjatyckiego prawa pracy, roszczenia w przedmiotowym zakresie są bezzasadne i nie zmieni tego ani krzyk zastępców procesowych Powodów ani żadne orzeczenie Sądu, choćby to był Sąd Najwyższy.
    Na szczęście ten ostatni podzielił prezentowane powyżej stanowisko, powtarzając w uzasadnieniu siedmiokrotnie, iż kierowcy ryczałt należny jest jedynie za „realnie poniesione koszty”.

    Mariusz Miąsko

  71. Wieś wychodzi z prezesa przez mini p. I głupota. Tytułem przykładu – to że art.21a wszedł w życie w 2010r. nie oznacza że wcześniej pracownicy nie podróżowali a wyroki nie zapadały. Poza tym orzeczeń o analogicznym stosowaniu przepisów o podróżach przed tą datą do kierowców jest całe multum. Sądy się śmieją z pana prezesa przez mini p.

  72. Szanowny Panie Mecenasie „G”…o to, że będzie Pan wiedział jaka występowała zależność pomiędzy orzeczeniem SN z 2007 roku a zmianą prawa w art. 21a u.ocz.p.k. z 2010 roku to Pana nie posądzałem…nie wiedział Pan wówczas, nie wie Pan teraz więc już nigdy się już pan Mecenas zapewne tego nie dowie.
    Dlatego, żeby już było Panu Mecenasowi prościej i żeby Pan Mecenas nie musiał już wypowiadać się na tematy o których Pan Mecenas ekspertem nie jest….to proponuję odnieść się do ostatniej uchwały SN i jej uzasadnienia z 2014 roku…., która mówi, że ryczałt należny jest jako zwrot poniesionych kosztów. SN w uchwale 7 razy powtórzył, że ma na myśli realnie poniesione koszty.

    Natomiast co co Sądów…szanowny Panie Mecenasie „G” (aż nie wypada pisać Pańskiego nicka, nawet jeśli odpowiada prawdzie – Pan wie lepiej ponieważ sam Pan Mecenas go wymyślił)…ma Pan Mecenas na myśli ostatnie stanowisko Sądu z Poznania w którym Sąd pyta „Waszego” mecenasa: „o jakiej wysokości ryczałty chodzi”? – skoro nie wykazaliście kosztu. I Wasz Mecenas wije się na sali Sądowej jak piskorz i nie potrafi wyjaśnić dlaczego w ogóle wpłynęło powództwo…

    No to teraz macie jeszcze tydzień, żeby wykazać i jak uzasadnić wysokość roszczeń i wskazać ich podstawę.
    Czekam z niecierpliwością państwa „twórczość” pod tytułem JAK UDOWODNIĆ ŻE BYŁ KOSZT CHOĆ NIE BYŁO KOSZTU :)

    Poooozdraaawiaaaammm

    Mariusz Miąsko

  73. Skończę już tę dyskusję bo ona jest bez sensu. A Panie miąsko nie wiem za kogo mnie Pan bierze, ale na pewno się nie znamy jak łyse konie, na oczy Pana nigdy nie widziałem, nigdy też nie występowałem w procesie gdzie pojawiłby się Pan miąsko. Daj więc sobie spokój człowieku z wyzywaniem innych czytelników bloga, bo się ośmieszasz.

    Zapytam tylko po raz ostatni – według twojej teorii jeżeli kierowca spał na ławce w parku, w swoim namiocie albo u swojej rodziny kątem przy okazji – należy mu się ryczałt za nocleg czy nie?

    Wedle twojej teorii się nie należy, co świadczy że teoria jest do bani.

  74. Waszego mecenasa? W zyciu w Poznaniu nie bylem. Nie jestem tez mecenasem, ale zauwazylem juz dawno ze pan wszedzie widzi bobo czyt. mecenasow. Dziwne w sumie chyba ze jako publlicznosc albo w tv.

  75. Szanowny Panie rwrw…od kiedy to jesteśmy na „Ty” ??? To po pierwsze. Proszę się zdecydować kim Pan jest bo mam wrażenie że Pan sam nie wie kim jest. W jednych wpisach pisze Szanowny Pan, że to lub owo podnosimy w pismach procesowych a w innej chwili już Pan nie rozpoznaje mnie :)))
    Proszę szanowny Panie przeanalizować własne wpisy…pełne niegrzecznych inwektyw…a później proszę przeczytać własne pretensje o „wyzywaniu”. Proszę już dać spokój z tym ośmieszaniem, ponieważ taką ilość razy się Pan ośmieszył nie znając podstaw prawa pracy, że to mówi już samo za siebie.
    Wprowadził Pan do rozmowy niegrzeczny styl to proszę się teraz nie obruszać….ponieważ kto jak kto ale ja to akurat jestem wyjątkowo grzeczny i nie reaguję na niegrzeczne zaczepki Szanownych Panów.

    A odpowiadając na Pana pytanie: owszem, z treści normy par.9 ust.4 rozporządzenia MPiPS z 2002 roku wynika wprost, że jeśli kierowca miał zapewniony bezpłatny nocleg przez PRACODAWCĘ (czyli w kabinie pojazdu) ale wolał spać na ławce lub obok nie, to ryczałt mu się NIE NALEŻY, ponieważ kierowca posiadał zagwarantowane bezpłatne miejsce do spania w kabinie. Oczywiście kierowca zamiast spać na ławce obok kabiny, mógł iść do hotelu i w nim spać. Należało by mu się wówczas 100% kosztu do wysokości limitu. Jednak jeśli byłby w hotelu, poniósłby koszt (i byłoby to bezsporne co do faktu ale sporne co do wysokości kosztu) to należy mu się wówczas 25% ryczałtu.
    TO SĄ PODSTAWY PODSTAW !

    I to nie jak tak uważam….lecz tak twierdzi prawodawca i tak mówi norma….

    Nie twierdzę że to jest optymalne rozwiązanie – ja jedynie stwierdzam że taka jest właśnie treść normy.

    tylko tyle i aż tyle.

    Pozdrawiam
    Mariusz Miąsko

  76. Panie „G”….cóż – zakładam że na justlow.pl piszą raczej prawnicy…ale skoro nie…to nie…ale przynajmniej proszę wypowiadać się w sposób grzeczny skoro już nie merytoryczny.

    pozdrawiam

  77. Zamiast wyzywać innych od nieuków, panie mięsko niech Pan pisze prawdę o orzecznictwie sądowym, a nie naciąga wszystko na swoją modłę. Piszesz że „niektóre sądy” podzielają pogląd sprzeczny z twoimi poglądami i bardzo nad tym bolejesz. Napisz lepiej prawdę że praktycznie wszystkie sądy uważają że ryczałt jest oderwany od kosztów. Przykłady? Proszę bardzo: Rzeszów (sam o tym piszesz), Poznań, Warszawa, Wrocław, Łódź, Szczecin, Choszczno, Szczecinek, Gliwice, Sosnowiec… Wystarczy? Mam wyroki z tych sądów korzystne dla kierowców – i to zarówno przed, jak i po uchwale… Po co dalej jałowo dyskutować, skoro wiemy jak uważają sędziowie wydziałów pracy?

    Przestań więc się ośmieszać i wmawiać wszystkim naokoło, że twój sposób czytania uchwały SN jest jedyny słuszny, skoro wszystkie sądy czytają uchwałę zupełnie inaczej niż ty. A przy okazji wyzywasz dyskutantów od „mecenasów”… Żenujące.

    Używaj też polskich słów, a nie się ośmieszasz jak nieopierzony student I roku który się naczytał komentarzy do kodeksów (kto rozsądny używa słowa „kontradyktoryczny” zamiast „sprzeczny”???). Jeżeli twoje pisma tak wyglądają, to aplikanci czytający akta mają naprawdę niezły ubaw.

    Napisz po prostu w dwóch zdaniach że według ciebie kierowca dostanie ryczałt jeżeli śpi w hotelu tylko zgubił fakturę. Nie potrzeba do tego 35 stron wypracowania – to nie jest matura. Pamiętaj że siła argumentu nie zależy od liczby stron i kartek pisma.

    Zapominasz też, że rolą prawnika nie jest wmawianie klientom, że ten prawnik ma rację – liczy się wyrok sądu i efekt sprawy. To że ty uważasz inaczej to dla klienta nie ma żadnego znaczenia. Czy twoim zdaniem klient zapłaci kierowcy zasądzone noclegi? A może powinien zapłacić z twojego OC? Aha zapomniałem że jako prawnik bez uprawnień nie masz obowiązku posiadania OC. Tylko dziwnym trafem zapomniałeś o tym wspomnieć w swoich ofertach.

    Pana kancelaria od wielu już lat obsługuje przewoźników, piszesz na stronce że jest ich tysiące. Czy mieliście na tyle umiejętności, żeby wszystkim wprowadzić dietę 30 zł a resztę na nocleg? Trudne to było? Nie zrobiliście tego, uparcie trzymaliście się swoich poglądów i teraz na siłę próbujecie usprawiedliwić swoje błędy i wyjść z tego z twarzą. W kwietniu 2011 roku był mocny wyrok SN. I już wtedy trzeba było wprowadzić klientom zmiany w regulaminach. Teraz spaliby spokojnie, bo minęły 3 lata przedawnienia.

    Pewnie tego nie zrobiliście i dlatego teraz tak skomlecie.

  78. Szanowny Panie nie Mecenasie (jak widać), no i po co te nerwy ??????
    Cóż Pan się taki nerwowy zrobił ?
    Nie jest Pan Mecenasem to należało napisać…”nie jestem mecenasem i nie wiem co wypisuję”.
    Owszem, to prawda – sam podkreślam w prawie każdym wpisie, że wiele sądów orzekło tak jak Szanowny Pan był łaskaw zauważyć i wiele odrębnie – dla przykładu – rozstrzygnięcia odrębne Sądy: Kraków, Chrzanów, Ostrołęka i o ile wiem od zaprzyjaźnionej kancelarii Łódź (ale to potwierdzę jutro). I o czym to świadczy ? O tym że do tej pory jedyną koncepcją którą prezentowano była „Państwa” koncepcja. Ja mam odrębną, póki co jest zbieżna z uzasadnieniem uchwały SN i zgodna z wykładnią językową par. 9 ust. 4 rozp. MPiPS.

    Szanowny Panie…już z 10 razy (może więcej) napisałem prosto z mostu, że kierowcy należy się ryczałt za nocleg wówczas gdy odbył nocleg w hotelu ale nie dysponuje fakturą. I nie jest to „moja” koncepcja ale koncepcja prawodawcy. Skoro jednak Szanowny Pan pyta po 5 razy o to samo to wyjaśniam cierpliwie z grzeczności :) A Szanowny Pan się denerwuje…po co?…o co ? Nie rozumiem.

    Rolą prawnika jest stać na straży litery prawa…..a nie korzystać z chwilowej „koniunktury” w sądach i reprezentowanie tych którzy akurat wygrywają – proszę się tego nauczyć na całe życie jeśli jest Pan prawnikiem.

    Rzecz w tym, że przedsiębiorcy spali by spokojnie, gdyby nie „koniunkturalni” prawniokobizneslemi, którzy zamiast koncentrować się na treści normy i zasadniczo na działaniu pozytywnym.
    Kto straci na tym że firmy zostaną zlikwidowane przez bezpodstawne roszczenia ??? Odpowiem tak jak odpowiedział jeden z Prezesów, jednej z większych spółek w kraju.
    Powiedział mniej więcej tak: „chcę dawać pracę kilkuset kierowcom za dobre wynagrodzenie ale jeśli mnie zlikwidują to ja mam co robić ale czy kilkuset kierowców będzie miało co robić za taką pensję to raczej wątpię”.

    Zawód kierowcy to bardzo trudny zawód – ale jest to najlepiej płatny zawód masowy (5 pod względem ilości zatrudnienia nie licząc branży rolniczej) w kraju !

    Zlikwidujecie dla doraźnych zysków miejsca pracy to wówczas kierowcy będą pracować za podstawową krajową o ile w ogóle znajdą pracę. Nie wiem co to za filozofię Panowie uprawiacie…

    A…jeszcze przed chwilą upominał się Pan o kulturę a widzę, że wrócił Pan znowu go przezwisk…normalnie jak dziecko w przedszkolu :)

    Dla porządku…KPV posiada ubezpieczenie OC na 3 mln…ale faktycznie w tej chwili nie pamiętam teraz czy zł czy euro :))) Czego Pan nie napisze to półprawda…czyli norma w Pana wykonaniu…Panie….hmmm…już nie wiem jak Pana nazywać…

    pozdrawiam

    Mariusz Miąsko

  79. Mr. Miąsko, skończ już te swoje skomlenie, bo to zaczyna być już żenujące i nudne.

    Sam się zapętliłeś – najpierw uzależniasz ryczałt od tego aby kierowca poniósł koszt noclegu (czyli spał w hotelu), ale zaraz piszesz że nocleg w kabinie oznacza „bezpłatny nocleg” zgodnie z przepisami. Nie widzisz tu sprzeczności? Skoro nocleg w kabinie jest OK, to po co ma iść do hotelu? W takiej opcji kierowca nigdy nie dostanie ryczałtu ani zwrotu kosztów nawet jak pójdzie do hotelu i będzie miał fakturę. To co piszesz nie trzyma się kupy.

    Uważasz że nocleg w kabinie jest OK, bez toalety, wody, prysznica i pościeli? To równie dobrze mogę spać na tylnej kanapie w osobówce – nie widzę żadnej istotnej różnicy. SN napisał wyraźnie że musi być woda, toaleta, prysznic, miejsce do przygotowania posiłku. Rozumiem że niewygodne fragmenty uchwały SN celowo pomijasz.

    SN wyraźnie napisał, że ryczałt jest oderwany od faktycznych kosztów. A ty z uporem maniaka piszesz że w 7 miejscach tej samej uchwały SN napisał inaczej… trudno z czymś takim polemizować.

    Piszemy na blogu internetowym a ty się obruszasz bo ktoś pisze na ty? To nie czytaj i wyłącz kompa.

    Byłeś tydzień temu na konferencji o noclegach w Poznaniu? Prelegenci mówili że nie masz racji.

    Jeżeli masz rację to po co sztab ludzi pracuje nad rozwiązaniem problemu w ministerstwie, sejmie, stowarzyszeniach? Oni wszyscy się mylą, a tylko ty jesteś nieomylny? Gratuluję samopoczucia.

    Zacytuję kilka ostatnich wypowiedzi pana miąski, które jak się czyta trudno się nie uśmiać:

    „(…) jestem absolutnie pewien (…) na gruncie (…) eurazjatyckiego prawa pracy, roszczenia w przedmiotowym zakresie są bezzasadne i nie zmieni tego ani krzyk zastępców procesowych Powodów ani żadne orzeczenie Sądu, choćby to był Sąd Najwyższy.”

    Czy osoba to pisząca dobrze się czuje? Euroazjatyckie prawo pracy – co to takiego? Roszczenia są bezzasadne, pomimo że zasądzi je sąd? To kto w końcu w tym kraju sprawuje władzę sądowniczą – sądy powszechne czy pan miąsko? To sądy decydują czy coś jest zasadne czy nie, a nie pan miąsko ani ktokolwiek inny.

    „Rolą prawnika jest stać na straży litery prawa…..a nie korzystać z chwilowej „koniunktury” w sądach i reprezentowanie tych którzy akurat wygrywają (…).”

    „Rzecz w tym, że przedsiębiorcy spali by spokojnie, gdyby nie „koniunkturalni” prawnikobiznesmeni, którzy zamiast koncentrować się na treści normy i zasadniczo na działaniu pozytywnym.”

    I tutaj widać co cię boli. Cały czas wyzywasz ludzi od mecenasów i że są niedouczeni, a tylko ty jesteś bogiem prawdy i nieomylności. Zacząłeś wyzywać swoich przeciwników procesowych że są prawnikobiznesmenami i że reprezentują tylko tych co wygrywają… a cóż w tym złego… Rozumiem że Viggen reprezentuje ludzi za darmo, właściciele nie są biznesmenami, stoją na straży prawa, robią same pozytywne rzeczy i to wszystko oczywiście gratis.

    Ręce same opadają.

    Nie napisałeś najważniejszego o co już byłeś pytany – skoro jesteś taki wspaniały, to czy w 2011 roku po pierwszym mocnym orzeczeniu SN wprowadziliście zmiany do regulaminów? Gdybym był waszym klientem to wiedziałbym co robić, fajnie że macie OC przynajmniej będzie kogo ścigać o zapłatę odszkodowań.

  80. Niby na jakiej podstawie wmawiasz, że poniższy wyrok jest wydany w nieaktualnym stanie prawnym? Co do samej zasady nic się przecież nie zmieniło. Przepisy rozporządzenia o podróżach służbowych cały czas są takie same od wielu lat. W międzyczasie dodano tylko zapis w ustawie o czasie pracy kierowców że kierowca jest w podróży służbowej i wszystko z rozporządzenia mu się należy.

    Wyrok SN z 19 lutego 2007 r. (I PK 232/06): „chybiony jest pogląd (…), jakoby warunkiem uzyskania zwrotu kosztów noclegów podczas odbywania zagranicznych podróży służbowych było faktyczne poniesienie tych kosztów”.

  81. Gdzie ten nudziarz z jego tezami, ze SN pisze o mozliwosci snu w kabinie ktora nie zapewnia bezplatnego noclegu a nie o odebraniu noclegu? Przeciez weekend mamy!

  82. Panie „mbank” – powinien Szanowny Pan wiedzieć, iż kierowca zgodnie z art. 8 ust.. 8/561/2006 WE może odbierać odpoczynek wyłącznie „JEŚLI KIEROWCA DOKONA TAKIEGO WYBORU”.
    Stąd też samo „zapewnienie kabiny wyposażonej w miejsce do snu nie musi jeszcze stanowić automatycznie potwierdzenia bezpłatnego noclegu” – ponieważ kierowca może iść do hotelu (tak mniej więcej wypowiedział się SN).

    Czy Panowie naprawdę mają problemy ze rozumieniem treści par.9 ust. 4 rozp. MPiPS czy udają że tego nie rozumieją ?

    Sąd Najwyższy w ostatniej uchwale odnosząc się do „zapewnienia” a nie nie do „odbioru” odpoczynku w kabinie. Nie będę powtarzał ponieważ już to kilka razy wyjaśniłem.

    Tak też uważają Sądy powszechne w sprawach które my prowadziliśmy – a mianowicie, jeśli kierowca nie poniósł kosztu (ponieważ miał zapewnione darmowe miejsce do spania i skorzystał z niego), wówczas RYCZAŁT SIĘ NIE NALEŻY :-)
    Takie rozstrzygnięcia są logiczne i oczywiste :)

    Dlaczego Sądy tak orzekły ? Ponieważ ze zrozumieniem przeczytały treść ust. 4 par. 9 rozp. MPiPS z 2002 roku, czego i Panom życzę zanim zaczniecie Panowie dalej cokolwiek odpisywać bez zrozumienia zagadnienia.

    Czy w czymś jeszcze mogę pomóc ???

    Pooooozdraaawiam
    Mariusz Miąsko

  83. Szanowny Panie „kolek”, bardzo chętnie Panu wyjaśnię jaka była różnica, proszę dać mi płatne zlecenie to Panu napiszę opinię na ten temat. Każdy kto pamięta o co chodziło i jaka była rola tamtego orzeczenia SN nie potrzebuje wyjaśnień. A kto nie pamięta ten się już pewnie nie dowie. Ale jeśli chcecie się Panowie przed Sadem odwołać do tego argumentu to proszę śmiało…zajmie mi 3 minuty żeby go obalić :)

    Pozdrawiam
    Mariusz Miąsko

  84. Co do konferencji w Poznaniu…to nie było mnie tam więc nie mógł Pan słyszeć, że ryczałty się nie należą jeśli kierowca nie poniósł kosztu, ponieważ jak Pan sam zauważył…mnie tam nie było. Być może konferencję prowadziły osoby (choć nie wiem kto), które nie wygrały żadnej sprawy w tym zakresie ??? Ja przeciwnie – wygrałem – więc mam odrębne stanowisko :)
    Żałuję że mnie tam nie było…
    Którzy specjaliści się wypowiadali ??? Bo nie byli to na 100% specjaliści (prawnicy) z Głównego Inspektoratu Prawy, którzy także zajęli oficjalne stanowisko zbieżne z moim, iż jeśli kierowca miał zagwarantowane bezpłatne miejsce w kabinie do spania i z niego skorzystał, to RYCZAŁT SIĘ NIE NALEŻY.

    Pozdrawiam :)
    Mariusz Miąsko

  85. Drogi konwersancie Mięsko, nadal nie odpowiedziałeś na podstawowe pytania:

    – jeżeli kierowca poszedł spać do rodziny, spał pod swoim namiotem, na ławce w parku albo spał na rozłożonej tylnej kanapie w osobówce – według twojej koncepcji należy się ryczałt za nocleg czy nie?

    – jeżeli masz rację, to po co pracują nad tym w sejmie, rządzie, ZMPD, w innych stowarzyszeniach? Wszyscy z nich się mylą, a tylko Mięsko w tym kraju jest nieomylny?

    – napisz prawdę jakie sprawy wygrałeś a jakie przegrałeś i w których sądach. Bo jak na razie to raz piszesz że wszystko wygrywasz bo kierowca nie poniósł kosztu noclegu, a potem piszesz że jednak wyroki macie różne. Z tego co ja wiem to noclegi są zasądzane w warszawie, poznaniu, szczecinie, wrocławiu, szczecinku, gliwicach, rzeszowie, zamościu, choszcznie, jeleniej górze… Zaprzeczysz? i apelacje nic nie dają. zrobiłem porządną kwerendę i coś o tym wiem.

    Odnośnie konferencji w Poznaniu – tutaj masz listę wykładowców http://transport-manager.pl/ i dziwnym trafem żaden z nich nie podziela twojego optymizmu.

  86. Szanowny Panie nbank – już Panu na to pytanie tak wiele razy odpowiedziałem na tym forum w kwestii ryczałtów, gdy kierowca spał u cioci, babci i kuzynki 😉 że nie mam kolejny raz wyjaśniać tego samego dla kogoś, kto nie czyta.
    Co z tego że ja Panu szósty lub siódmy raz odpiszę to samo, skoro Pan znowu nie przeczyta ? Co z tego że wyjaśnię że jeśli kierowcy należy się ryczałt jeśli kierowca poniósł nieudokumentowany co do kwoty ale udokumentowany co do faktu koszt ?

    Naprawdę doskonale rozumiem Pana pytania – i dlatego już wielokrotnie na nie odpowiedziałem, niechże Pan będzie łaskaw je wreszcie przeczytać i nie pytać w koło o to samo.
    Niechże Pan zapyta o coś nowego to chętnie Panu wyjaśnię :)
    Proszę Pana, nie wiem jacy specjaliści są z ZMPD z zakresu prawa pracy…ale przeglądnąłem listę prelegentów którą Pan wskazał i może mi Pan powiedzieć który to z prelegentów jest prawnikiem prawa pracy ??? Może ktoś jest – nie twierdzę że nie, ale przeglądnąłem zdjęcia, i przeglądnąłem listę prelegentów i jakoś nie stwierdziłem nikogo takiego (ale może nie zauważyłem). Więc proszę mi pomóc….który to z prelegentów specjalizuje się Pana zdaniem w prawie pracy ???

    Pyta Pan, po co pracuję w Sejmie i w Rządzie ? Po to żeby tak skonstruować normę aby potrafił ją zrozumieć każdy a nie tylko prawnik prawa pracy. Najwyraźniej potrzeba łopatologicznych przepisów :) Niektórym to nie zaszkodzi :)

    A ! – i jeszcze jedno – ja NIE JESTEM OPTYMISTĄ !!! Jeśli ludzie nie potrafią zrozumieć prostego przepisu to zdecydowanie NIE JESTEM OPTYMISTĄ i podzielam stanowisko MEN, że egzaminy z czytania ze zrozumieniem należy wprowadzić na wszystkich szczeblach nauczania.

  87. WYROK ODDALAJĄCY POWÓDZTWO KIEROWCY W ZAKRESIE RYCZAŁTÓW ZA NOCLEG ? PROSZĘ BARDZO :)

    Szanowny Panie „mbanku”, ja nie twierdzę że wygrywam „wszystkie” sprawy. Z różnych względów to nie jest możliwe, czasami sprawy otrzymujemy zbyt późno, czasami nie prawidłowo prowadzone wcześniej, czasami faktycznie trafiamy na Sądy, które mówią mniej więcej tak: „Sąd nie bierze pod uwagę normy i uchwały Sądu Najwyższego z 2014 roku, ponieważ Sąd jest…niezawisły i może orzec jak uważa” :) Prawie dokładnie tak powiedziała Pani Sędzia uzasadniając jeden z wyroków w Rzeszowie – (mam to nagrane na CD pochodzące z oficjalnego systemu Sądowego po który się zwróciłem). Więc…wówczas wygrać faktycznie się nie da jeśli nie stosuje się prawa i zasad wykładnie prawa i nie uwzględnia się stanowiska SN.

    Ale…na szczęścia nie wszystkie sądy tak widzą to zagadnienie – proszę oto przykład jednej z NASZYCH (KPV) spraw:

    Wyrok Sądu Rejonowego w Chrzanowie Wydział IV Pracy z dnia 23 grudnia 2013r sygnatura akt: IV P 181/11

    – oddalenie powództwa w zakresie ryczałtów noclegowych

    Fragment uzasadnienia dot. ryczałtów /strona 7 uzasadnienia – ostatnia/:

    „Odnośnie roszczenia w części dotyczącej podróży służbowej Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 4 czerwca 2013r sygn II PK 296/12 . Powód był zatrudniony u pozwanej w okresie kiedy to w dniu 3 kwietnia 2010 roku weszły w życie nowe uregulowania dotyczące czasu pracy kierowców i podróży służbowej. Biorąc powyższe pod uwagę wskazać należy, że powód do tej daty nie przebywał w podróży służbowej natomiast później powód zgodnie z zobowiązującymi uregulowaniami odbierał noclegi w kabinie samochodu. Z tego tytułu zwrot kosztów powodowi się nie należy bowiem powód nie poniósł żadnych kosztów z tym związanych”.

    CZY PAN DOSTRZEGA (?) że Sąd powszechny także dostrzegł, iż w orzeczeniu Sąd Najwyższy w roku 2013 odniósł się do faktu konieczności „poniesienia kosztu” ???

    Podesłać Panu może jeszcze jakąś wygraną przez nas sprawę ?
    Już domyśla się Pan dlaczego niektórzy eksperci nie są optymistami ? Ponieważ prawdopodobnie nigdy nie wygrali żadnej sprawy – a my owszem.

    Poooozdraaawiaaam

    Mariusz Miąsko

  88. WYROK ODDALAJĄCY POWÓDZTWO KIEROWCY W ZAKRESIE RYCZAŁTÓW ZA NOCLEG ? PROSZĘ BARDZO :)

    Szanowny Panie „mbanku”, ja nie twierdzę że wygrywam „wszystkie” sprawy. Z różnych względów to nie jest możliwe, czasami sprawy otrzymujemy zbyt późno, czasami nie prawidłowo prowadzone wcześniej, czasami faktycznie trafiamy na Sądy, które mówią mniej więcej tak: „Sąd nie bierze pod uwagę normy i uchwały Sądu Najwyższego z 2014 roku, ponieważ Sąd jest…niezawisły i może orzec jak uważa” :) Prawie dokładnie tak powiedziała Pani Sędzia uzasadniając jeden z wyroków w Rzeszowie – (mam to nagrane na CD pochodzące z oficjalnego systemu Sądowego po który się zwróciłem). Więc…wówczas wygrać faktycznie się nie da jeśli nie stosuje się prawa i zasad wykładnie prawa i nie uwzględnia się stanowiska SN.

    Ale…na szczęścia nie wszystkie sądy tak widzą to zagadnienie – proszę oto przykład jednej z NASZYCH (KPV) spraw:

    Wyrok Sądu Rejonowego w Chrzanowie Wydział IV Pracy z dnia 23 grudnia 2013r sygnatura akt: IV P 181/11

    – oddalenie powództwa w zakresie ryczałtów noclegowych

    Fragment uzasadnienia dot. ryczałtów /strona 7 uzasadnienia – ostatnia/:

    „Odnośnie roszczenia w części dotyczącej podróży służbowej Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 4 czerwca 2013r sygn II PK 296/12 . Powód był zatrudniony u pozwanej w okresie kiedy to w dniu 3 kwietnia 2010 roku weszły w życie nowe uregulowania dotyczące czasu pracy kierowców i podróży służbowej. Biorąc powyższe pod uwagę wskazać należy, że powód do tej daty nie przebywał w podróży służbowej natomiast później powód zgodnie z zobowiązującymi uregulowaniami odbierał noclegi w kabinie samochodu. Z tego tytułu zwrot kosztów powodowi się nie należy bowiem powód nie poniósł żadnych kosztów z tym związanych”.

    CZY PAN DOSTRZEGA (?) że Sąd powszechny także dostrzegł, iż w orzeczeniu Sąd Najwyższy w roku 2013 odniósł się do faktu konieczności „poniesienia kosztu” ???

    Podesłać Panu może jeszcze jakąś wygraną przez nas sprawę ?
    Już domyśla się Pan dlaczego niektórzy eksperci nie są optymistami ? Ponieważ prawdopodobnie nigdy nie wygrali żadnej sprawy – a my owszem.

    Poooozdraaawiaaam

    Mariusz Miąsko

  89. Śmiech na sali. Gość się chwali wyrokiem który zapadł w oparciu o następnie krytykowaną uchwałę po której pełnomocnicy przewoźników płakali ze szczęścia . Niech Pan idioty nie zgrywa i nie udaje że nie wie iż te wypociny z 4/6/13 były podstawowym powodem zebrania się siódemki. Od czasu uchwały z 12/6/14 nie wygraliście żadnej sprawy. Wiem to na pewno. Walczysz chłopie o kasę a po przegranych sprawach robisz dobrą minę do złej gry. Pytanie jest tylko czy to u Ciebie niewiedza czy – co gorsza – celowe oszukiwanie klientów?
    CD z sali rozpraw w Rzeszowie? Dobre sobie. Puść fragment do neta bo coś nie wierzę żeby w którymś rejonowym nagrywali a jeśli już to wideo z audio.

    Dawaj sygnatury wyroków z lipca i dalej w rym roku, cwaniaku. Dwie, trzy od biedy. Nie macie żadnej :) Ani jednej :) Wiem to na pewno :)

  90. Mr. Mięsko, nadal nie widzę odpowiedzi na proste pytanie. Odpowiedz TAK lub NIE, a nie pastwisz się że ktoś gdzieś nie doczytał Twoich obszernych wypocin i ataków na innych czytelników forum blogowego.

    PROSTE:

    Kierowca spał pod namiotem, w osobówce, na ławce w parku, albo u rodziny czy kątem u znajomych. Zeznaje w sądzie zgodnie z prawdą, że nie poniósł żadnych kosztów takiego noclegu – ławka nic nie kosztuje, osobówka też nie, rodzinie czy znajomym się przecież zwykle nie płaci za nocleg na polówce czy materacu.

    Należy się ryczałt? TAK czy NIE ??? Proszę o odpowiedź jednym słowem!

    A Ty cały czas budujesz jakieś śmieszne wręcz zbzikowane teorie o kosztach noclegu „nieudokumentowanych co do kwoty ale udokumentowanych co do faktu”. Czytając takie wypowiedzi trudno traktować Cię poważnie.

    PS. wyrok z chrzanowa – czy kierowca apelował? jaki zapadł wyrok apelacyjny?

  91. Odpowiedz Prezesa jest prosta – nie. Pluje o tym od stu postów. Jego rozumowanie jest proste – gdy się nie poniosło kosztów to nie ma ryczałtu a gdy się śpi w kabinie to kosztów nie ma żadnych, no chyba że wynajem kabiny od szefa. Taki prawnik – żartowniś :)

  92. mbank, nie śmieszy Cię bardziej że wg Miszcza Miąski SN7 w ogóle nie rozpatrywał sytuacji odebrania noclegu w aucie a tylko „możliwość” Kładę się ze śmiechu… Gość przeczytał pytanie i wywodzi że w odpowiedzi jest stricte to samo. Kompletnie nie łapie czemu SN3 pytał o „możliwość” i jaki ma z tym związek sformułowanie o „zapewnieniu” noclegu. Kładę mu to na tacy – może pomyśli :)

  93. No to w takim razie teoria prezesa jest do bani, bo niby czemu pracodawca ma oszczędzać na noclegu pracownika, który nie ma zapewnionego żadnego noclegu, męczy się w osobówce albo na ławce w parku? Pracodawca nie zapewnił mu bezpłatnego noclegu, więc par. 9.4 rozporządzenia o bezpłatnym noclegu nie może mieć zastosowania.

  94. Szanowny Panie „radco pr.” – cóż ja poradzę, że Panowie nie potrafiliście nawet przeczytać ze zrozumieniem uchwały SN z 2013 ?
    Już kilka razy na tym forum napisałem Szanownym Panom, że już w 2013 roku SN wypowiedział się że ryczałt należny jest jako „zwrot kosztów”. I jak Panowie zauważyli Sąd pracy także to dostrzegł :)

    Ale mnie Panowie bawią :)))))))))))))))) Stawiacie mi Panowie zarzut, że wygraliśmy sprawy powołując się na uchwałę SN z 2013 roku ponieważ Panom się to w głowie nie mieści ??????? :))))))))))
    Hahahahahha – aaaaaa to dobre !!! :)))))))))

    A po uchwale z 2014 roku także wygraliśmy sprawy :) przecież piszę o tym od dawna !!!! Czytać Panowie nie potrafią ????
    Ale na początek pokazałem Panom, że wbrew Panów bezpodstawnym twierdzeniom, Sądy pracy już w 2013 roku także uważały, iż ryczałty należne są jedynie gdy kierowca koszt. Tak uważały, ponieważ inaczej się ust.4 par. 9 rozp MPiPS z 2002 roku nie da rozumieć jeśli się zna zasady logiki i wykładni prawa.

    Czegoś jeszcze Panowie chcą się dowiedzieć ??? :)

    Mariusz Miąsko

  95. ODDALENIE POWÓDZTWA W SPRAWIE RYCZAŁTÓW NOCLEGOWYCH – PO UCHWALE SN Z 2014 ROKU

    – oddalenie powództwa w zakresie ryczałtów noclegowych

    Prawomocny Wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa Nowej Huty w Krakowie Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 lipca 2014r sygnatura akt: IV P560/13/N

    Fragment uzasadnienia dot. ryczałtów /strona 8 uzasadnienia/

    „Z ustalonych w sprawie okoliczności wynika, że strona pozwana z góry zakładała, że powód będzie nocował w kabinach prowadzonych ciągników siodłowych, głównie dla bezpieczeństwa przewożonych ładunków. Nadto jak sam powód przyznał odpoczynki nocne odbierał w kabinie samochodu, wyposażonej w leżankę, przy czym zatrzymywał się na dużych parkingach z zapleczem sanitarnym i infrastrukturą. Z zeznań powoda wynikało również, iż postawa pracodawcy jednoznacznie wskazywała, iż nie wypłacał on pracownikom ryczałtu za nocleg, wychodząc z założenia, iż kierowcy w czasie odpoczynku korzystać będą z kabiny ciągnika, która umożliwiała korzystanie z odpoczynku. Stąd stwierdzić należy, iż ustalając warunki pracy powód wiedział, iż pracodawca nie zwróci mu kosztów podróży w postaci ryczałtu za nocleg, argumentując to stosownym wyposażeniem kabin ciągników siodłowych, z jakich powód korzystał odbywając podróż zagraniczną. Umowa zawarta przez strony nie dawała podstaw do zapłaty przez pracodawcę ryczałtów za noclegi”.

    Nic dodać nic ująć – czy przed uchwałą Sądu Najwyższego czy po uchwale Sądu Najwyższego, nie ma znaczenia…zawsze ryczałt się nie należy jeśli kierowca miał zagwarantowane takie miejsce do snu za które kosztu nie poniósł – nie dlatego że tak chce jeden czy drugi prawnik ale dlatego, że tak stanowi treść par. 9 ust. 4 rozporządzenia Ministra Pracy z 2002 roku.

    Poooozdraaawiaaammm
    Mariusz Miąsko

  96. Hahaha, z samego cytatu wynika że SR uznał że nie będzie miał miejsca ZWROT KOSZTÓW PODRÓŻY W POSTACI RYCZAŁTU ZA NOCLEG a nie że skoro powód spał w aucie to kosztów nie miał. Poza tym jeśli wyrok w Krk z lipca już byłby prawomocny to jest tylko jedno wyjaśnienie – prowadziłavto d.., a nie prawnik albo…. nikt nie reprezentował kierowcy :)

  97. Szanowny Panie radco pr. – niech mi Pan broń Panie Boże niczego nie kładzie nigdzie…brrrr…proszę to zachować dla siebie i mnie nie uszczęśliwiać Pana „prywatną logiką” :)
    §9 ust.4, (Rozp.MPiPS z 2002 r) mówi prosto (nieco parafrazując), iż kierowcy należny jest ryczałt za nocleg, chyba że pracodawca zapewnił mu bezpłatny nocleg. Dopóki kierowca nie wykaże, że poniósł koszt noclegu to ryczałt mu się nie należy.
    Wiem że to jest Panom „nie po drodze”..ale cóż ja na to mogę poradzić ? Przecież to legislator tak skonstruował normę.

    Choćbyście Szanowni Panowie na rękach chodzili, to treści tego przepisu nie zmienicie :))))))

    Możecie się chwytać różnych chwytów procesowych, różnych orzeczeń sprzed 7 lat, różnych tez o utrwalonych orzecznictwie…ale tej jednej jedynej rzeczy nigdy nie zmienicie – czyli TREŚCI NORMY.

    Gierki które Panowie stosują bawią mnie – czasami dosłownie do łez (choć obiektywnie są żenujące wyzwiska, niemerytoryczne wypowiedzi itp.)…to wszystko i tak nie zmieni treści §9 ust.4, Rozp.MPiPS z 2002 r.

    Dostrzegam oczywiście od dłuższego czasu brak spokoju po Panów stronie…i…słusznie

    Poooozdraaawiammm

    Mariusz Miąsko

  98. Ooooooojjjjj…Szanowny Panie padco pr. – zapeeeeewniam Pana, że jak najbardziej w Sądzie w Krakowie kierowcę reprezentował radca prawny….i to wybitny, taki sam jak w Ostrołęce (także po uchwale), który przynajmniej na tyle był uczciwy, że na 4 rozprawie widząc w jakim kierunku zmierza proces i stanowisko sądu, namówił klienta do zawarcia pilnej ugody, aby choć na zwrot kosztów dla mecenasa zostało, bo się najeździł, najeździł…i okazałoby się że za darmo :)))))))))))))))))))))

    Pooozdraaawiaaammm
    Mariusz Miąsko

  99. Panie prawie doktorze i prawie mecenasie jakby tak mec Z.
    brał tylko za wygrane a nie ježdził i jeździł to by z głodu umarł, tyle wygrywacie :) Tak więc spokojnie z tym optymizmem bo myślę że to kropelka w morzu porażek :) A może morze się właśnie rozlewa w ocean że tak posnuję poetycko ?
    Może Pan, oczywiście w domku co najwyżej a nie na sali z wiadomych względów, powtarzać magiczne słowo „zwrot” i sto razy dziennie a nic to nie da. Sądów Pana zaklęcia nie wzruszą, no chyba że do śmiechu przez łzy.

    A propos – szykuje Pan już jakąś bajeczkę dla klientów na połowę października? :)

  100. …faktycznie…dobry poeta to może jeszcze z Pana kiedyś będzie…. 😉 „lepszy rydz niż nic” :)

    Jeśli z Szanownego Pana taki poeta jak prawnik to na Nobla z literatury możemy jeszcze długo poczekać 😉

  101. Zapewne dużo krócej niż na kolejne sukcesy KPV w komentowanych sprawach :)

  102. hahahahhahah….ok….zobaczymy :)

  103. Mr. Mięsko nadal czekam na odpowiedź! TAK czy NIE ??? Ile razy mam jeszcze pytać??? Jak śpię w osobówce albo na ławce w parku to należy mi się ryczałt czy nie? Nie poniosłem żadnego faktycznego kosztu, spałem za darmo. Należy się czy NIE???

  104. Dobra. Ja dzis jestem zajęty ale Prezes ma czas to zawsze coś wklei i jutro da na swoją stronę. Np o tym że SN7 w ogóle nie zajmował się noclegiem w aucie ale tylko możliwością takiego w swojej ustawie którą wydał na wiążące pytanie sądu apelacyjnego – a ceny tanieją.

  105. Szanowny Panie mbanku – już wielokrotnie na niniejszym forum udzieliłem Panu wyjaśnień na Pana pytanie. Dostrzegam jednak własną winę, konstruując zdania złożone i wielokrotnie złożone a Szanowny Pan jak mniemam rozumie jedynie zdania proste.
    Aby jednak nie pozostawić Szanownego Pana bez odpowiedzi i tym razem, przytoczę cytat ze stanowiska PIP w Rzeszowie, która udziela odpowiedzi na dokładnie to pytanie, które Szanowny Pan zadał powyżej:

    STANOWISKO PIP W RZESZOWIE
    z 06 grudnia 2013 roku, nr 13188-4560-Sp0545-Sa01/13 w sprawie zasadności wypłacania ryczałtów za nocleg w sytuacji gdy kierowca posiadał zapewnione bezpłatne miejsce do odbioru odpoczynków w kabinie pojazdu.

    Cytat: „Co do istoty ryczałtu za nocleg należy zaznaczyć, że ma być on przeznaczony na koszty noclegów przypadku, gdy nie są one potwierdzone rachunkiem – wynika to wprost z interpretacji językowej przepisów rozporządzenia.
    Jeżeli zatem pojazd posiada odpowiednie miejsce do spania i pojazd znajduje się na postoju, a kierowca złoży oświadczenie że wybiera nocleg w pojeździe oraz gdy pracownik nie ponosi kosztów noclegu – można przyjąć, że pracodawca zapewnił bezpłatny nocleg i z tego tytułu nie będzie przysługiwał ryczałt za nocleg o którym mowa w rozporządzeniu (…)”.

    Jak Szanowny Pan dostrzega, nie tylko Sądy (jak wykazałem we wcześniejszych wpisach) ale także Państwowa Inspekcja Pracy (czyli instytucja, którą raczej trudno posądzać o stronniczość i przychylność wobec pracodawców) wyraziła się jasno – KIEROWCA NIE PONOSZĄCY KOSZTU I MAJĄCY ZAPEWNIONY DARMOWY NOCLEG NIE OTRZYMUJE RYCZAŁTU :)

    Żeby nie było że tylko ja tak twierdzę – tak twierdzi PIP oraz wskazane przeze mnie Sądy Pracy.

    Prawda ? :))

    Poooozdraaawiaaaammm

    Mariusz Miąsko

  106. Prezesie, zapomnieliscie wspomniec ze kiedys uwazano ze ziemia jest plaska!

  107. Clara non sunt interpretanda :))))))))))

  108. No jestem. Ceny tanieją? SN dalej pisze o potencjalnym noclegu, tzn. co by było gdyby? Wydali jakąś nową ustawę „siedmiu”? Prezes nagrywa sprawy na CD a może na czymś innym poleca ?

  109. STANOWISKO PIP z 06 grudnia 2013 roku, nr 13188-4560-Sp0545-Sa01/13 w sprawie zasadności wypłacania ryczałtów za nocleg w sytuacji gdy kierowca posiadał zapewnione bezpłatne miejsce do odbioru odpoczynków w kabinie pojazdu.

    Cytat: „Co do istoty ryczałtu za nocleg należy zaznaczyć, że ma być on przeznaczony na koszty noclegów przypadku, gdy nie są one potwierdzone rachunkiem – wynika to wprost z interpretacji językowej przepisów rozporządzenia.
    Jeżeli zatem pojazd posiada odpowiednie miejsce do spania i pojazd znajduje się na postoju, a kierowca złoży oświadczenie że wybiera nocleg w pojeździe oraz gdy pracownik nie ponosi kosztów noclegu – można przyjąć, że pracodawca zapewnił bezpłatny nocleg i z tego tytułu nie będzie przysługiwał ryczałt za nocleg o którym mowa w rozporządzeniu (…)”.

  110. Zieeeeew…… Sądy to tyle obchodzi co stanowisko pip spod lasu… Odpowiednie miejsce do spania w kabinie? Teraz? Achachacha :)

  111. Wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa Nowej Huty w Krakowie Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 lipca 2014r sygnatura akt: IV P560/13/N o oddalenie powództwa kierowcy w zakresie ryczałtów za nocleg.
    „Z ustalonych w sprawie okoliczności wynika, że strona pozwana z góry zakładała, że powód będzie nocował w kabinach prowadzonych ciągników siodłowych(…).
    Nadto jak sam powód przyznał odpoczynki nocne odbierał w kabinie samochodu, wyposażonej w leżankę, przy czym zatrzymywał się na dużych parkingach z zapleczem sanitarnym i infrastrukturą. Z zeznań powoda wynikało również, iż postawa pracodawcy jednoznacznie wskazywała, iż nie wypłacał on pracownikom ryczałtu za nocleg, wychodząc z założenia, iż kierowcy w czasie odpoczynku korzystać będą z kabiny ciągnika, która umożliwiała korzystanie z odpoczynku. Stąd stwierdzić należy, iż ustalając warunki pracy powód wiedział, iż pracodawca nie zwróci mu kosztów podróży w postaci ryczałtu za nocleg, argumentując to stosownym wyposażeniem kabin ciągników siodłowych, z jakich powód korzystał odbywając podróż zagraniczną.

  112. Mr. Mięsko nadal czekam na odpowiedź! TAK czy NIE ??? Ile razy mam jeszcze pytać??? Jak śpię w osobówce albo na ławce w parku to należy mi się ryczałt czy nie? Nie poniosłem żadnego faktycznego kosztu, spałem za darmo. Należy się czy NIE???

    Nadal mi nie odpowiedziałeś, tylko mnie wyzywasz że nie umiem czytać ale zamiast odpowiedzieć to mi cytujesz stanowisko PIP nie na temat. Nie chodzi mi o nocleg w kabinie jak piszesz, tylko czy Twoja teoria pasuje jak spałem w osobówce albo u znajomych za darmo albo na ławce w parku??? Nie poniosłem żadnego kosztu.

    Czy dostanę ryczałt czy nie???

  113. Szanowny Panie mbanku, jeśli Panu z lenistwa nie chce się przeczytać moich wyjaśnień, które już umieściłem powyżej odpowiadając dokładnie na to pytanie to się Pan raczej nie doczeka….Pańska sprawa

  114. Panie Prezesie, przeczytałem wszystkie Pana posty i nigdzie nie ma odpowiedzi. Ja się pytam prosto – jak śpię na ławce w parku to czy mam ryczałt czy nie? Pan mi odpisuje rozwlekle o spaniu w kabinie ciężarówki, więc jest to NIE NA TEMAT. Ja się nie pytam o nocleg w kabinie ciężarówki, tylko np. w namiocie, u znajomych, na ławce w parku. Chodzi mi tylko o to czy Pana teoria ma sens czy nie ma sensu również w takim przypadku.

    I proszę przestać wyzywać forumowiczów od leniów, skoro sam Pan nie odpowiada na temat i proste zadane pytanie.

    Chyba że jak rozumiem Pana teoria zawodzi w takim przypadku więc woli Pan to pominąć milczeniem albo pisaniem NIE NA TEMAT?

  115. Pan prezes Miąsko wie lepiej niż największa i najdroższa kancelaria w kraju – gratuluję samopoczucia

    http://www.deloittelegal.pl/pl/content/za-nocleg-kierowcy-w-kabinie-pojazdu-nalezy-sie-wyplata-ryczaltu-wyrok-sadu-najwyzszego

  116. Mr Mięsko znowu krzyczy u siebie głośnym tytułem:

    http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/322/40/Korzystne-wyroki-Sadow-oraz-stanowisko-PIP-w-zakresie-ryczaltow-za-nocleg/

    Problem w tym że powołuje się na stanowisko PIP, dziwnym trafem tylko z 2013 roku, a więc grubo przed uchwałą SN. Widać że nie ma Pan kontaktu z PIP, bo obecnie wszyscy inspektorzy kontrolujący firmy nakazują wypłacać noclegi zgodnie z uchwałą SN.

    Powołuje się Pan na jeden jednostkowy wyrok z Krakowa, który nawet nie został zaskarżony apelacją… Gratuluję. Obiektywizm nakazywałby jednak Panu podać również przykłady spraw gdzie przegraliście, z podaniem kwot na jakie naraziliście klienta. Tego niestety już brak. I to ma być rzetelność?

    I na koniec – polecam słownik wyrazów obcych, bo nie rozumie Pan słowa „spolegliwy”… To tyle co „godny zaufania” a nie tak jak Pan pisze: „Przesadna spolegliwość w pierwszej instancji może rodzić dalekosiężne skutki w całym procesie.”

  117. Mnie się tego nawet komentować nie chce. Gość się powołuje na pisma PIP z okresu tego „dziwnego wyroku” Mało tego – w podsumowaniu jest wprost napisane że spór powinien rozstrzygnąć sąd gdy kierowca kwestionuje warunki w kabinie.

  118. A co wszyscy tutaj obecni powiedzą, jak SN za rok w pełnym składzie powie. Należy się ryczałt za nocleg w kabinie jak nie było diety, a jak była to nie, bo 25% z tej diety przeznaczone jest na dodatkowe wydatki z kosztów podróży? Czym dla Was mędrków będzie dotychczasowa uchwała nad której skutkami dyskutujecie? W mojej ocenie niczym.

  119. Uuuu. Weekend bez wynurzeń fachmana? Toż to weekend stracony!

  120. W sprawie I PZP 3/14 Mr Mięsko zgadnij jaki zapadł dzisiaj wyrok czy też uchwała SN? Niezależnie od tego jaki standard ma kabina, ryczałt się należy. Niezależnie od tego czy kierowca poniósł jakiekolwiek koszty czy też nie, to ryczałt się należy.

    I co teraz – nadal będziesz dookoła wmawiał, że wszyscy sędziowie się mylą, a tylko Viggen jest nieomylny i ma zawsze rację?

  121. Mariusz Miąsko 8 lipca 2014 21:28 napisał:
    Reasumując, z treści §9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS jednoznacznie wynika, że odnosi się on do sytuacji w której ryczałt za nocleg jest należny jeśli nocleg był odpłatny Na wszelki wypadek jeszcze raz Panom Mecenasom przytoczę treść odwróconej konstrukcji zdania §9 ust. 4: „jeśli pracodawca zapewni kierowcy płatny nocleg (za który kierowca zapłacił), wówczas kierowcy należny jest ryczałt”.(koniec cytatu)

    No nie panie mecenasie. Jeśli pracodawca zapewni kierowcy płatny nocleg, to wówczas kierowcy nie należy się żaden ryczałt, ale pracodawca ma pokryć koszty tego noclegu bo: § 9. 1
    § 9. 1. Za nocleg przysługuje pracownikowi zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym, w granicach ustalonego na ten cel limitu określonego w załączniku do rozporządzenia.
    2. W razie nieprzedłożenia rachunku za nocleg, pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 25% limitu, o którym mowa w ust. 1. Ryczałt ten nie przysługuje za czas przejazdu.
    4. Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się, jeżeli pracodawca lub strona zagraniczna zapewnia pracownikowi bezpłatny nocleg.(koniec cytatu)

    Normą jest punkt 1 , a punkt 4 to wyjątek od normy, (jeśli warunek zapewnienia bezpłatnego noclegu z p. 4 nie został spełniony to się go nie stosuje i wracamy do punktu 1, lub jeśli pracownik nie przedłoży rachunku do punktu 2)
    § 9.2. W razie nieprzedłożenia rachunku za nocleg, pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 25% limitu, o którym mowa w ust. 1.

    Gdzie w punkcie drugim jest mowa o jakimkolwiek koszcie noclegu?

  122. Spokojnie, spokojnie. Może sędzia nie widziała nigdy kabiny albo nie zna teorii prof. Miąski? Może prądu nie było i sędziowie się nie zapoznali z prawdą objawioną Jego Ekscelencji ? Musi być jakieś wyjaśnienie szyte na miarę Prezesa !

  123. I PZP 3/14 Skład 3 sędziów

    Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2014 r.

    ​Zapewnienie pracownikowi – kierowcy samochodu ciężarowego odpoczynku nocnego w kabinie samochodu ciężarowego podczas wykonywania przewozów w transporcie międzynarodowym nie stanowi zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1991 ze zm.).

  124. Czyli nic nowego. Sąd Najwyższy powtórzył treść uchwały SN w poszerzonym składzie z 12.06.2014 roku.

  125. W punkcie 7 wpisu z 8 lipca pan Miąsko zadał pytanie:
    7. Czy zapewnienie „budy” dla pracownika jest wystarczające dla zaniechania wypłat ryczałtu za nocleg ?

    Sąd również musiał na nie odpowiedzieć, odwołując się do wielokrotnie postulowanej przez pana wykładni językowej, uznał że, (cytuję) pojęcia „odpowiednie miejsce do spania” i „bezpłatny nocleg” nie mogą być utożsamiane (zamiennie traktowane), a wręcz odwrotnie-użycie różnych sformułowań w przepisach prawa oznacza, że są to różne pojęcia. [a nieco dalej] Prowadzi to do ogólnego wniosku, że zapewnienie przez pracodawcę (…..)odpowiedniego miejsca do spania w kabinie…… nie oznacza zapewnienia mu przez pracodawcę bezpłatnego noclegu ……. (koniec cytatu)

    Czyli wracamy do ust.1 lub 2 par.9 bo : zapewnienie „budy” ( nawet najbardziej odlotowej ) może oznaczać, co najwyżej, zapewnienie „odpowiedniego miejsca do spania”, ale już nie „bezpłatnego noclegu”, a właśnie taki warunek, w myśl ust.4, musi być spełniony ,aby pracodawca mógł skutecznie zwolnić się od konieczności wypłaty ryczałtu za nocleg.

  126. Zapewnienie b e z płatnego i odpowiedniego, ale t y l k o „miejsca do spania” nie zwalnia pracodawcy z obowiązku zwrotu kosztów noclegu, a ponieważ kierowca śpiący w budzie, nie przyniesie rachunku, to na podstawie ust 2 (w którym nie ma żadnej wzmianki o kosztach) należy mu się ryczałt.

  127. Oj ciapa, ciapa. Ty dalej swoje. Zwrot jest zwrot i prawa nie zmienisz, uchwały nie zmienisz, Miąski nie zmienisz.

  128. Mr. Mięsko – poczytaj ten nowy wyrok, ciekawe czy nadal uważasz że masz rację a wszyscy sędziowie się mylą…

    http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/I%20PK%207-14-1.pdf

  129. W ten weekend prof. M też bez wykładu ?

  130. Może prezes Miąsko powie coś o wyroku SA w Gdańsku z dnia 16 września 2014 r. Sygn. akt III APa 19/14
    Krzepiący artykuł w „Rzepie” o tym wyroku (który ukazał się dzisiaj) wzbudził „w branży” ogromną jakże wyczekiwaną radość. To nic, że całkowicie bezpodstawną, ale za to potrwa ona długo, aż do pierwszego przeczytania uzasadnienia wyroku ze zrozumieniem, co nie nastąpi szybko, a u niektórych nigdy.

  131. Temperatura dyskusji już chyba opadła …
    Uchwała Sądu Najwyższego została przyjęta, a najważniejsze, że Sąd Najwyższy już zaczął wcielać ją w życie. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014r. (sygn. I PK 7/14) jest tego najlepszym przykładem.
    Można krytykować uchwałę z dnia 12 czerwca (bo ma też ona słabsze punkty), ale dopóki Sąd Najwyższy nie zmieni swojego zdania, to kierowcy powinni z niej korzystać. Pracodawcy bowiem nie próżnują
    wynagrodzeniekierowcy.pl/pracodawcy-bronia-sie-przed-zaplata-ryczaltu-za-nocleg/

  132. czy uzasadniona jest wypłata ryczałtu za realnie poniesione koszty noclegu , jezeli te poniesione koszty wynoszą 0 (zero ) zł czy 0 (zero) eur . w interpretacji US i PIP

  133. Ja powiem tak- sprawa nie była do do wygrania skoro powodowi płacono dodatek obejmujący też kwestię noclegów. Resztę sądy dodały od siebie bez wyraźnej potrzeby i raczej dla zniechęcenia innych „zainteresowanych”. Dodać trzeba, że w tym momencie odwoływanie się przez sądy do uchwały SN z 4/6/2013r. jest cokolwiek chybione skoro „radykalne rozbieżności” 12/6 b.r. rozstrzygnięto w kontrze do tej uchwały i skoro to ta uchwała była przyczyną zebrania się siedmiu wg uzasadnienia wniosku o rozstrzygnięcie tych „radykalnych rozbieżności”.

  134. Widzieliście kolejne „argumenty” Prezesa?

    Cytuję najsmaczniejszy kąsek:

    „Art. 2 pkt. 2 u.ocz.p.k. określa, że „przewozem drogowym” jest przewóz w rozumieniu rozporządzenia 561/2006 WE.

    Art. 4 lit. a) rozporządzenia 561/2006 WE określił natomiast, że: „przewóz drogowy” oznacza każdą podróż odbywaną w całości lub części po drogach publicznych przez pojazd, z ładunkiem lub bez, używanym do przewozu osób lub rzeczy. „Przewozem drogowym” jest, więc podróż realizowana po „drogach publicznych”.

    Ustawa o drogach publicznych z 21 marca 1985 roku, Dz.U. z 2014 r. poz. 659, definiuje „drogi publiczne”, wskazując, iż są to drogi krajowe, drogi wojewódzkie, drogi powiatowe, drogi gminne.”

    Gość uważa że definicja drogi publiczne z 561/06 jest w polskiej ustawie o drogach :) :) :) Ciekawe czy we Francji wiedzą o tym? Albo w Bułgarii?
    Nie wspomnę o tym, że chłopek-roztropek „spuszcza zasłonę milczenia” nad słowami „lub części” bo mu nie pasuje do koncepcji….. Wiedzieliście, że jak kierowca zjedzie autem wys….ć się w polu to nie jest (przez ten kwadrans czy krócej…) w podróży służbowej????? Albo że mu się ryczałt za nocleg nie należy bo nie jest w pasie drogi publicznej???

    Jeszcze uwaga dla klientów tej kancelarii: to że na końcu artykułu jest „bibliografia” nie oznacza że to wyżej to nie bajkopisarstwo bo bibliografia jest do kwestii której nawet kandydat na studenta prawa nie kwestionuje. Jeśli tego nie rozumiecie, to znaczy że zasłużyliście na taką obsługę prawną.

  135. Tego się naprawdę nie spodziewałem, pan prezes pojechał po bandzie, jak można wymyślać takie głupoty… zgodnie z tą logiką kierowca który wychodzi z auta do lasu żeby się wysikać traci prawo do części diety za ten czas bo nie znajduje się na drodze publicznej… a jeśli uczciwy pracodawca płaci mu na nocleg w hotelu, to z chwilą wejścia do hotelu kierowca traci to prawo bo hotel to nie jest droga publiczna…

    zbizkowanie kompletne, inaczej tego nie da się nazwać…

  136. „Panie Mietku, zjedź Pan na parking i idź do hotelu, weź Pan rachunek”. „Dobra” „Panie Mietku, jest Pan już na parkingu?” „Tak, idę do hotelu” „Wracaj Pan, nie jest Pan już w pasie drogi publicznej”.

    Ale i tak najgorsze będą te dantejskie sceny o zaparkowanie autem z boczku – w pasie drogi. Przynajmniej kabiną.

  137. Do tego teoria pana mięski pada, jeżeli kierowca odbywa pauzę weekendową np. 2-3 dni na prywatnej bazie pracodawcy… wtedy jak rozumiem nic nie dostanie – żadnej diety ani noclegu, skoro nie jest w podróży służbowej bo nie znajduje się na drodze publicznej… kompletna głupota. jak można pisać takie bzdury?

    I na marginesie – Pan mięsko uważa, że siedmiu plus trzech sędziów z tęgimi głowami z SN nigdy nie czytało ustawy o czasie pracy kierowców, ustawy o drogach, i tylko on jest taki oświecony… Przecież gdyby coś było na rzeczy to SN już dawno by zwrócił na to uwagę…

  138. Fragment uzasadnienia wyroku SR Warszawa Żoliborz Wydział VII Pracy z 19.09.2014 sygn. VII P 512/13: (…) nie jest istotne, czy w rzeczywistości pracownik poniósł koszty noclegu, albowiem istotne znaczenie ma okoliczność, iż pracodawca takiego noclegu nie zapewniał, czy też – tak jak powód – spał w samochodzie (…).

  139. Fragment uzasadnienia wyroku SR w Sosnowcu Wydział V Pracy z 29 września 2014 r. sygn. akt V P 158/13: „(…) Istota „ryczałtu” jako świadczenia kompensacyjnego (w tym wypadku przeznaczonego na pokrycie kosztów noclegu) polega na tym, że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywistego poniesienia kosztów i nie pokrywa w całości wszystkich wydatków z określonego tytułu (bo nie są one udokumentowane) (…).”

  140. Oto i jest nowy wykład profesora Mięsko!

    kancelariaprawnaviggen.pl//news/329/40/Czy-orzeczenia-Sadu-Najwyzszego-w-sprawie-ryczaltow-za-nocleg-sa-niekonstytucyjne/

    gość zaczyna z grubej rury:

    „(…) W tym celu należy przyjąć kilka podstawowych założeń, wynikających z wcześniej poczynionych ustaleń. Po pierwsze należy zwrócić uwagę, iż bezspornie, orzeczenia Sądu Najwyższego w kwestii ryczałtów posiadają charakter contra legem w odniesieniu do treści rozporządzeń MiPS regulujących zasady pokrywania kosztów podróży służbowych. ”

    Czyli już na starcie artykułu profesor twierdzi „bezspornie” że wyroki i uchwały SN są contra legem. Ważne że ma dzięki temu dobry humor 😉 Nie ma to jak zacząć wypowiedź od mocnego ciosu!

    Ale najlepsze, że gość wmawia, że orzeczenia SN są niekonstytucyjne. To ja mam pytanie – od kiedy to wyrok czy uchwała może być niekonstytucyjny? TK zajmuje się przecież ustawami i rozporządzeniami, a nie wyrokami. Profesor wypowiada się o TK a nie ma pojęcia czym się zajmuje TK.

  141. Pan profesor to po prostu kawalarz jakich mało. Natomiast nie przekona go Pan że się myli – wystarczy zapoznać się z jego motto życiowym na facebooku czy gdzieś tam z Gandhiego – najpierw się z ciebie śmieją itd. A jak, jak szaleć to szaleć. Nie ma co porównywać się do byle kogo.
    Zastanawiam się tylko czy Viggen składa skargi kasacyjne i apelacje, czy od razu skargi o stwierdzenie niekonstytucyjności wyroku. Pewnie to drugie, jak szaleć to szaleć.

  142. Coś mi się przypomniało. Czy to nie Prezes twierdził, że stanowisko SN7 jest znakomite, słuszne i wyważone a jedynie sądy powszechne go nie rozumieją tak dobrze jak Jego Znakomitość?

  143. Czyżby to był dowód na krach koncepcji pt. ,,zwrot to zwrot,,?

  144. 25%sniadani,50%obiad,25%kolacja do tego jest dieta.W zadna diete nie jest wliczony prysznic ,WC i inne drobne rzeczy jak napisal Pan Mariusz Miąsko.Jestem kierowca zawodowym i te inne rzeczy(prysznic,wc,kawa)mozna odliczyc od podatku.

  145. Kolejny popis Prezesa Prezesów. „„Do rozliczenia kosztów podróży pracownik załącza dokumenty (rachunki) potwierdzające poszczególne wydatki; nie dotyczy to diet oraz wydatków objętych ryczałtami. Jeżeli uzyskanie dokumentu (rachunku) nie było możliwe, pracownik składa pisemne oświadczenie o dokonanym wydatku i przyczynach braku jego udokumentowania”.

    W przypadku ryczałtów (np.: paliwowych za przejechane kilometry lub noclegowych) wystarczy, więc jedynie złożyć oświadczenie o poniesieniu kosztu i przyczynach braku udokumentowania kosztu.

    Ale jednak koszt musiał wystąpić, skoro na pracowniku ciąży obowiązek udokumentowania w oświadczeniu – cytat.: „przyczyn jego nieudokumentowania”. „Jego”…czyli kosztu.”

    Facet nawet najprostszego przepisu nie umie zinterpretować…. Prezesie kochany, skoro „nie dotyczy” zdanie 1sze to 3cie też…. Mój Boże…….. Nie dość że myśli na opak to jeszcze nie zauważył że ten przepis to kolejny dowód, ale na coś odwrotnego niżby chciał :)

  146. Panie Prezesie, ile jeszcze takich prawd objawionych? To chyba końcówka bo kończy się tekst rozporządzenia?

  147. tlp.unikatowi.pl/wp-content/uploads/2014/11/raport_regulacyjny_tilp_final.pdf

  148. Zastanawia mnie, po co ci pracodawcy poszli do Palinki, zapłacili mu dziesiątki jeżeli nie setki tysięcy złotych za te projekty i opinie, skoro Pan Prezes Mięsko byłby wniebowzięty, gdyby to on miał napisać te wypociny, na pewno w ciągu 1-2 dni by przygotował wszystkie te projekty i opinie i pewnie nie wziąłby za to ani złotówki ;-))

  149. Pan Mięsko przegrał właśnie kolejną sprawę, tym razem w SO Toruń, i od razu postanowił podzielić się z nami swoim żalem…

    kancelariaprawnaviggen.pl/news/335/40/Cudowne-rozmnozenie-ryczaltow-za-nocleg-w-Sadzie-Okregowym-w-Toruniu/

    Takie wypowiedzi jak cytuję poniżej, według mnie zakrawają już na zniewagę sądu i nawoływanie do rewolucji społecznej. Każdy ma prawo krytykować orzeczenia sądowe, ale powinno się to robić merytorycznie, z umiarem i bez znieważania kogokolwiek, tym bardziej osoba tytułująca się prawnikiem i doktorantem. W zasadzie to uczelnia, gdzie pan Mięsko robi rzekomo swój doktorat, powinna zająć się jego wypowiedziami pod kątem zgodności jego wypowiedzi z kodeksem etycznym doktoranta czy pracownika uczelni. Jeżeli tak ma brzmieć jego doktorat, w którym wyzywa orzeczenia sądowe, to przyjęcie takiego doktoratu będzie skandalem.

    „(…) wykraczają poza wszelkie granice logiki oraz zasad wykładni prawa i stanowią przykład totalnej destrukcji systemu i zasad wykładni prawa i nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek praworządnością lub hołdowaniem zasadom państwa prawa. Dziś przytoczę przykład wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu. O różnych cudach można usłyszeć: o cudzie nad urną, o cudzie zamiany wody w wino, o cudzie rozmnożenia chleba na pustyni. Do jednego z takich cudów doszło w jednym z Sądów pracy i tym razem przedmiotem rozmnożenia były nie chleby, ale ryczałty noclegowe (…).”

  150. Raport raczej jednostronny. W kilku moich sprawach widać że dobrodzieje niby sypneli groszem na raport ale już wcześniej stosowali te same argumenty szczegółowe Ciekawi mnie czy aby na pewno dobrodzieje akceptują uwagi o rachunku hotelowym tzn. że do marca 2013 mówić należy o hotelu. Chyba poza tym nie mierzyli razem z Palinką wymiarów leżanki bo byłoby 600mm Rozbawiło mnie wpisanie w standardzie ogrzewania przy braku wpisu o klimatyzacji Pewnie będą argumentowac że jest okno bo wiadomo że obowiązek klimatyzacji kładzie 90% firm. Ogólnie publikacja świadczy o strachu i wspaniałej kondycji finansowej dobrodziejów zdobytej na plecach kierowców Są to firmy które stać i którym reszta albo podziękuje albo będzie się z nich śmiała jeśli guzik to wszystko da, zwłaszcza wstecz co lekką rączką sugeruje pseudoprofesura do spraw w toku sądowym i nie założonych Zresztą w tym zakresie też wychodzi na jaw kto płacił za opracowanie
    No i faktem jest że profesor Miąsko napisalby to lepiej, szybciej i z pewnością za darmo jako jeden z dwóch specjalistów prawa transportowego w kraju jak to kiedyś nieskromnie stwierdził Nie wiem tylko kto jest tym drugim Pewnie mecenas któremu życzę zdrowia i spokoju wobec zbliżających się imienin

    • A jaki może być ten raport skoro został opublikowany?
      Gdyby DZP przygotowało treści negatywne dla przewoźników to raport skończyłby w szufladzie biurek zleceniodawców. Raport jest jednostronny, ale nawet pomimo tego w jego tezach podano, że uchwała SN II PZP 1/14 usuwa rozbieżności co do noclegu w kabinie pojazdu. Skoro usuwa to usuwa.

  151. Obstawiajmy ile dobrodzieje zapłacili Palince za to opracowanie. Ja stawiam na minimum 100.000 zł netto. To opracowanie ma ok. 90 stron, do tego załączyli projekty aktów prawnych. Naprawdę szkoda kasy, nic im to nie da, tym bardziej że większość firm zaczęła płacić noclegi po obniżeniu diet.

    Nawiasem mówiąc to te ich projekty zakładają, że nie pozbawiają noclegów wstecz, działa tylko na przyszłość.

  152. Biedny Miąsko tyle się zawalczył, tyle się napracował, kasę wzięli inni.

  153. Myślisz ciapku, że korzystali z jego owoców pracy?

  154. No nie tylko jego. Sami zamawiający, też wnieśli niebagatelny wkład w powstanie tego dzieła.
    Jak dla mnie, to tylko pusta demagogia, więc nie wiem za co mieliby zapłacić im aż tyle kasy ( jak tu przypuszczacie).
    Miąsko przynajmniej naprawdę się stara.
    Myślę jednak, że i dla niego, nie wszystko stracone, bo takich raportów musi powstać więcej. Gwałtu, rety, larum grają, a lobbyści muszą mieć czym zarzucić poselskie skrzynki. To po ich umiejętności taneczne, gra ta orkiestra.

  155. Nawiązując do ostatniej glosy Prezesa. Prezes Miąsko nie jest głupi Możecie tę opinię cytować tak jak on cytuje uchwałę – z pominięciem wybranego słowa

  156. Prezes Mięsko zasypuje SN pytaniami, a ci mu nawet odpisują 😉 Niestety nie po myśli prezesa…

    http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/343/40/Stanowisko-Najlepszej-Drogi-ws-wyroku-SN-z-dn-10-wrzesnia-2013-r/

  157. Mam kilku takich klientów. Piszą do Polsatu, tvnu, Prokuratora Gen., Ministra Sprawiedliwości etc. Wspólny mianownik – permanentne poczucie oszukania. Niekoniecznie uzasadnione….

  158. No wreszcie ktoś się bierze za SN!!!!

    Cytuję : „Prezes Stowarzyszenia Uczestników Rynku Komunikacji Samochodowej i Transportu Drogowego Mariusz Miąsko skierował do Prokuratora Generalnego oficjalny wniosek o wyjaśnienie dlaczego Sąd Najwyższy orzekł o zasądzeniu kierowcom ryczałtów noclegowych na podstawie przepisu, który zaczął obowiązywać dopiero 14 lat później.”

    Brawo Prezesie! Oficjalny do tego!! Draństwo jest oczywiste – żeby coś zasądzać w Sądzie Najwyższym? I to bez podstawy prawnej?? Skandal, to jedyne słowo tu odpowiednie.

  159. Jest problem. Seremet odpisał ale chyba wyśmiał Pana Prezesa bo ten się wstydzi zamieścić pismo na swej zacnej stronie.

Dodaj komentarz

autor posta: Tomasz Kaszuba